Babyonline.pl
 
 
Gry
Rozwiń menu

Pink: "Nie uznajemy płci naszych dzieci. Nic na świecie nie jest czarne albo białe"

| aktualizacja: 08.12.2017 | 1

Słowa artystki o wychowaniu oburzyły wielu fanów. Co jeszcze wyznała?

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(3)
Pink z córką
fot. ONS.pl
Pink to artystka, która nie schodzi ze sceny muzycznej już od lat. I choć nie wszystkim się podoba, wielu twierdzi, że jest zbyt męska, umięśniona, sama szczyci się, że na jej koncerty wciąż wyprzedają się wszystkie bilety. Nie przejmuje się opiniami i tak samo chce wychowywać swoje dzieci.



36-letnia piosenkarka wraz z mężem mają 6-letnią córkę Willow oraz prawie rocznego syna Jamesona. No właśnie, tylko czy to na pewno dziewczynka i chłopiec? Pink chyba nie byłaby zadowolona z tak stereotypowego szufladkowania płci jej dzieci. Ostatnio poczyniła nawet na temat dość kontrowersyjny wywód. Przeczytajcie!

Pink nie uznaje płci swoich dzieci

Według piosenkarki nic nie można jednoznacznie określić jako czarne czy białe. W tym również płci. W jednym z wywiadów wyznała: „Nie uznajemy płci naszych dzieci i przyczepiania komukolwiek etykietek, bo nic na świecie nie jest tylko czarne albo białe”. Artystka w myśl nowej, popularnej teorii na temat płci kulturowej uważa, że przyznawanie komuś takiej czy innej płci na podstawie wyglądu fizycznego, który na to wskazuje, jest przyklejaniem etykietki. A ona chce, by jej dzieci były po prostu sobą, bez szufladkowania. Zresztą, nie jest w tym pierwsza, dzieci bez płci stają się nowym trendem w zachodnim, liberalnym świecie. 

Ślub z Afrykanką? Świetny pomysł!

Pink pochwaliła się też w wywiadzie planami na przyszłość 6-letniej Willow. Podobno chce ona (ono?) poślubić afrykańską kobietę. Co na to piosenkarka? Jej reakcja była bardzo optymistyczna. Powiedziała córce: „Świetnie, a nauczycie mnie jak przyrządzać afrykańską kuchnię?”.

Jak Pink walczy z kompleksami córki?

Artystka wyznała, że Willow płakała raz i wyznała mamie, że czuje się „najbrzydszą dziewczynką na świecie”. Koniecznie chciała wtedy jakoś pomóc córce i przygotowała dla niej coś specjalnego. Zdradziła: „Gdy przyszłam do domu zrobiłam dla niej prezentację w Power Poincie, zatytułowaną „Androgyniczne gwiazdy rocka” z artystami, którzy nie bali się żyć prawdziwie i prawdopodobnie cieszyli się każdym dniem swojego życia, idąc naprzód i „machając flagą”, inspirując wszystkich dookoła. Były tam takie gwiazdy, jak Michael Jackson, Elton John, George Michael, Prince, David Bowie, Annie Lennox i Janis Joplin”. 

Co sądzicie o takim sposobie na wychowanie? Jesteście tak liberalne w poglądach, jak Pink, czy uważacie, że to już gruba przesada? Piszcie w komentarzach!  

UWAGA: jeśli nie widzisz naszej galerii zakupowej, dodaj Babyonline.pl do białej listy w Adblock.   
Zobacz też: Zmiana płci córki Angeliny Jolie i Brada Pitta. Zostanie chłopcem?​

Źródło: viva.pl
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (1)
avatar

MamaNick
MamaNick | 2017-12-09 18:52 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moim zdaniem podejście Pink nie jest wcale takie kontrowersyjne, o ile się chce faktycznie zrozumieć o co jej chodzi :) Chodzi o to, że jej córka nie musi ubierać się w piękne sukienusie, bawić się laleczkami, jeśli nie będzie miała na to ochoty i będzie wolała samochodziki a pierwszego całusa zaliczy z Angeline a nie Jacobem. Po prostu, wsparcie dziecka w jego poznawaniu siebie i swojej seksualności. Godne naśladowania! Choć faktycznie Pink niefortunnie to nazwała (a raczej osoba, która przetłumaczyła jej wypowiedź).

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?