Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Po przeczytaniu tego nie pozwolisz dziecku spać samemu

| 23.08.2016, aktualizacja: 23.08.2016 | 6

Dlaczego dzieci płaczą w nocy? Co mogą czuć, gdy mają spać same w pokoju? Oto odpowiedź mamy.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(6)
Dziecko samo w łóżeczku
fot. fotolia
Większość z nas zastanawiała się, jak i kiedy nauczyć dziecko samodzielnego przesypiania nocy we własnym pokoju. Wokół sposobów na płaczące w nocy niemowlęta zrodziło się wiele kontrowersyjnych teorii, jak np. „wypłacz się samo”. Pewna amerykańska mama, blogerka postanowiła zrozumieć, dlaczego jej dziecko płacze w nocy. Swoje wnioski zapisała w postaci listu niemowlęcia do mamy. Oto spanie we własnym pokoju oczami dziecka:

„Kochana Mamo, 
jestem zdezorientowana.

Byłam przyzwyczajona do spania w twoich miękkich i ciepłych ramionach. Każdej nocy zasypiałam wystarczająco blisko, aby słyszeć bicie twojego serca i czuć twój słodki zapach. Spoglądałam na twoją piękną twarz i czułam się kochana, mogłam spokojnie usnąć w ramionach miłości. Kiedy się budziłam, bo miałam pusty brzuszek albo zimne stópki, ty już byłaś przy mnie i wkrótce zasypiałam ponownie.

Ale w tym tygodniu było inaczej… Przykrywałaś mnie w kołysce, dawałaś całusa na dobranoc, wyłączałaś światło i wychodziłaś z pokoju. Na początku byłam zdezorientowana i zastanawiałam się, gdzie jesteś. Wpadałam w panikę i zaczynałam płakać, ale ty nie przychodziłaś! Byłam taka smutna… Potrzebowałam cię tak bardzo. Nigdy nie wiedziałam, że mogę tak się czuć. Czemu mnie zostawiłaś?

W końcu wróciłaś! Och, jaka szczęśliwa i radosna wtedy byłam! Myślałam, że opuściłaś mnie na zawsze. Wyciągnęłam do ciebie rączki, ale ty nie chciałaś mnie podnieść. Nawet nie spojrzałaś mi w oczy. Powiedziałaś tylko: „Cichutko, teraz jest noc” i znów wyszłaś z pokoju. I tak było każdego dnia. Płakałam za tobą, po jakimś czasie przychodziłaś, ale nie brałaś mnie w ramiona. Nie miałam już siły płakać i bolało mnie z tego wszystkiego gardło. Nie mogłam zrozumieć, dlaczego do mnie nie przychodzisz.
Po kilku dniach, które trwały dla mnie wieczność, jakoś zaczęłam dawać radę. Nie przychodziłaś, gdy płakałam. A gdy jakimś cudem pojawiałaś się w moim pokoju, to nie brałaś mnie w ramiona. Nie miałam już siły. Nie rozumiem tego mamo. Rano, kiedy do mnie przychodzisz, bierzesz mnie w ramiona i całujesz. Dajesz mi jeść, kiedy jestem głodna. Wiesz dokładnie, kiedy chcę być tulona i całowana. Mówisz mi „Kocham cię” dokładnie wtedy, gdy chcę to usłyszeć. Kiedy cię potrzebuję, jesteś przy mnie. Ale nie robisz tego nocą. Nocą, gdy jest ciemno i cicho, a moja lampka rzuca dziwne cienie, nie ma cię przy mnie. Wiem, że jesteś zmęczona, ale tak bardzo chcę być wtedy z tobą. Kocham cię, a nie ma cię przy mnie. Tęsknię za tobą”.

Reakcje czytelniczek na słowa blogerki były bardzo podzielone, a ty co myślisz o takim podejściu do nocnego snu maluszka we własnym łóżku? Czy powinno się pozwolić dzieciom spać w naszych łóżkach? Do jakiego wieku? Napisz w komentarzu.

