Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Cała prawda o programie 500+. Jakie dziś wzbudza wątpliwości?

| 22.04.2016, aktualizacja: 23.04.2016 | 114

Miało być pięknie, a wyszło jak zawsze.  Rozpoczął się wyścig, kto najbardziej skorzysta na dopłatach dla dzieci!

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
fot. Fotolia
Która rodzina jest najliczniejsza i zdobędzie największe dofinansowanie? Kto ma dostać pieniądze – matka wychowująca dziecko, czy ojciec, który płaci alimenty? Rodzice zabierający z domów dziecka dawno nie widziane potomstwo. Przerażające?

"Wysoki Sądzie!"

Tak rozpoczynają się listy do sądów rodzinnych, w których "alimenciarze" uprzejmie donoszą, że skoro matka/ojciec dostanie od państwa 500 zł, to oni mogą płacić teraz mniej.  Doprowadza to do sytuacji, że program mający wspierać dzieci, nagle zacznie wspierać tych rodziców, którzy pozostawili dziecko. (!)

Wszystko zaczęło się od decyzji sądu w Rzeszowie. Sędzia prowadzący sprawę o alimenty, nie zasądził żądanej kwoty, argumentując, że "matka może złożyć wniosek o przyznanie świadczenia w ramach programu 500+".  W ten sposób niektórzy chcą się wymigać od płacenia pieniędzy na własne dziecko (!). 
Ministerstwo Sprawiedliwości zareagowało dość szybko na zaistniałą sytuację, każąc od maja raportować o tych rodzicach, którzy starają się o obniżenie alimentów. 

Przeczytaj także: Co zrobić kiedy ojciec nie płaci na dziecko?

Mniej dzieci w domach dziecka?

Trudno jednoznacznie stwierdzić, jakimi pobudkami kierują się rodzice nagle zainteresowani swoimi dziećmi przebywającymi w placówkach opiekuńczych. Czy dodatkowe pieniądze dodały im pewności, że dadzą sobie teraz radę w ich wychowaniu, czy też liczą po prostu na szybki zysk, który niekoniecznie spożytkują na dziecko? Jedno jest pewne, wielu rodziców, którzy od lat nie interesowali się potomstwem, nagle pojawiło się w domach dziecka. 

Sądy czeka teraz oblężenie, bo to one będą musiały dokonać selekcji i rozpoznać, kim kierują jakie motywy. Jeżeli część dzieci trafi do domów, to pod warunkiem, że nie będzie im się tam działa krzywda, będzie to duży sukces.

5500 tys. dla rodziny z Jaworzna

Każdy kto powie: "Ile oni dostaną? Dlaczego tak dużo?" niech zastanowi się dwa razy. Ta rodzina zajmuje się 18 dzieci, z czego na 11 uzyskała pomoc. Kwota 5500 tys. na pewno będzie pomocna, ale nie oszukujmy się, każdy kto ma dzieci wie, ile kosztuje ich wychowanie. Ubrania, środki czystości, rachunki domowe, artykuły spożywcze, to tyko część ogromnego obciążenia finansowego wielodzietnej rodziny. 

Dużo ważniejsze od kwestii – ile?- jest pytanie, na co przeznaczą pieniądze? Czy będą to artykuły pierwszej pomocy, czy też dobra, na które wcześniej nie było ich stać? Nauka języków obcych, kursy pomagające znaleźć pracę, wczasy, czy wyjście do kina/teatru. Cudowne byłoby, gdyby dzięki tym pieniążkom dzieci poznawały świat, uczestniczyły w wydarzeniach kulturalnych, co niewątpliwie pokazałoby im lepszy świat i możliwości.

Zobacz także: Jakie zniżki obiecuje minister rodzinom wielodzietnym?

Program 500+ niesie za sobą wiele emocji. Tylu ilu jest zwolenników, znajdzie się i przeciwników. Najważniejsze w całym tym zamieszaniu jest jednak to, jak pieniądze będą inwestowane przez rodziców i czy dziecko w jakikolwiek sposób odczuje ich przypływ. 

Zapoznaj się także: 500 plus= alimenty minus!
                                    
