Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Oko w oko z noworodkiem – rady na pierwsze dni w domu

| 09.12.2008, aktualizacja: 29.03.2017 | 0
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
mama, noworodek, całować, łóżko
Pierwsze dni sam na sam z noworodkiem nie są łatwe, bo z jednej strony jesteś w euforii (Hurra, wreszcie w domu!), z drugiej czujesz się jeszcze niepewnie w roli mamy. Sprawdź, co ci pomoże w tym okresie.
Właśnie przyjechałaś z noworodkiem do domu i masz duszę na ramieniu? Nic dziwnego, że trochę się boisz, skoro zewsząd, oprócz gratulacji, słyszysz opowieści o kolkach, potwornym zmęczeniu  i zarwanych nocach.
Jak ułatwić sobie pierwsze dni z noworodkiem w domu? Zadaliśmy to pytanie  doświadczonej położnej i kilku świeżo upieczonym mamom.
Oto ich rady.

Poznaj swoje dziecko

Jeśli tylko czujesz się na siłach, zajmuj się maleństwem już w szpitalu.
– Dzięki temu szybko nabrałam wprawy i nie czułam się w domu  kompletnie bezradna, gdy moje dziecko zaczynało płakać – wspomina Beata. –  Pytałam położne o wszystko, co chciałam wiedzieć. Przede wszystkim nauczyłam się dobrze przystawiać dziecko do piersi. To mi zaoszczędziło stresu i problemów z piersiami. 

Pamiętaj też, że twoje dziecko:
  • Je 7- 10 razy na dobę. Niektóre dzieci najadają się  w kwadrans,  inne potrzebują nawet godziny. 
  • Śpi od 16 do 20 godzin na dobę. Co to oznacza w praktyce? Niektóre noworodki budzą się tylko gdy są głodne inne potrzebują noszenia na rękach i zabawiania.
  • Na początku może robić kupy we wszystkich kolorach tęczy. Zajrzyj do atlasu niemowlęcych kupek, będziesz spokojniejsza.
  • Potrzebuje przede  wszystkim ciebie  – twojego głosu, ciepła i zapachu twojego ciała. Jest przekonane, że jesteście jedną istotą. To, czy ma własny pokój, nowoczesne akcesoria i śliczne ubranka jest do absolutnie obojętne.
  • Na początku nie wygląda jak bobas z reklamy. To zupełnie normalne. Niedługo będzie śliczne.
Przeczytaj także: Jak wygląda noworodek?

Nie bój się dziecka – noworodek nie jest ze szkła

Noworodek wcale nie jest taki kruchy, jak się wydaje na pierwszy rzut oka.
Pamiętaj jednak by:
  • Podtrzymywać dziecku główkę, gdy bierzesz je na ręce.
  • Nie podnosić dziecka za nóżki podczas zmiany pieluszki. Lepiej podnieść mu pupę wsuwając pod nią dłoń.

Zaufaj sobie

Mnóstwa rzeczy nauczyłaś się w szkole rodzenia, z książek  i w szpitalu. Nawet jeśli nie robisz ich (jeszcze!)  doskonale, na pewno sobie poradzisz. Nie wpadaj w panikę, jeśli czujesz w głowie pustkę.
– W takich chwilach siadałam  z synkiem w ramionach i starałam się spokojnie oddychać, a jeśli i tak nie mogłam sobie przypomnieć, co dalej, zaglądałam do poradnika dla młodych mam – wspomina Kasia.

Ułatwiaj sobie życie

  • Zanim zabierzesz się za kąpanie czy przewijanie, zgromadź wszystko, co ci będzie potrzebne, by nie szukać  rozpaczliwie pieluszek, mydełka, kremu do pupy itd.
  • Zanim zanim zaczniesz karmić, przygotuj sobie coś do picia.
  • Niektórym mamom ułatwia życie ... wyciszenie telefonu.
– Dzięki temu nie denerwowałam się, że dzwoni, gdy jestem zajęta i nie mogę odebrać – mówi Ania.

Nie pozwól, by zapanował nad tobą lęk

Strach o dziecko znają chyba wszystkie młode mamy. Najważniejsze, by nie dać mu się sparaliżować.
–  Martwiłam się o Marysię  bez ustanku. Że śpi za krótko albo za długo. Że kichnęła, więc pewnie się rozchoruje. Że płacze, a ja nie wiem dlaczego. Teraz wiem, że to wszystko było zupełnie niepotrzebne – opowiada Marta. 

Wątpliwości rozwiewaj u specjalistów

Żaden poradnik na temat niemowląt nie zawiera odpowiedzi na każde pytanie, jakie zadają sobie młode mamy, a szukanie odpowiedzi w grupach dyskusyjnych długo trwa i może prowadzić na manowce. Dlatego warto mieć kogoś, do kogo można zwrócić się z wątpliwościami. Na przykład położną ze szkoły rodzenia.

– Młode mamy dzwonią do mnie z najróżniejszymi problemami. Czasem wystarczy krótkie "Proszę się tym nie martwić, to normalne", by były spokojniejsze –mówi położna, Anna Kieżyńska.
Jeśli twoje dziecko jest wcześniakiem albo miało poważne kłopoty ze zdrowiem, przed opuszczeniem szpitala poproś pediatrę, by dokładnie wyjaśnił ci na co powinnaś zwracać szczególną uwagę.

