Babyonline.pl
 
 
Gry
Rozwiń menu

Pierwszy dzień w przedszkolu - relacje mam

| aktualizacja: 12.08.2016 | 0

Pierwszy dzień w przedszkolu to nie bułka z masłem. Dla kogo jest trudniejszy: dla świeżo upieczonych przedszkolaków, czy może raczej dla… rodziców?

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
przedszkolaki
fot. fotolia.com
Jak może wyglądać pierwszy dzień w przedszkolu? Przeczytajcie relacje mam, które przedszkolny debiut swoich pociech mają już za sobą.

Polecamy także: Będzie dobrze! Rady na pierwsze dni w przedszkolu


Magda Kantorska:"Siedziałam w domu jak na szpilkach"

Karol (3 i pół roku) poszedł do przedszkola 2 tygodnie temu. Przez kilka dni chodziliśmy tam popołudniami, a ja zostawałam na zajęciach razem z nim.
We wtorek miał zostać na 2 godziny sam. Śniadanie zjadł w domu. Umowa była taka, że przyjdę po niego przed zupką. Chociaż wiedział, że dziś zostanie w przedszkolu beze mnie, nie obyło się bez płaczu. Nie chciał się ode mnie odkleić, ale panie zaprowadziły go do sali.
Siedziałam w domu jak na szpilkach. Może płacze? Może wpadł w histerię? Zastanawiałam się, czy zadzwonić.
Po godzinie dostałam MMS-a ze zdjęciami: Karol świetnie się bawił. Kilka razy pytał, kiedy przyjdę, ale kiedy przyszłam zgodnie z umową (przed zupką) był tak zajęty, że zauważył mnie dopiero po kilku minutach.
Nie chciał powiedzieć jak było. Po przedszkolu zabrałam go na lody.
Szokiem było dla mnie to, że musiałam tak po prostu go zostawić. Myślałam, że może posiedzę z nim chwilę, żeby się oswoił. Panie stwierdziły jednak, że tak byłoby pewnie codziennie.
Teraz też szybko wychodzę. Jeśli Karol płacze, jedna z pań siedzi z nim chwilkę na ławce. To sprawdza się najlepiej. 
 

Magdalena Mielczyk: "Pierwszego dnia odprowadził go tata. Ja szłam kilka kroków za nimi"

Mój Antek pierwszy raz poszedł do przedszkola rok temu. Miał wtedy niecałe 3 lata. Zanim tam trafił, zamartwiałam się przez całe wakacje. Jak sobie poradzi? Czy nie będzie za mną płakał? Czy nie będzie się bał zostać sam? Itp, itd.
Wiedziałam, że bardzo rwie się do dzieci, do towarzystwa. Gdy podczas spacerów mijaliśmy przedszkole w naszej okolicy, zaglądał zazdrośnie za furtkę i z błagalną miną mówił "Chcę do dzieci". Tłumaczyłam mu , że to już niedługo, a on się bardzo cieszył.
Słuchając różnych mądrych rad postanowiliśmy, że pierwszego dnia to mąż odprowadzi Antka do przedszkola. Baliśmy się, że ze mną nie będzie chciał się rozstać.
Moja przyjaciółka uszyła specjalnie dla niego worek na kapcie, więc był bardzo podekscytowany. Założył plecak, chwycił tatę za rękę i ruszyli.
Ja szłam kilka kroków za nimi. Robiłam zdjęcia, ale poszłam też tak na wszelki wypadek - chciałam być blisko, gdyby jednak zrejterował i chciał do mamy.


Martyna Nowaczyk: "Było świetnie. Pochwaliłyśmy się sąsiadom"

Gdy moja córka, również Martyna, poszła po raz pierwszy do przedszkola, miała 4 lata. Przygotowywałam ją do tego opowiadając co tam się będzie działo i o której będę ją odbierać. Powiedziałam, że przyjdę po obiedzie, bo przecież nie zna się jeszcze na zegarku.
Gdy po nią przyszłam, była zadowolona, a pani powiedziała że odnalazła się w grupie.
Po przedszkolu nie robiłyśmy niczego specjalnego. Wyszłyśmy na podwórko i pochwaliłyśmy się sąsiadom, że była w przedszkolu i bardzo jej się podobało. Potem ani razu nie płakała, że do przedszkola nie chce iść.


Karolina Raf: "To my płakaliśmy, nie nasz synek"

Olek poszedł do przedszkola w wieku 2 lat i 9 miesięcy, od początku z wielką radością. Nie było wcześniej żadnej adaptacji.
Pierwszego dnia tak bardzo ucieszył się z towarzystwa i zabawek, że nawet nas nie pożegnał, tylko pobiegł do dzieci, a my płakaliśmy ze wzruszenia i emocji. Szybko się ewakuowaliśmy, żeby nie zobaczył jak ronimy łzy, bo wtedy mogłoby dojść do katastrofy.
Cały dzień chodziłam spięta i smutna, że dziecko jest już taki duży krok dalej ode mnie, że mój synek "odszedł tak bez żalu", że wielki świat go wzywa i już mi nie odda dzidziusia, którym był do tej pory. Kolejne dni były już troszkę trudniejsze. Podczas pożegnań zdarzyło się parę razy łapanie za nogawkę, ale panie sprawnie włączały Olka  do zabawy. Nam kazały odejść, bo wtedy jest dziecku łatwiej. Po kilku dniach Olek pokochał przedszkole, dzieci i panie tak bardzo, że mogliśmy odtrąbić sukces.

A jak wyglądał Wasz pierwszy dzień w przedszkolu? Czekamy na Wasze komentarze.

Sprawdź, czy Twoje dziecko jest gotowe na pójście do przedszkola
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?