Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Po przeczytaniu tego nie pozwolisz dziecku spać samemu

| 23.08.2016, aktualizacja: 23.08.2016 | 72

Dlaczego dzieci płaczą w nocy? Co mogą czuć, gdy mają spać same w pokoju? Oto odpowiedź mamy.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(14)
Dziecko samo w łóżeczku
fot. fotolia
Większość z nas zastanawiała się, jak i kiedy nauczyć dziecko samodzielnego przesypiania nocy we własnym pokoju. Wokół sposobów na płaczące w nocy niemowlęta zrodziło się wiele kontrowersyjnych teorii, jak np. „wypłacz się samo”. Pewna amerykańska mama, blogerka postanowiła zrozumieć, dlaczego jej dziecko płacze w nocy. Swoje wnioski zapisała w postaci listu niemowlęcia do mamy. Oto spanie we własnym pokoju oczami dziecka:

„Kochana Mamo, 
jestem zdezorientowana.

Byłam przyzwyczajona do spania w twoich miękkich i ciepłych ramionach. Każdej nocy zasypiałam wystarczająco blisko, aby słyszeć bicie twojego serca i czuć twój słodki zapach. Spoglądałam na twoją piękną twarz i czułam się kochana, mogłam spokojnie usnąć w ramionach miłości. Kiedy się budziłam, bo miałam pusty brzuszek albo zimne stópki, ty już byłaś przy mnie i wkrótce zasypiałam ponownie.

Ale w tym tygodniu było inaczej… Przykrywałaś mnie w kołysce, dawałaś całusa na dobranoc, wyłączałaś światło i wychodziłaś z pokoju. Na początku byłam zdezorientowana i zastanawiałam się, gdzie jesteś. Wpadałam w panikę i zaczynałam płakać, ale ty nie przychodziłaś! Byłam taka smutna… Potrzebowałam cię tak bardzo. Nigdy nie wiedziałam, że mogę tak się czuć. Czemu mnie zostawiłaś?

W końcu wróciłaś! Och, jaka szczęśliwa i radosna wtedy byłam! Myślałam, że opuściłaś mnie na zawsze. Wyciągnęłam do ciebie rączki, ale ty nie chciałaś mnie podnieść. Nawet nie spojrzałaś mi w oczy. Powiedziałaś tylko: „Cichutko, teraz jest noc” i znów wyszłaś z pokoju. I tak było każdego dnia. Płakałam za tobą, po jakimś czasie przychodziłaś, ale nie brałaś mnie w ramiona. Nie miałam już siły płakać i bolało mnie z tego wszystkiego gardło. Nie mogłam zrozumieć, dlaczego do mnie nie przychodzisz.
Po kilku dniach, które trwały dla mnie wieczność, jakoś zaczęłam dawać radę. Nie przychodziłaś, gdy płakałam. A gdy jakimś cudem pojawiałaś się w moim pokoju, to nie brałaś mnie w ramiona. Nie miałam już siły. Nie rozumiem tego mamo. Rano, kiedy do mnie przychodzisz, bierzesz mnie w ramiona i całujesz. Dajesz mi jeść, kiedy jestem głodna. Wiesz dokładnie, kiedy chcę być tulona i całowana. Mówisz mi „Kocham cię” dokładnie wtedy, gdy chcę to usłyszeć. Kiedy cię potrzebuję, jesteś przy mnie. Ale nie robisz tego nocą. Nocą, gdy jest ciemno i cicho, a moja lampka rzuca dziwne cienie, nie ma cię przy mnie. Wiem, że jesteś zmęczona, ale tak bardzo chcę być wtedy z tobą. Kocham cię, a nie ma cię przy mnie. Tęsknię za tobą”.

Reakcje czytelniczek na słowa blogerki były bardzo podzielone, a ty co myślisz o takim podejściu do nocnego snu maluszka we własnym łóżku? Czy powinno się pozwolić dzieciom spać w naszych łóżkach? Do jakiego wieku? Napisz w komentarzu.

Zobacz też: Dlaczego dziecko nie chce spać? - 15 powodów

Źródło: heftig.de
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (72)
avatar

sylwia
sylwia | 2017-03-27 08:41 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moja 4 letnia córka śpi ze mną kiedy tylko chce i nie mam z tym problemu. Wiem, że przyjdzie taki dzień kiedy nie będzie już tego potrzebować, dlatego ciesze się ile mogę kiedy mogę tulić ją we śnie i patrzeć jak słodko śpi. Dzieci szybko rosną i trzeba cieszyć się tymi momentami, aby mieć w pamięci do końca życia.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

lm
lm | sylwia | 2017-03-28 12:35 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

