Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Po kilku miesiącach leczenia infekcji okazało się, że to wina... agrafki

| 08.03.2016, aktualizacja: 08.03.2016 | 0

Pięcioletnia Khloe przez pół roku zmagała się z infekcją nosa. Lekarze nie mogli znaleźć przyczyny ciągłego kataru. Po kilku miesiącach okazało się, że jego przyczyną była… agrafka, którą dziewczynka włożyła do nosa.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
fot. abcnews.go.com
Przez kilka miesięcy małą Khloe męczył katar. Z jej noska bez przerwy wydobywała się zielonkawa wydzielina o nieprzyjemnym zapachu – mówi mama dziewczynki. W ciągu tych kilku miesięcy Khloe była u różnych specjalistów laryngologii, zajmujących się leczeniem nosa, gardła i uszu, a nawet u dentysty!

To nie infekcja, tylko... agrafka

Po miesiącach walki z infekcją i antybiotykoterapii, sama Khloe znalazła przyczynę kataru. Podczas wydmuchiwania nosa, wypadła z niego agrafka. „Prawie zemdlałam! Nie mogłam w to uwierzyć, ta agrafka była taka duża!” mówi mama dziewczynki. Pięciolatka wyznała, że kilka miesięcy wcześniej znalazła pudełko z agrafkami. Chciała się nimi pobawić i sprawdzić, jak głęboko zdoła włożyć do nosa jedną z nich. Lekarze nie zauważyli agrafki, bo była głęboko umiejscowiona i pokryta wydzieliną.


Na miejscu mamy Khloe byłybyśmy równie przerażone!

Mama dziewczynki przyznała, że musiała poważnie porozmawiać z Khloe. Żadnego wkładania przedmiotów do nosa, nigdy więcej! Znacie podobne historie? Może wasze dzieci w ramach zabawy też wkładały do nosa albo ucha różne dziwne przedmioty?

Czytaj także: Dziewczynka zginęła, bo połknęła baterię
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?