Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Czy lepiej mieć córeczkę?

| 07.03.2008, aktualizacja: 14.02.2014 | 10

Zdaniem badaczy synowie skracają życie, przyprawiają o depresję i obniżają odporność swoich mam. To przemawia za tym, by starać się o córeczkę. Czy jednak można jakoś wpłynąć na płeć przyszłego potomka?

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(4)
córka, płec dziecka

No więc proszę pani – to chłopiec – oświadczył lekarz, analizując obraz z USG ciąży. Mój mąż przyjrzał się wnikliwie czarno-białej kaszy na ekranie i stwierdził: – Rzeczywiście, chłop jak dąb. Lekarz popatrzył na niego sceptycznie: – To, co pan widzi, to noga – ostudził jego zapał. Słuchałam tego jednym uchem, walcząc z mieszanymi uczuciami: chłopiec? No, fajnie, ale miała być dziewczynka...

Dziś mój syn ma półtora roku i nie zmieniłabym mu płci, ale marzenie o córce pozostało. W zasadzie czemu? W czym dziewczynki są lepsze od chłopców? Internetowe fora przyszłych rodziców pełne są pytań tego typu. Nauka przynosi na nie odpowiedź.

Zobacz płeć dziecka na USG - chłopiec

Córki częściej opiekują się rodzicami na starość

Po pierwsze, z córkami żyje się lepiej. A już na pewno dłużej. Z Programu Badań Polskich Stulatków prowadzonych w Międzynarodowym Instytucie Biologii Molekularnej i Komórkowej w Warszawie wynika, że łatwiej dożyć setki, mając córkę. Przypuszczalnie córki chętniej opiekują się swoimi rodzicami. Dzięki temu starsi ludzie są w lepszej kondycji psychicznej i fizycznej.

Zobacz płeć dziecka na USG - dziewczynka

Synowie mają wpływ na długość życia matki

A więc córka wydłuża życie. A syn? Pół biedy, gdyby po prostu był obojętny dla przewidywanego wieku swej matki. Jednak z badań fińskich uczonych wynika, że tak nie jest. Zespół pod kierunkiem Samuli Helle z Uniwersytetu w Turku w Finlandii zebrał dane z ksiąg parafialnych z lat 1640–1870 na temat rodzin lapońskich żyjących na północy Finlandii. Dlaczego badano akurat Lapończyków? Bo nie znali oni żadnych metod profesjonalnej opieki medycznej, które mogłyby wpływać na naturalną śmiertelność. Dlatego łatwo można było stwierdzić, jak i czy wpływa na nią liczba i płeć posiadanego potomstwa.

A więc okazało się, że liczba dzieci nie miała wpływu na długość życia matki. Kiedy jednak przeanalizowano, jak miała się do tego płeć dziecka, a... to już była całkiem inna historia. Otóż urodzenie chłopca, w przeciwieństwie do urodzenia córki, wiązało się ze skróceniem życia matki. I tak posiadanie jednego syna skracało je średnio o 34 tygodnie (od 4 do 64 tygodni). Wydanie natomiast na świat córki wpływało korzystnie na długość życia matki, ale statystycznie nie był to znaczący wynik. Gdy jednak badacze przeanalizowali wyniki pod kątem liczby dorosłych już synów i córek, wpływ tych ostatnich na wydłużenie życia matki stawał się bardziej widoczny.

Córki wydłużały życie matki o więcej lat, niż skracał je syn. Nie zaobserwowano przy tym, by płeć dziecka była związana z długością życia ojca.
– Nasze wyniki wskazują, że urodzenie i wychowywanie syna związane jest z większymi kosztami dla organizmu matki – podsumowują badacze. Autorzy podkreślają, że może to być związane zarówno z poniesionymi kosztami w czasie ciąży i porodu, jak i z tym, że dziewczynki pełnią społecznie inną funkcję i często muszą pomagać matce w codziennych pracach.

Poznaj 5 mitów o rozpieszczaniu dzieci

 

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (10)
avatar

mama oczekujaca syneczka
mama oczekujaca syneczka | 2016-11-23 01:13 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

i to strona babyonline :P azmi niedobrze schodzicie na psy , autorowi czy tam autorce z calych sil zycze synka :D heheh ja swojego niedlugo urodze i doczekac sie nie moge ;) aCi co wybieraja plec :P nie no brak slow , dziekuje :)

Odpowiedz

M
M | 2016-07-09 10:37 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Wiekszych bzdur nie slyszalam wescie sie ogarnijcie bo juz czytac sie was nie chce

Odpowiedz

Ola
Ola | 2016-03-08 12:32 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja mam synka i wierzyć mi się nie chce co oni tu wypisują ;\ każde dziecko bez względu na płeć wymaga sporego wysiłku i uwagi ;] teraz z mężem planujemy drugie dziecko i liczymy że do synka dołączy córeczka ale jak się tak nie stanie to świat się nie zawali ;] co do tego skracania życia .... mojego męża babcia miała 3 dorodnych synów a dożyła 90 lat ;] więc ni jak do waszej teorii ;]

Odpowiedz

Zuza
Zuza | 2014-05-13 17:40 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Kto finansuje takie nic nie wnoszące badania?Najlepiej mieć córkę i syna to sie wyrówna.

Odpowiedz

a.
a. | 2014-05-12 08:17 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mam córkę i syna. Córka była pierwsza. Waga urodzeniowa: 4 kg, syn 2,7 kg. Poza wagą dzieci rożne. Dziewczynka grzeczna ułożona, chłopak dzikus mały, szalony, a przy tym "cycek mamy".

Odpowiedz

kitty
kitty | 2014-05-11 22:06 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mam 3 koleżanki które rodziły chłopców mniej więcej rok po roku i nie było problemu. Ja mam córkę a teraz spodziewam się drugiego dziecka, jeśli to będzie chłopiec to się ucieszę a jeśli dziewczynka to odetchnę

Odpowiedz

kitty
kitty | 2014-05-11 22:04 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Przepraszam ale nie zgodzę się z artykułem

Odpowiedz

wiolamyszka
wiolamyszka | 2011-06-13 22:14 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Tekst calkowicie głupi! Skąd ludzie wiedzą, że kobieta żyłaby dłużej gdyby miała córkę? Przecież to jakiś żart? Na jakiej podstawie to porównywali? Przecież chłopcy rodzą się z różną masą ciała! Może ważyć tyle samo ile dziewczynka! Głupota!! Mam nadzieje, że to jakaś prowokacja, bo na poważnie takich rzeczy się nie piszę, bo jeszcze ktoś uwierzy!!

Odpowiedz

rita
rita | 2008-09-10 17:41 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nie no artykul troche do banii i dolujacy.

Odpowiedz

penetrator
penetrator | 2008-03-12 22:19 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dawno już nie czytałem tak seksistowsko- pseudonaukowego artrykułu. "Ze statystyk wynika, że mężczyźni o wysokim statusie społecznym częściej płodzą synów. Wystrzegać się ich. Szukać takich „z odzysku”, którzy już sprawdzili się jako ojcowie córek. Stwierdzono, że w spermie ojców samych córek 70 procent to „dziewczyńskie” plemniki." Biedaczka, autorka tych wypocin mimo "ogromnego" wysiłku intelektualnego nie dostrzegła podstawowego faku. A no, że chłopców rodzi się więcej niż dziewcząt. Czyżby matka natura robiła sobie kuku? Kuku zrobiła sobie na własne życzenie penetratorka meandrów ludzkiego gatunku nijaka Olga Woźniak.
Z należnym szacunkiem

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?