Poproś kogoś o pomoc... 

Wciągu pierwszych dni na pewno przyda ci się pomoc albo chociaż czyjaś obecność. Byłoby cudownie, gdyby tata twojego dziecka mógł wziąć urlop i przez cały czas być przy was.  Jeśli to niemożliwe, poproś o pomoc mamę, teściową, siostrę, przyjaciółkę.

....jeśli naprawdę jej chcesz

Są mamy, które czują się pewniej mając przez 24 godziny na dobę kogoś do pomocy, i takie, którym to nie służy.
–  Moja mama wyręczała mnie we wszystkim: kąpała małą, przewijała ją, nosiła na rękach, kładła do łóżeczka. Była kochana, ale przez to, że robiła wszystko za mnie, czułam się coraz bardziej zagubiona i coraz mniej wierzyłam w swoje siły.  Denerwowałam się, gdy była ze mną, ale gdy wychodziła, żeby coś załatwić, bałam się wziąć na ręce własne dziecko (o kąpieli nie było nawet mowy) – opowiada Ewa.
Jeśli  tak jak ona czujesz, że tak duża pomoc cię przytłacza, poproś o coś konkretnego, co ci pomoże, ale nie odbierze możliwości zajmowania się dzieckiem: zrobienie zakupów, ugotowanie zupy, posprzątanie,  wyprowadzenie psa na porządny, długi spacer.

Staraj się odpoczywać

Młodym mamom najbardziej daje się we znaki zmęczenie i brak snu.
– Szybko się nauczyłam spać wtedy, gdy zasypiały moje dzieci (rzadko jednak robiły to w tym samym czasie). O dziwo nawet krótka drzemka stawiała mnie na nogi – wspomina Magda, mama bliźniaków.

Nie każdej mamie udaje się odpocząć, nawet jeśli może liczyć na czyjąś pomoc. 
– Czułam się, jakby mnie ktoś nakręcił – opowiada Marta –  Po powrocie ze szpitala zaczęłam prać i sprzątać, chociaż wcale nie musiałam. Ciągle myłam podłogę pod łóżeczkiem, żeby nie było tam kurzu. Choć byłam zmęczona, nie  potrafiłam spać, bo nawet jeśli udawało mi się zasnąć budziłam się po kwadransie i sprawdzałam, czy z Marysią wszystko jest w porządku. Warto jednak próbować.
Wielu młodym mamom pomaga sapnie w pobliżu dziecka. –  Można np. ustawić jego łóżeczko przy łóżku tak, by można było włożyć do niego rękę nie wstając – radzi położna. 

Szukaj własnego sposobu na relaks

Jednym mamom dobrze robi wyjście z domu, innym... pozostanie w nim. Nie ma reguły.
–  Gdy mąż wracał z pracy, wciągałam na grzbiet byle co i wychodziłam na skwerek w pobliżu domu. Na kwadrans, pół godziny. Był listopad, lało, szczękałam zębami z zimna, ale za żadne skarby nie pozwoliłabym sobie odebrać tego spaceru. Musiałam pobyć trochę sama – opowiada Beata.

Zupełnie inaczej było z Martą.  – Nie było takiej siły, która mogłaby mnie z niego wygonić z mieszkania. Nic by mi to nie dało: martwiłabym się o córeczkę. Najlepiej wypoczywałam, gdy mąż był w domu a mała spała. – opowiada.

Zrób coś dla siebie

Umyj głowę, przebierz się w coś, co lubisz, przejrzyj gazetę. Nie żałuj na to czasu.
Pamiętaj!
Bez zapewnienia sobie minimum komfortu, trudno zająć się czymś innym poza własną frustracją. 

Nie przejmuj się wszystkim

Denerwujesz się, że płacz maleństwa przeszkadza sąsiadom? Staraj się uspokoić dziecko, by było mu dobrze, a nie ze względu na innych. Dzieci płaczą, a sąsiedzi to słyszą. Tak to już jest i  nie da się tego przeskoczyć. Powiedz sobie: "Trudno. Pan spod ósemki także dawał kiedyś w kość innym."

Ogranicz wizyty

Zgadzaj się na nie tylko wówczas, jeśli sama ich chcesz. I nie pozwalaj przychodzić gościom, którzy są nie całkiem zdrowi.
–  Jeszcze w szpitalu odwiedziła mnie zakatarzona przyjaciółka. W efekcie moje dziecko spędziło tam dwa tygodnie, żeby wyleczyć zapalenie ucha – wspomina Beata. – Potem  w moim domu drzwi się nie zamykały. Z jednej strony cieszyło mnie to zainteresowanie, z drugiej byłam zmęczona, bałam się o dziecko (zwłaszcza, że nie wszyscy wpadali na pomysł by umyć ręce) i krępowało mnie karmienie w ob

KONSULTACJA: Anna Kieżyńska, położna I Klinika Ginekologii i Położnictwa we Wrocławiu.

Polecamy także: Kalendarz rozwoju niemowlaka – tydzień po tygodniu
 
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?