Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Pediatra ostro o ruchach antyszczepionkowych

| 14.07.2015, aktualizacja: 14.07.2015 | 6

Ta książka i osoby ją upowszechniające łamią polskie prawo. Podważanie bezpieczeństwa szczepień to działalność społecznie szkodliwa - mówi dr Paweł Grzesiowski, pediatra i ekspert ds szczepień, komentując wydanie niedawno książki "Szczepienia za i przeciw".

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
szczepienia
fot. Fotolia
Zdecydowana większość rodziców chce szczepić dzieci zarówno szczepionkami obowiązkowymi z kalendarza szczepień, jak szczepionkami zalecanymi: przeciw pneumokokom, meningokokom, rotawirusom, ospie wietrznej.
W Sejmie jest już gotowy projekt przeniesienia finansowania szczepień ochronnych z Ministerstwa Zdrowia do NFZ, co umożliwiłoby wprowadzenie bezpłatnych szczepionek przeciw pneumokokom oraz innych, za które teraz rodzice muszą zapłacić. Z drugiej strony na całym świecie rośnie aktywność ruchów antyszczepionkowych. Argumenty za ostrożnością w kwestii szczepień przedstawia wydana niedawno książka dr. Martina Hirte, niemieckiego pediatry i alergologa "Szczepienia za & przeciw".
Przeczytaj wywiad z wydawcą książki Szczepienia za i przeciw

O opinię na temat książki poprosiliśmy dr. Pawła Grzesiowskiego, pediatrę, który od wielu lat zajmuje się kwestią szczepień dzieci.

Dr Paweł Grzesiowski komentuje książkę

Ta książka to kolejny, sprawnie napisany antyszczepionkowy pseudo-dokument. Wpisuje się swoją narracją w nurt rozsiewania obaw i negatywnych emocji wokół szczepień. Niestety brakuje w tej książce oceny skutków takiego postępowania, bo autor nie zadał sobie trudu, aby określić efekty wstrzymania jakiegokolwiek szczepienia. A skutki są nieobliczalne – szacuje się, że w wyniku fałszywego oskarżenia szczepionki przeciw odrze o wywoływanie autyzmu przez skazanego wyrokiem sądu brytyjskiego lekarza Wakefilda, w ciągu 15 lat tylko w Europie Zachodniej zachorowało na odrę ponad 100 tysięcy dzieci, z których kilkadziesiąt zmarło.
W książce zastosowano wiele ukrytych chwytów, które mają zasiać niepewność wobec szczepień.
W świetle polskiego prawa, ta książka i osoby ją upowszechniające w Polsce kwestionują konstytucyjne prawo do ochrony zdrowia. A tym samym naruszają polskie prawo, nawołując do nieszczepienia dzieci.
Podważanie bezpieczeństwa szczepień to działalność społecznie szkodliwa. Dlaczego nie powstają podobne pozycje o szkodliwości przeszczepu nerek czy transfuzji krwi? Proszę pomyśleć, ile zagrożeń niosą te procedury, a mimo to nie kwestionuje się ich powszechnego stosowania.
Rodzice są ostatecznymi arbitrami w tej dyskusji, bo to oni wyrażają zgodę na szczepienia, ale tylko lekarze i naukowcy mogą dostarczać potwierdzonych dowodów na prawdę lub fałsz w kwestii szczepień.
Przeczytaj koniecznie: Czy szczepienia wywołują autyzm
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (6)
avatar

annawianna
annawianna | 2016-05-03 21:18 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Najbardziej przykre w tym wszystkim jest to że znaczna część rodziców ma mętlik w głowie i obawia się reakcji poszczepiennych. Ja ufam swojemu lekarzowi i jego wiedzy na temat szczepionek i dlatego też oprócz zalecanych szczepionek zaszczepiłam synka przeciw pneumokokom i meningokokom.

Odpowiedz

Wydawnictwo CERTA
Wydawnictwo CERTA | 2015-07-18 11:45 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Musimy po raz kolejny zdementować: książka Martina Hirte "Szczepienia za i przeciw" nie nawołuje do nieszczepienia, a jedynie do rozważenia KIEDY, CZYM i PRZECIWKO CZEMU zaszczepić aby zminimalizować ryzyko wystąpienia niepożądanych odczynów poszczepiennych.
Fakt, że zalecenia zawarte w tej książce nie pokrywają się z aktualnymi zaleceniami Ministerstwa zdrowia, nie oznacza że nie można o nich merytorycznie podyskutować. Te zalecenia są różne w różnych krajach, i muszą podlegać zmianom ze względu na postępujący stan wiedzy oraz sytuację epidemiologiczną. W Polsce niestety takich zmian od dawna już nie było.

Odpowiedz

ida
ida | 2015-07-15 14:04 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

To znaczy jakie badania? Zaszczepiłabym dziecko na pneumo, gdyby szczepionka była bezpłatna

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Kamila
Kamila | ida | 2015-07-16 12:14 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Być może już od 2017 roku szczepionka będzie bezpłatna, więc każde dziecko będzie mogło z niej skorzystać.

Odpowiedz

Kuku
Kuku | 2015-07-15 01:29 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

A pan Grzesiowski jest lobbystą firm farmaceutycznych, więc nie dziwi taka jego postawa. Warto sprawdzić kto płacił za badania, które przeprowadzał dotyczące np. skuteczności szczepionki przeciw pneumokokom, która ma być wkrótce przymusowa.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

jajaj
jajaj | Kuku | 2015-07-15 23:05 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ciekawe ze szczepionki są bezpieczne... skoro tak duzo skutkow ubocznych.... moje dziecko mialo Nop-a i zaden lekarz ktory ma placone z firm farmaceutycznych nie zmusi mnie do ponownego zaszcepienia dziecka... i niech rodzice ktory nie przezyli Nop-ów u swoich dzieci skończą obrazac nie szczepiących rodzicow.... bo to jest zalosne.... nie zycze nikomu by ich dziecko po szczepieniu zostalo roslinka...

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?