A co na to mąż? :P

Odpowiedz

kat
kat | 2017-03-26 22:22 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moja córka od początku była odkładana do łóżeczka - jest mi łatwiej, bo karmię MM. Przez pierwsze 2 miesiące życia zdarzało się, że spała z nami, bo męczyły ją kolki i bardzo płakała, a my już nie dawaliśmy rady po tylu bezsennych nocach siedzieć z nią na rękach, więc z nami w łóżku było prościej, bo nie trzeba było co chwilę wstawać. Jak miała ok. 2.5 miesiąca zaczęła przesypiać całe noce. Spała spokojnie we własnym łóżeczku i odnoszę wrażenie nawet, że tam jej wygodniej. Czasem nawet kładę ją do łóżeczka, siadam z boku i czytam bajkę, a ona zasypia. Ma teraz 5 miesięcy, planujemy niedługo przenieść łóżeczko z naszej sypialni do jej pokoju, ale nie wyobrażam sobie nie zareagować na płacz mego dziecka, bo to według mnie bestialstwo.

Odpowiedz

Dorcia
Dorcia | 2017-03-26 21:56 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Zarówno mój synek jak i córeczka spaly w łóżku ze mną. Syn mimo iż ma już 5 lat nadal podczas zasypianie domaga się przytulania. I to jest dla mnie cudowne i nigdy bym się nie zamieniła. To jest najpiękniejszy czas a wyspać sie zawsze zdążę. Zresztą córeczka spala spokojnie całą noc tylko wtedy kiedy byłam obok. W łóżeczku budziła się co godzinę i bardzo płakała.

Odpowiedz

Dorota
Dorota | 2017-03-25 22:50 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moje dzieci nigdy nie spały ze mną w łóżku zawsze odkładam dziecko do jego łóżeczka ale jestem na każde wezwanie płaczem i nie ważne które z dzieci mnie woła czy to 10 -cio miesięczne 3latka czy prawie już 6 latek .

Odpowiedz

Ep
Ep | 2017-03-25 12:18 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moja mala ma 10 miesiecy od poczatku przesypiała całe noce a od 5 miesiecy śpi w swoim pokoju

Odpowiedz

Ania
Ania | 2017-03-25 11:29 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nasze maleństwo śpi przy naszym łóżku. I ja i moj synek mamy potrzebe bliskości szczegolnie nocą. W koncu 9miesięcy był najblizej mojego serca. Wystarczy złapać go za rączkę albo głaskać po policzku. Gdy bedzie juz duzy nie bedzie chcial byc tak blisko... więc...jeszcze zdążę się wyspać😊

Odpowiedz

Katrina
Katrina | 2017-03-23 22:09 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Uważam że zostawianie płaczącego dziecka samemu sobie to jest poprostu tyrania!!! Czy talam o tej metodzie ale mysle ze jest straszna!!! Mam dwójkę dzieci. Starsza śpi w swoim łóżeczku od samego początku. :) spała najpierw w naszej sypialni a gdy skończyła 1,5 roku spała w oddzielnym pokoju, ZAWSZE miała możliwość przyjścia do nas i spania z nami. Reagowalismy z mężem na każdy jej płacz. Teraz nasz 3 miesięczny synek rownież śpi w łóżeczku w naszej sypialni a córcia w swoim który jest obok naszego. Tulimy dzieci do snu, jesteśmy z nimi jak zasypiają. Nie ma sie co dziwić że potem dzieci rodzicow, którzy ich w taki sposób zostawiali chcą oddać do domu starców... tak sie tworzy więzi i nawyk troski o bliskich!!!

Odpowiedz

Mama 2,5latka
Mama 2,5latka | 2017-03-23 21:31 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nie wiem jak jest dobrze.
Mój dwu i pół letni Synek śpi w naszej sypialni ale w swoim łóżku, tam też zasypia. W nocy gdy się budzi po prostu przychodzi do nas do łóżka. I nam tak jest wygodnie. Wszyscy jesteśmy wyspani i spokojni.

Odpowiedz

agprz
agprz | 2017-03-23 20:59 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

wszystko zostalo napisane artykule nic dodac nic ujac wyrodne matki.

Odpowiedz

Ewelina
Ewelina | 2017-03-23 19:45 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja uważam że dziecko powinno spać blisko mamy wtedy jest spokojniejsze i śpi a jak śpi to i mama się wysypia. Na pewno jest to wygodniejsze dla mam które karmią piersią.ja próbowałam swojego syna uczyć spać w łóżeczku oczywiście udawało się to ale zaobserwowałam że wtedy mały częściej się budzi w nocy. Ja czesciej zaglądałam do niego i też nie mogłam spać. Teraz śpi z nami i wszyscy są zadowoleni i wyspani😀😀

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?