Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Po przeczytaniu tego nie pozwolisz dziecku spać samemu

| 23.08.2016, aktualizacja: 23.08.2016 | 61

Dlaczego dzieci płaczą w nocy? Co mogą czuć, gdy mają spać same w pokoju? Oto odpowiedź mamy.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(13)
Dziecko samo w łóżeczku
fot. fotolia
Większość z nas zastanawiała się, jak i kiedy nauczyć dziecko samodzielnego przesypiania nocy we własnym pokoju. Wokół sposobów na płaczące w nocy niemowlęta zrodziło się wiele kontrowersyjnych teorii, jak np. „wypłacz się samo”. Pewna amerykańska mama, blogerka postanowiła zrozumieć, dlaczego jej dziecko płacze w nocy. Swoje wnioski zapisała w postaci listu niemowlęcia do mamy. Oto spanie we własnym pokoju oczami dziecka:

„Kochana Mamo, 
jestem zdezorientowana.

Byłam przyzwyczajona do spania w twoich miękkich i ciepłych ramionach. Każdej nocy zasypiałam wystarczająco blisko, aby słyszeć bicie twojego serca i czuć twój słodki zapach. Spoglądałam na twoją piękną twarz i czułam się kochana, mogłam spokojnie usnąć w ramionach miłości. Kiedy się budziłam, bo miałam pusty brzuszek albo zimne stópki, ty już byłaś przy mnie i wkrótce zasypiałam ponownie.

Ale w tym tygodniu było inaczej… Przykrywałaś mnie w kołysce, dawałaś całusa na dobranoc, wyłączałaś światło i wychodziłaś z pokoju. Na początku byłam zdezorientowana i zastanawiałam się, gdzie jesteś. Wpadałam w panikę i zaczynałam płakać, ale ty nie przychodziłaś! Byłam taka smutna… Potrzebowałam cię tak bardzo. Nigdy nie wiedziałam, że mogę tak się czuć. Czemu mnie zostawiłaś?

W końcu wróciłaś! Och, jaka szczęśliwa i radosna wtedy byłam! Myślałam, że opuściłaś mnie na zawsze. Wyciągnęłam do ciebie rączki, ale ty nie chciałaś mnie podnieść. Nawet nie spojrzałaś mi w oczy. Powiedziałaś tylko: „Cichutko, teraz jest noc” i znów wyszłaś z pokoju. I tak było każdego dnia. Płakałam za tobą, po jakimś czasie przychodziłaś, ale nie brałaś mnie w ramiona. Nie miałam już siły płakać i bolało mnie z tego wszystkiego gardło. Nie mogłam zrozumieć, dlaczego do mnie nie przychodzisz.
Po kilku dniach, które trwały dla mnie wieczność, jakoś zaczęłam dawać radę. Nie przychodziłaś, gdy płakałam. A gdy jakimś cudem pojawiałaś się w moim pokoju, to nie brałaś mnie w ramiona. Nie miałam już siły. Nie rozumiem tego mamo. Rano, kiedy do mnie przychodzisz, bierzesz mnie w ramiona i całujesz. Dajesz mi jeść, kiedy jestem głodna. Wiesz dokładnie, kiedy chcę być tulona i całowana. Mówisz mi „Kocham cię” dokładnie wtedy, gdy chcę to usłyszeć. Kiedy cię potrzebuję, jesteś przy mnie. Ale nie robisz tego nocą. Nocą, gdy jest ciemno i cicho, a moja lampka rzuca dziwne cienie, nie ma cię przy mnie. Wiem, że jesteś zmęczona, ale tak bardzo chcę być wtedy z tobą. Kocham cię, a nie ma cię przy mnie. Tęsknię za tobą”.

Reakcje czytelniczek na słowa blogerki były bardzo podzielone, a ty co myślisz o takim podejściu do nocnego snu maluszka we własnym łóżku? Czy powinno się pozwolić dzieciom spać w naszych łóżkach? Do jakiego wieku? Napisz w komentarzu.

Zobacz też: Dlaczego dziecko nie chce spać? - 15 powodów

Źródło: heftig.de
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (61)
avatar

Marta
Marta | 2017-03-23 17:38 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Zdania na ten temat są i będą podzielone.Wychowalam 3 dzieci.Pierwsze przez dluzszy czas spalo ze mna w łóżku ze względu na to iz bylam mloda mamą i bez doświadczenia-tak mam bylo wygodniej,ale gdy dziecko lezalo obok mniej sie wysypialam bo kazdy jego ruch mnie budzil.2 i 3 dziecko spalo w pokoju z nami ale w swoim łóżeczku. Owszem wstawanie po dziecko i jego odkladabie po karmieniu itp bylo meczace ale moglam pospac miedzy tymi czynnosciami..Moim zdanie to zalezy od charakteru dziecka i rodziców.Jedno dziecko moze byc placzliwe a drugie spi spokojnie.Poprostu musimy wyczuc i obserwowac nasze pociechy a trening czyni mistrza i wkoncu dobierzemy sposób jaki nam ulatwia zycie,chociaz to wymaga cierpliwości i pracy,ale praktyka czyni mistrza😉

Odpowiedz

Anja
Anja | 2017-03-23 12:44 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Do roku na pewno w pokoju z rodzicami w swoim łużeczku oczywiście. Ale niemowlę jest zbyt małe żeby miec osobny pokój moim zdaniem, może smac samo w swoim łużeczku ale w pokoju z rodzicami.