Zobacz też: Dlaczego dziecko nie chce spać? - 15 powodów

Źródło: heftig.de
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (6)
avatar

Mama dzieci
Mama dzieci | 2016-08-27 08:54 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moje dzieci mają sześć lat i nadal nie chcą spać same, boją się cieni od lampki w nocy, chcą się przytulac podczas spania więc z nimi śpię. Wiem wiem zaraz na mnie naskoczycie ale ja pamiętam swoje samotne spanie jak zaczęłam chodzić do szkoły, dostałam piękny wymarzony pokoik a po nocach budziłam się i bałam się, nasluchiwalam tej okropnej ciszy nocnej patrzyłam na cienie, było mi bardzo smutno i chciałam do rodziców ale kazali mi spać u siebie bo byłam już duża, to była jakaś druga trzecia klasa... Dlatego śpię z dziećmi póki one tego chcą i potrzebują i mimo opinii innych niektorych rodziców :-D

Odpowiedz

lola
lola | 2016-08-24 22:50 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moje dzieci śpią ze mną w łóżku. Córka spała ze mną do 2,5 roku, potem sama zdecydowała, że chce spać w łóżeczku.
Syn 6 tygodni śpi ze mną i będzie spał tak długo jak zechce :)

Odpowiedz

lll
lll | 2016-08-24 07:49 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Każde dziecko jest inne. Moje dziecko od początku spało w łóżeczku, sporadcznie na początku zdarzyło się że usnął w naszym łóżku podczas karmienia ale jak tylko sie zorientowałam odkładałam go do swojego łóżeczka. Do około 9 miesiąca łóżeczko stało w sypialni obok naszego. Pewnego dnia stwierdziłam że już czas na spanie w swoim pokoju. Urządziliśmy ładny pokoik, wstawiliśmy tam łóżeczko, pokoj jest ściana w ściane z nasza sypialnia, drzwi cały czas otwarte w nocy. Nie było żadnego problemu z zasypianiem w swoim pokoju, wrecz przeciwnie, co wieczór widze radość u mojego dziecka odkładając go do łóżeczka, oczywiscie nie zasypia on odrazu, bawi się, zaglądamy do niego, mówimy do niego, nawet czasem z innego pokoju a on bawi się w najlepsze aż w końcu usypia sam i śpi do białego rana :) Dziecko powinno się uczyć bawić i zasypiać w swoim pokoju jesli jest taka możliwość oczywiście.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Dodi
Dodi | lll | 2016-08-24 15:30 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mam bardzo podobne przeżycia i całkowicie popieram słowa, że jest to indywidualna sprawa. Ponadto jak dzecko śpi w drugim pokoju to nie oznacza, że nie chodzi się tam, nie przykrywa gdy wystaje noga, nie daje sie buziaków itp. Czasem spędzałam w pokoju godziny, żeby dziecku dać poczucie bezpieczeństwa, tuliłam i zaowocowało to tym, że chętnie zasypia w swoim pokoju:)

Odpowiedz

Kasia
Kasia | 2016-08-23 23:18 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

U mnie nie ma miejsca na płacz staram się ograniczyć do minimum od samego początku. Maly byl i jest noszony na rękach gdy tego podtrzebuje. Na noc starałam się dawać do lozeczka gdy zapalakal był już w moich ramionach. Stalam glaskalam ile trzeba było by spokojnie zasnął. Jak trzeba było to spal z nami. W dzień spi w moim łóżku nie raz przyda mnie i śpi a niekiedy zasypiam z nim choc obawiam się że mogę mu coś przypadkiem zrobić. Teraz ma prawie 5 miesięcy i ostatnio przysypia cała noc. Dodam że łóżeczko mamy w sypialni. Ps niekiedy w nocy tęsknię żeby go przytulić.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Alex
Alex | Kasia | 2016-08-25 08:54 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Boję się, że maluszkszka (ma 3 m-ce) przez sen uszkodzę, więc staram się aby spał w swoim łóżku. Od jego urodzenia biorę go do nas tylko wtedy, gdy źle się czuje i/lub nie mam już sił na uspokajanie go w ramionach, ale odkładam go jak tylko głębiej uśnie, bo nie chcę aby utrwaliło mu się wspólne spanie we trójkę, gdyż moim zdaniem jest to ani bezpieczne ani wygodne. Myślę też, że łatwiej wtedy zniesie "rozłąkę" gdy będzie miał już własny pokój (jego łóżeczko stoi przy naszym). Czasem spimy we dwoje przy dzennej drzemce, wtedy gdy potrzebuję regeneracji a mały nie chce dać się szybko ukołysać.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?