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (114)
avatar

mama
mama | 2016-05-18 15:46 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Prawda jest taka że program ma zachęcać do płodzenia dzieci ( sama mam 2 koleżanki które zdecydowały się na 2 dziecko dziwnym trafem po ogłoszeniu 500+) Prawda jest też taka że gdybyśmy wszyscy naglestali się bezdzietnymi singlami ... To nie byłoby potrzeby 500 plus. Więc to taka " nagroda " z posiadanie dzieci , a dzieci są nam potrzebne bo społeczeństwo się starzeje . Ja mam 2 dzieci ( i 14 lat pracy )i bardzo się cieszę
z 500+ tyle że sprawiedliwiej by było gdyby państwo opłaciło mi i innym rodzicom np żłobek , przedszkole itp a wypłacenie na konto no niestety może rodzić patologie ... Zresztą jak wszędzie ;) w kościele , urzędzie , w policji , w sejmie itd ...

Odpowiedz

pięćsetminus
pięćsetminus | 2016-05-18 14:51 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

To ja teraz jako bezdzietny zapytam wprost dlaczego mam płacić za cokolwiek. Sumiennie chodzę do pracy od piętnastu lat i nikt mi niczego nie daje. Trzeba być niedorozwojem, żeby twierdzić że komuś się coś należy, bo tak. Pytanie skąd te "należne" się biorą - a no biorą się z takich idiotów jak ja, którzy to sumiennie płacą podatki po to tylko, aby je wydawać na jakieś programy typu 500+. Nie będąc stronniczym i nie kwalifikując wszystkich jak leci zapytam jaki procent patologicznych rodzin na tym skorzysta, a jaki procent to rodziny które faktycznie spożytkują MOJE wypracowane pieniądze. Tak pisze MOJE bo niestety nie ma zasobów finansowych do rozdzielenia bez konsekwencji. Niech połowa z tych patoli zapłaci połowe podatków jakie ja płace to zmienie zdanie na ten temat.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Magda
Magda | pięćsetminus | 2016-05-18 21:08 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Bo dzieci takich niedorozwojow pracują na twoja emeryture ale w sumie masz rację niech rodzi się mniej dzieci każdy martwi się o siebie i wtedy państwo rozwoje będą mieli g. a nie emeryture

Odpowiedz

Aneczka19831
Aneczka19831 | pięćsetminus | 2016-05-19 08:24 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja jestem na urlopie wychowawczym , mam 15 lat pracy , maz pracuje caly czas i zabieraja jemu podatki . Nie tylko ty placisz .... wiem ze sa patologie , ale one sa byly i beda . Tez mnie to troche boli bo uwazam ze te pieniadze powinny byc tylko dla rodzin w ktorych chociaz jedna osoba pracuje . Osoby niepracujace maja i tak wiele korzysci np . Pomoc socjalna w formie dotacji , oplacane obiady , pomoce rzeczowe itp . Co maja powiedziec pracujacy rodzice ? Ciezko zapi.... zeby utrzymac rodzine . Kazdy chce miec dzieci i powinien robic to z glowa bo na te czasy 2 dzieci to wystarczajaca ilosc .... dzieci to nasza przyszlosc wiec nie jestem za twierdzeniem ze '' trzeba bylo nie robic '' tylko robic , ale z głową ;)

Odpowiedz

matka
matka | pięćsetminus | 2016-05-20 09:57 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

zastanów się co piszesz bo te dzieci na które ty rzekomo teraz dopłacasz będą pracowały na twoja emeryturę,swoich dzieci nie masz wiec na ciebie będą pracowały nasze dzieci którym teraz żałujesz 500 zł pamiętaj o tym!!!

Odpowiedz

Ank
Ank | 2016-05-18 13:37 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ten program wspiera patologię i nierobów. Po co mają pracować za 1300zł jak mogą od państwa dostać więcej za dzieci? Po co 16 letnia Dżesika ma się uczyć i pracować jak może "dorobić" kilkoro dzieci i żyć na ich koszt przez ładnych kilkanaście lat?

