Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Po co dzieciom zabawki?

| 28.01.2016, aktualizacja: 28.01.2016 | 1

Zabawki to pierwsze pomoce naukowe naszych dzieci, nie gorsze niż globus czy mikroskop. Jakie zabawki powinno mieć każde dziecko? Czy zabawki edukacyjne są bardziej wartościowe a im więcej, tym lepiej? Wyjaśnia psycholog.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
Zabawki to pierwsze pomoce naukowe naszych dzieci
fot. Fotolia
Dzieci uczą się poprzez zabawę, a zabawki im w tym pomagają. Są ich pierwszymi pomocami naukowymi, tak jak później szkolny globus, model Układu Słonecznego albo odczynniki do doświadczeń chemicznych. One także służą dziecku do poznawania, rozumienia oraz oswajania świata. I do eksperymentowania z nim.

– Lalki, zwierzątka, autka i klocki to przecież zminiaturyzowane otoczenie dziecka – mówi Beata Płażewska, psycholog dziecięcy – Są tak potrzebne, że właściwie istnieją od zawsze. Archeolodzy odkryli je (a konkretnie miniaturki wozów konnych) nawet w grobowcach starożytnego Egiptu!

Czego uczą zabawki?

Zabawki rozwijają dziecko na różne sposoby:
  • stymulują rozwój zmysłów
  • pozwalają gromadzić doświadczenia i wiedzę o świecie
  • uczą interakcji
  • rozwijają ruchowo i manualnie
  • uczą logicznego myślenia, słów, cyfr, kolorów, kształtów itp.
  • pobudzają wyobraźnię.

Zobacz jak ożywić plastikowe dinozaury! Wspaniała zabawa, która rozwija wyobraźnię.

Dzięki zabawkom  (i zabawie w ogóle) malec uczy się błyskawicznie i bez najmniejszego wysiłku.
Robi to nieustannie: gdy gdy toczy w twoją stronę piłkę, sprawdza, co się stanie po naciśnięciu guziczka, próbuje wepchnąć okrągły klocek w trójkątny otworek, buduje wieżę albo karmi pluszowego pieska ping pongami...
Dziecko uczy się nawet wówczas, gdy burzy zamek, który mu zbudowałaś, bo rozwalanie budowli (podobnie jak hałasowanie) daje mu poczucie wpływania na rzeczywistość i na ludzi (bo ktoś te klocki pozbiera). Mały człowiek–demolka ma także okazję, by zauważyć, że klocki wyglądają całkiem inaczej wówczas, gdy są ustawione jedne na drugich, a inaczej, gdy budowla się rozpada i każdy jej element ląduje gdzie indziej.

Polecamy także: Twoje dziecko nie jest niegrzeczne, gdy rozrabia! Sprawdź dlaczego.

Co by się stało, gdyby dziecko nie miało zabawek?

Zabawki są dziecku niezbędne, więc jeśli ich nie ma (albo te, które ma, mu się znudziły), robi je sobie samo, choćby z patyka.
– Dzięki wyobraźni dziecko może bawić się właściwie wszystkim – mówi Beata Płażewska. – Gdy byłam mała, lubiłam wyobrażać sobie, że kolba kukurydzy to lalka. Czesałam nawet wyrastające z niej „włosy”. Nasze dzieci też to potrafią. Widać to np., gdy w kolejce do lekarza maluch bierze dwie wizytówki, a one w jego rękach przeobrażają się w rozmawiające ze sobą osoby.

Czym różnią się zabawki edukacyjne od zwykłych?

– Wszystko zależy od tego, co rozumiemy przez słowo „edukacja” – mówi psycholożka. – Dziecko, które kładzie spać lalkę albo tuli pluszową żyrafę, naśladuje troskliwą mamę. A więc także się uczy. Termin „zabawki edukacyjne” kojarzy się nam jednak przede wszystkim z takimi, które rozwijają zmysły i myślenie. Dzięki temu, że mają różnorodne faktury i kolory, że piszczą, szeleszczą, świecą pobudzają wszystkie zmysły. Uczą też myślenia przyczynowo-skutkowego (wciskam guzik i zapala się lampka albo zaczyna grać melodyjka), słów (także np. angielskich).

W czasach, gdy jeszcze takich zabawek nie było, dzieci doświadczały świata na różne sposoby (czasem także bolesne i niezbyt bezpieczne): brodziły w strumieniu, grzebały w ziemi, robiły placki z błota, wspinały się na drzewa, głaskały królika, liczyły kury, grały na fujarkach...
– Można powiedzieć, że zabawki edukacyjne zastępują dziś część tego, do czego kiedyś dzieci miały dostęp w naturalny sposób – mówi Beata Płażewska.

Im więcej zabawek, tym lepiej?

Nie. Zabawki są potrzebne, jednak dziecko nie może w nich tonąć.
– Ich nadmiar męczy i rozprasza, bo układ nerwowy małego dziecka nie jest w stanie przetworzyć nieskończonej ilości bodźców – wyjaśnia specjalistka.
Nie chodzi o to, że dziecko musi mieć 3 zabawki i na tym koniec, ale o to, by nie wyciągać wszystkich naraz i by nie siedziało na dywanie wśród stosów pianinek, lal czy Spidermanów.

– Warto też uczyć malca wytrwałości – dodaje Beata Płażewska. – Dzięki temu dziecko nie porzuci klocków na rzecz traktorka czy misia natychmiast po tym, gdy uda się mu zbudować wieżę
z 2 elementów. Kolejne spróbuje zbudować z 3, 4, 6 itd. A potem zacznie kombinować, jak zbudować zamek albo garaż.

Jakie zabawki powinno mieć każde dziecko?

– Na pewno te, które odzwierciedlają ludzi i zwierzęta: lalki, misie itd. – mówi psycholożka. – Bardzo ważne są także zabawki konstrukcyjne (klocki), zabawki do gier ruchowych (np. piłka), muzyczne (bębenki, cymbałki), te, dzięki którym można tworzyć (kredki, farby, plastelina), oraz te, które uczą myślenia (np. układanki).

Zabawki nie muszą być bardzo wymyślne, tworzyć „wszystkomających” kompletów ani robić wszystkiego same: szczekać, wydawać odgłosu włączonego silnika itd.

– Najbardziej lubię takie, które wymagają od dziecka aktywności i zostawiają pole dla jego wyobraźni – mówi specjalistka. – A wyobraźnię dzieci mają ogromną i wiedzą, jak robić z niej użytek. W ich świecie Barbie może być żoną ludzika z jajka-niespodzianki. Maluchom różnice (np. wzrostu) między nimi nie przeszkadzają.

I jeszcze jedna ważna sprawa: zabawki są bardzo ważne dla rozwoju dziecka, ale najważniejsza jest obecność rodzica i wspólna zabawa!

Przeczytaj także: Zabawki, które rosną wraz z dzieckiem i nigdy się nie nudzą
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (1)
avatar

Mamma_mia
Mamma_mia | 2016-01-28 13:11 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Zgadzam się: najlepsze zabawki to te najprostsze, bo mozna sie nimi bawic na mnostwo sposobow

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?