Odpowiedz

Kasia
Kasia | 2017-03-23 11:05 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja uważam że zostawienie takiego malucha samego na noc w osobnym pokoju jest brzusznej a tym bardziej nieodpowiedzialne jest zostawić dziecko samo gdy placze. Moje dziecko śpi ze mną w pokoju oczywiście w swoim łóżeczku czasem gdy np placze i widzę ze cos jest nie w porządku pozwalam zeby synek spał ze mna. Wiem wtedy ze np nie zaplata w kołderke i nie udusi tak tez moze sie zdarzyć mam na oku cala sytuacje i to daje mi i dziecku bardzo duże poczucie bezpieczenstwa

Odpowiedz

TarjaB
TarjaB | 2017-03-23 09:05 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mój syn przez pierwsze 6 miesięcy spał ze mną w łóżku, później tak zaczął się kręcić, że bałam się że zrobię mu krzywdę przez sen, więc spał w swoim łóżeczku, a ja w t.j. samym pokoju. Po jakimś czasie zaczełam częściej spać poza jego pokojem ale zawsze przychodziłam kiedy się budził, płakał. Brałam na ręce, nosiłam, czekałam aż zaśnie. Od kiedy miał 3 lata zaczął przesypiać całe noce. Za to córka ma prawie 2 lata i do tej pory śpi ze mną. Jest spokojniejsza, rzadko się budzi. Ale kiedy mnie nie ma, jakby to czuła i budzi się częściej. I ja jej się nie dziwię. Byłam już nastolatką jak dalej uwielbiałam spać z mamą. To daje poczucie bezpieczeństwa i spokój.

Odpowiedz

Brydzia
Brydzia | 2017-03-22 22:04 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dzieci tak szybko dorastają, że żal mi nie przytulać i nie brać czasem do swojego łóżka. Za parę lat to już nigdy nie będzie możliwe. I już do końca życia będę spała sama lub z mężem.

Odpowiedz

Justka
Justka | 2017-03-22 19:05 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mam trójkę dzieci i nie było takiej sytuacji żebym nie wzięła dziecka na ręce i przytuliła w nocy. Żadne z nich nie spało ze mną w łóżku, ale zawsze mogły liczyć że je przytuliłam i kiedy ponownie oczka się zamknęły kładłam do łóżeczka. Gdyby budziły się nawet 10 razy w nocy zawsze mogłyby liczyć że je przytulę. Nie jestem idealną mamą, ale dziwie się i jednocześnie podziwiam że niektóre matki mają tak silną wolę i pozwalają swoim dzieciom w nocy płakać. Niech te mamy się zastanowią jak one by się czuły gdyby to one płakały bo miały koszmar a ich parter odwróciłby się plecami i nakrył głowę poduszką udając że jej nie słyszy....... ?????

Odpowiedz

Anna
Anna | 2017-03-22 16:29 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

A ja myślę że to jest terroryzowanie matek.Jest to moim zdaniem granie na emocjach. Jeśli matka czuję taką potrzebę i czuję się w tym naprawdę dobrze i nie przeszkadza to niech śpi z dzieckiem ale jeśli matka źle się czuję z dzieckiem obok A wiadomo że Sen Matki bywa czasem bardzo czujny i lekkie drgnienie dziecka powoduje wybudzenie Co znów powoduje że matka nie prześpi Nawet odrobine to też mija się z celem. Takie poswiecenie dla dziecka 1000 proc powoduje ze nie ma miejsce na kobiete jest tylko matka. Wszystko zalezy od tego jak czujemy sie dobrze...szczesliwa matka to szczesliwe dziecko. A takie teksty moim zdaniem powoduja glupie poczucie winy.

Odpowiedz

Rozsądna
Rozsądna | 2017-03-22 06:49 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Sądzę, że wszystko zależy od osobowości dziecka. Niektóre śpią sakodzielnie od maleńkości lub łatwo dają się przestawić, a inne są "przytulaśne" i trudno znoszą brak ciepła i zapachu bliskiej osoby. Ważne żeby nie robić nic na siłę,jeśli widać że dziecko źle znosi takie rozstania to nie ma co maltretować. Z pewnością nie zostawiałabym samego dziecka gdy płacze. Zawsze można wybrać metody pośrednie wcale nie skrajności.każdy najlepiej zna swoje dziecko a psychologów mamy jak na karuzeli co chwila inna teoria. Moje 9 miesięczne śpi ze mną choć czasami udaje się polozyć na godzinkę do łóżeczka czy wózka. Starszy 8 letni od pol roku przesypia cale noce. Wcześniej spał u siebie ale punkt druga wstawał i przychodił do nas.tak już miał.teraz z tego wyrósł choć czasem jeszcze pozwalam mu spać ze sobą.

Odpowiedz

Pauli
Pauli | 2017-03-21 21:32 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Syn ma 8 lat i spi z nami w pokoju w swoim lozku jak ma jakis zly sen przychodzi do nas, corka ma rok i nieznosi swojego lozeczka zasypia w wozku pozniej przenosze ja do lozeczka za 2 miesiace pokoje dzieciakow beda gotowe i mysle by ich obydwoch umiescic w swoich nie wiem jaki bedzie rezultat ale spróbujmy: )

Odpowiedz

Stanowcza ale nadopiekuncza
Stanowcza ale nadopiekuncza | 2017-03-21 19:29 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Masz synek od samego początku spał w swoim łóżeczku nawet jak usypia na rękach odkladalismy go do łóżeczka i teraz wie ze łóżeczko to jego miejsce do spania. Oczywiście w nocy wystarczy ze zakwili to odrazu jestem obok po prostu nie lubię jak on płacze i staram się nie dopuszac żeby czuł się samotny

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?