Odpowiedz

kklluu
kklluu | 2016-05-18 13:30 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jeśli. Jest już te 500plus to każde dziecko powinno dostać tak samo jaki rodzinne bo u nas w Polsce nie było i nie ma sprawiedliwości bo ten co potrzebuje nigdy nie dostanie

Odpowiedz

Cała prawda
Cała prawda | 2016-05-17 17:32 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moi Drodzy, chciałbym większości z Was coś uświadomić. Program 500+ był od początku skazany na porażkę. PIENIĄDZE Z D*PY SIĘ NIE BIORĄ. Od początku nie było na to pieniędzy, więc trzeba było jeszcze bardziej zadłużyć Polskę, a sam (jawny) dług publiczny wynosi już prawie 1 000 000 000 zł. Państwo nie ma własnych pieniędzy - ma tylko pieniądze podatników. Wniosek? Rząd rozdaje mam nasze własne pieniądze pogrążając jeszcze bardziej nasz kraj. Daję temu projektowi góra rok. A potem co?... Cechą ludzi inteligentnych jest zdolność przewidywania przyszłości. Ludzie zasiadający w obecnym rządzie tego nie potrafią... Zamiast obniżać podatki to wszystko idzie w górę, a płace niestety tego nie nadganiają. Ot rządy Bezprawia i Niesprawiedliwości...

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Magda
Magda | Cała prawda | 2016-05-18 21:14 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Och jakąś "cała prawda" jest inteligentna może ty idź do rządu

Odpowiedz

xxx
xxx | 2016-05-16 17:51 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Szanowana Pani/Pan.......

List otwarty w sprawie niezgodnej z Konstytucją, wykluczającej i dzielącej dzieci ustawy 500 plus
Szanowny Panie / Pani …...
Należymy do ponad połowy polskich rodzin wykluczonych z programu Rodzina 500 plus. Uważamy, że jest on nieetyczny i nie traktuje sprawiedliwie wszystkich dzieci – a wykluczając je, podważa ich statut społeczny, deprecjonuje ich godność i czyni je dziećmi niezasłużenie gorszymi.
Aktualnie zbieramy podpisy pod internetową petycją: 500 zł na każde dziecko bez względu na dochód i ilość posiadanych dzieci. Mamy zebrane ponad 7600 podpisów.
Prosilibyśmy Pana o wsparcie naszego protestu w sprawie ustawy 500 plus przyjętej przez Sejm, bo jest ona niedopracowana, jej autorzy kierowali się fałszywą ideologią, wykazując elementarną nieznajomość problemu, który usiłowali rozwiązać – a przez to okazali ignorancję dla większości polskich rodzin wykluczonych ustawą. Powody wprowadzenia ustawy w takiej postaci autorzy uzasadniają wzajemnie wykluczającymi się argumentami, wykazując przy tym zdumiewający brak logiki w ich prezentowaniu, a wprowadzaniu ustawy towarzyszył niczym nie uzasadniony pośpiech.
1. Twierdzą, że ustawa ma zachęcać rodziny do posiadania większej liczby dzieci. To dlaczego nie zachęcają 53% rodzin z jednym dzieckiem, które wykluczyli, aby zdecydowały się na drugie?
W czym przejawia się tu chęć „przełamania kryzysu demograficznego” wykluczając akurat te rodziny?
2. Wsparcie dostały rodziny posiadające co najmniej dwoje dzieci. Dlaczego bardziej trzeba zachęcać rodziny z dwójką czy trójką dzieci niż z jednym, aby zdobyły się na kolejne dziecko?
Nawet samo ministerstwo rodziny nie wierzy, że rozsądni rodzice zdobędą się na taki krok, bo rodzina z dwójką dzieci przedstawiona na plakacie promującym ustawę 500 plus na stronie ministerstwa – ciesząc się z bonusu jaki otrzyma, nic nie mówi o trzecim dziecku, tylko o dodatkowych lekcjach plastyki i gry na gitarze.
3. Prawdziwym działaniem pomocowym, oprócz wsparcia w pierwszej kolejności biedniejszych rodzin, które tego naprawdę potrzebują i już będących dzieci, byłoby przede wszystkim wspieranie rodziny dopiero spodziewającej się pierwszego dziecka, bo kobiety w ciąży w Polsce nie mogą liczyć na ginekologa i godziwą opiekę z NFZ i zmuszone są korzystać z drogiej prywatnej opieki. Już w takim momencie powinno wkraczać prawdziwie troszczące się o rodzinę państwo.
4. Autorzy projektu twierdzą, że ustawa poprawi sytuację materialną rodzin, jednocześnie wyznaczają dolne kryterium dochodowe poniżej minimum socjalnego w kwocie 800 zł na osobę dla 53% rodzin. Pozostałym rodzinom nie wyznaczają kryterium dochodowego, to zachęcają tylko te pozostałe rodziny i tylko tym rodzinom poprawiają sytuację materialną? Dlaczego?
Przykre było także do słuchania apelowanie ministra Morawieckiego do zamożnych Polaków, aby zrezygnowali z zasiłku. Czy w Państwie prawa nie reguluje się polityki finansowej rozsądnymi ustawami, zamiast apelować do sumienia obywateli obdarowanych przez ustawę pomocą, która nie jest niezbędna do godziwego życia ich dzieci?
Prezydent Andrzej Duda powiedział w jednym ze swoich publicznych wystąpień, że ustawa ma służyć tym, którym żyje się trudniej, ciężko się zgodzić z tym twierdzeniem.
Ta ustawa budzi opór wykluczonych rodziców i jest nie do zaakceptowania, bo jest krzywdząca dla naszych dzieci. Rodziny wykluczone nie wyjechały z tego kraju, pracują tu i płacą tu podatki, dokładają się do wspólnego budżetu.
Gdyby autorami ustawy kierowała prawdziwa troska o wsparcie polskiej rodziny, poparta solidną analizą ekonomiczną, wtedy wsparcie obejmowałoby solidarnie KAŻDE dziecko, a już na pewno to, które tego wsparcia potrzebuje, pomoc kierowana byłaby mądrze.
Czy jako Państwo nie możemy brać za przykład rozsądnych wzorów od naszych sąsiadów Czechów? Tam ustawa wspiera KAŻDE dziecko. Na dodatek wyodrębnione są trzy kategorie wiekowe. Ostatnia to 15–26 lat, i ta kategoria dzieci dostaje największą pomoc. Bo Czesi rozumieją, że studia, zdobywanie zawodu, są kosztowne i dlatego tak długo państwo czeskie służy pomocą. Jak widać Czesi mogli sobie poradzić organizacyjnie z udzielaniem wsparcia. Ustanowili także rozsądną górną granicę kryterium dochodowego wynoszące 2,4-krotne minimum socjalne. Bogaci Niemcy dają wsparcie na każde dziecko, bez kryterium dochodowego i nie „narzucają” liczby dzieci i za liczbę dzieci nie nagradzają.
A w polskim programie wsparcia w imię dogmatu „dzietności” ustanowiono pasmo wykluczeń: pomija się pierwsze dziecko w rodzinie, jedno dziecko w rodzinie, najstarsze dziecko, najmłodsze. Przecież osiemnastoletnie dzieci się jeszcze uczą. To jest ten „nowatorski i śmiały projekt pro-demograficzny skierowany do wszystkich rodzin”? Autorzy ustawy 500 plus arbitralnie nakazują – „zachęcają” do dzietności i segregują dzieci, dzieląc je na podlegające wsparciu i nie, według autorytarnie, wymyślonego na potrzeby propagandowe „przełamania kryzysu demograficznego”. Dzieląc przy tym całe społeczeństwo i piętnując rodziny jedynaków, jak i dzieci z tych rodzin. I według swojego „widzimisię” rozdają, to co do nich nie należy – nasze wspólnie wypracowane środki.
Minister Rafalska cynicznie stwierdziła (wystąpienie w sejmie przed głosowaniem nad ustawą), że dla pierwszego dziecka nie potrzeba zachęt ekonomicznych, i z premedytacją zostały te dzieci wykluczone z programu, nie dostały ani grosza. Więc rodzina z jednym dzieckiem nie rokuje na przyszłość i autorzy projektu na czele z minister nie mają zamiaru jej zachęcać, nie interesuje ich także sytuacja materialna tych 53% rodzin, i ich byt ekonomiczny? Dlatego wyznaczyli tym rodzinom do przeżycia kryterium dochodowe 800 zł na osobę w wynajętym mieszkaniu, albo w mieszkaniu obciążonym długoterminowym kredytem mieszkaniowym? A jedno dziecko, to nie dziecko i nie ma wartości społecznej?
Czy ustawodawca narodowego programu wspierającego rodzinę w cywilizowanym państwie ma prawo ingerować w ilość dzieci w rodzinie i piętnować występujące pojedynczo dzieci w poszczególnych rodzinach? Przecież zsumowane stanowią imponującą liczbę zasilającą nasz naród. Jest to jedna trzymilionowa, bardzo wielodzietna rodzina, która została pominięta. Ustawodawcy wykluczając te dzieci, podważyli ich wartość osobową, zdeprecjonowali i podważyli ich status w społeczeństwie.
Po raz kolejny za wszystkimi pokrzywdzonymi rodzicami powtarzamy, że w wystąpieniach publicznych i debatach (jest to utrwalone na nagraniach i tego nikt już nie ukryje) premier Beata Szydło mówiła: wsparcie „dla każdego dziecka”. Ustawa w proponowanej postaci jest krzywdząca, bo dyskryminuje i niesprawiedliwa, bo wyklucza dzieci z niezamożnych rodzin. I zmusza biedne i mniej zamożne rodziny, aby dokładały się na 500 plus dla ludzi bardzo zamożnych, z racji, że w ten sposób ustawodawcy postanowili „dowartościować rodziny wielodzietne” , jest niezgodna z Konstytucją.
Rzecznik Praw Dziecka w swym wystąpieniu (9.02.2016) podkreślił, że nie ma dzieci lepszych i gorszych i wszystkim należy się taka sama pomoc od państwa. PiS, który wygrał wybory głosami odrzuconych w projekcie rodzin, zachowuje się teraz jak gdyby był prywatnym właścicielem całej Polski i nie słucha racjonalnych krytycznych uwag.
Niezrozumiały jest pośpiech przy podejmowaniu tak obciążającego nas wszystkich projektu. Platforma Obywatelska (nie jest teraz ważne, jakimi przesłankami się kierowała) w trakcie debaty sejmowej nad ustawą, zaproponowała skorygowany program, obejmujący wsparciem wszystkie dzieci i jest – według publicznych deklaracji – gotowa ponieść wszelkie konsekwencje za podjętą wspólnie decyzję. Jest to słuszny i uczciwy postulat. Nie jest tak, że nie ma alternatywy, także inni przedstawiciele opozycji wnosili racjonalne uwagi. Dla wspólnego dobra PiS powinien podjąć współpracę nad zmodyfikowaniem braków i wykluczeń, aby ustawa nabrała charakteru prawdziwie powszechnego i sprawiedliwego świadczenia.
Szanowny Pan/Pani ….. Prosilibyśmy o podpisanie naszej petycji, aby rządzące ugrupowanie polityczne skorygowało przyjętą ustawę, aby KAŻDE dziecko potraktowane było równo i sprawiedliwie.
Rodzice wykluczonych dzieci

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

ja
ja | xxx | 2016-05-16 18:32 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Oczywiście, podpisze tę petycję.

Odpowiedz

Gosia
Gosia | xxx | 2016-05-17 21:35 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Z wielką ochotą podpiszę

Odpowiedz

ja
ja | 2016-05-16 16:01 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jest to dobry program tylko nie dla wszystkich. Uczciwie pracuję zrobię 1500 lub ciut więcej i mam alimenty 350 zł. Dochód przekracza 70 zł. Nie przysługuje mi 500+, tylko ile wydam na dojazdy do pracy to tego nikt nie liczy. Bardzo mnie to denerwuje , że alimenty są dochodem a te wszystkie zasiłki rodzinne nie są? Przecież to tez pieniądze, które rodzina bierze do ręki! Niech się politycy nad tym jeszcze raz zastanowią. Jest to zasiłek wychowawczy- czyli mam rozumieć , że ja nie wychowuje swojego dziecka a kobieta, która cały rok szkolny kupuje swojej córce książki i nie po drodze jej do księgarni to weźmie i 500+ i jeszcze zwrot za książki, bo jej ktoś fakturę na lewo załatwił.
Człowiek musi ostro się brać do roboty żeby mój syn mógł nie różnic się od innych, chodzić na basen mam jeszcze nadzieję, że będzie mnie stać żeby od przyszłego roku chodził na angielski.
Pozdrawiam wszystkich w podobnej sytuacji.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Kika
Kika | ja | 2016-05-16 16:59 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

I tu racja. Pierwsze dziecko nie jest gorsze!

Odpowiedz

Kkkkk
Kkkkk | ja | 2016-05-16 21:00 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mam dokładnie taką samą sytuację 😐

Odpowiedz

Asia
Asia | 2016-05-15 22:22 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Witam. Najliczniejsza rodzina jest w JAWORZE a nie jaworznie. I jestem akurat przeciwna takim pomocą, gdyż i tak większość pomaga tu mops itd. Wiem ze dzieci kosztują, ale boli mnie fakt ze ludzie, którzy od zawsze dostają pomoc z no MOPSów nadal jest w jeszcze większym stopniu wspierane przez państwo. A tacy, którzy faktycznie pracują na wychowanie dzieci ( nie istotne jedno, dwa, pięć czy dziesięć) nie mogą pozwolić sobie np na wyjazd na wakacje albo na dodatkowe przyjemności dla potomków. Wtedy państwo nie pomoże bo dochody za duże (mimo że np tylko rodzice pracuja za odrobine więcej niż minimalna krajowa).

Odpowiedz

krisss
krisss | 2016-05-15 11:25 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Muszę się odnieść do kwestii dzieci z domu dziecka ponieważ autor artykułu tu napisał o rodzicach którzy będą się kierowali chęcią szybkiego zysku.Moje zdanie jest takie że im mniej dzieci w domu dziecka a więcej w rodzinach tym bardziej będą szczęśliwe. Nie jest powiedziane ze jak w domu dziecka mają lepsze warunki socjalne to są szczęśliwe bo z reguły tak nie jest.Zauważyłem że nawet w tych biednych rodzinach te dzieciaki są szczęśliwe bo są rodzice choć nie zawsze idealni ale są najbliżsi.Domy dziecka to placówki niczym kołchozy skonstruowane według schematu w których to często dochodzi nawet do rozdzielania rodzeństwa.Więc ten program rządowy,który został opracowany daje jakąś alternatywę i nie należy go z góry krytykować.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Iks
Iks | krisss | 2016-05-15 12:21 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nie oszukuj się, nie zabiera się dzieci z rodzin, które są biedne, ale dbają o dzieci. Jeżeli dziecko było zaniedbane, rodzic przez lata się nim nie interesował, to teraz też nie interesuje się dzieciakiem, tylko kasą.

Odpowiedz

Ja2
Ja2 | krisss | 2016-05-15 19:40 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Raczej autor miał na myśli patologie gdzie "pozbywano się "dzieci a teraz dla pieniędzy chca aby wróciły do domu. Jako matka1 dziecka w dodatku pracująca czuje się oszukana . Bo nie dostanę nic za karę. Za to ze pracuje.. bo dochód przekracza 800zł.. jak patrzę na ludzi którzy nigdy "nie zhanbili" sie żadna praca bo żyli na rachunek opieki społecznej (mając po 5-6 dzieci) teraz będą mieli gratis niezła sumkę .. ...z mojej ciężkiej pracy i podatków..watpie zeby ci ludzie inwestowali w rozwoj dzieci. Raczej w inne przyjemnosci. Generujemy sami spoleczenstwo nierobow. Bo dzieci tych rodzicow w 90% beda tj rodzice utrzymywac sie ze swoich dzieci.. itd.. . Dziękuję za ta sprawiedliwosc . . niestety nie jestem az tak perfidna zeby odejsc z pracy dla 500+ a i nie zamierzam sie starac o kolejne dziecko dla tych groszy. Powinien byc prog dochodowy albo cokolwiek zeby sprawiedliwie te pieniądze były przydzielone i przeznaczone na konkretne cele. A na samaym początku już dluznicy "bali sie " co będzie jak środki będą Na kontach i czy komornik może to zająć??? To jest chore i ten cały PiS... bez komentarza. jestem zbulwersowana tym co się dzieje. Pozdr.

Odpowiedz

Ja
Ja | 2016-05-14 08:47 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

A moje dziecko dzięki temu będzie uczęszczało do przedszkola

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Agrafka
Agrafka | Ja | 2016-05-17 08:13 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

W Jaworze!!!

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?