Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Pod wpływem

Rodzice pod wpływem dzieci stają się bardziej dziecinni. Infantylizacja jest powszechna i pogłębia się z każdym kolejnym dzieckiem. Czy może odwrotnie: rodzice pod wpływem dzieci bardziej się starzeją? Mężczyzna w sile wieku, który staje się ojcem, ulega zdziadzieniu, nawet nie korzystając z urlopu tacierzyńskiego. „Każda wizyta na placu zabaw, każde pchnięcie wózka bądź bezpośredni kontakt z substancją typu sudocrem lub bebiko powoduje utratę trzech do czterech cebulek włosów dziennie, co w efekcie prowadzi do łysienia ojców”, piszą polscy psychologowie w najnowszym numerze miesięcznika „Psychologia przedwczoraj i pojutrze”.

W społeczeństwie polskim zdania są podzielone, podkreśla magister tornister Sergiusz Tabelka z Głównego Instytutu Trutututu. Na pytanie: „Czy dziecko odmłodziło pana/panią” 45 proc. badanych odpowiada: „Tak, poczułem/łam się młodziej”, natomiast 40 proc.: „Poczułem/łam się starzej”. A 5 proc. ludności odpowiedziało: „Nie zauważyłem/łam, że mam dziecko”. To największe tego typu badania w Polsce przeprowadzone dzięki grantowi z Unii Europejskiej w ramach programu „Słoneczna geriatria na terenach Europy Środkowej”. Głównie mężczyźni i wyborcy PIS czuli odmładzające skutki posiadania dzieci.

Natychmiast podzieliły się i media. Programy prawicowe przemilczają efekty starzenia się, a zdziecinnienie przedstawiają w pozytywny sposób, np. konsekwentnie unikając używania słowa „infantylizacja”. Dokument autorstwa Ewy Przyspieszalskiej wręcz roi się od bohaterów odmłodzonych rodzicielstwem. Jeden z nich, pan Florian, opowiada: „Więcej czasu spędzam na rekonstrukcjach bitew i zabawie w małego powstańca. Zszedłem z gabinetowego fotela na poziom podłogi, to fascynujące!”. Pan Piotr z kolei podkreśla: „Koleżanka z pracy zauważyła, że odmłodziłem nawet moją garderobę. Kiedyś preferowałem marynarki Bytom, a teraz noszę bluzę z naszywką Star Wars, którą wybrał dla mnie mój czwarty syn”. I kontynuuje swą opowieść, siedząc w gabinecie wyklejonym tapetą Hello Kitty: „Wakacje dla dorosłych porzuciłem ze względu na alkohol i sporty ekstremalne. Jeżdżę z przyjaciółkami ze żłobka do Rabki Zdrój, gdzie pani Wojciechowa pozwala nam przytulać i karmić kozy”.

Tymczasem kobiety, zarówno mężatki, jak i singielki samotnie wychowujące dzieci, a w szczególności mieszkanki Wielkopolski o dochodach powyżej 5 tys. zł brutto, podkreślają, że od kiedy urodziły dzieci, „czują, że się zmatronizowały”, a ich partnerzy stali się „jacyś tacy podtatusiali”. Ankieterzy, próbując doprecyzować pojęcie „podtatusienia”, otrzymali następujące wyjaśnienia. Mężczyzna podtatusiały: a) nagle interesuje się kosiarkami w dziale ogrodniczym OBI; b) zaczyna mieć bóle w krzyżu od nieumiejętnego noszenia dzieci; c) wymienia koszule na mniej dopasowane, by zakryć brzuch spowodowany dojadaniem po dzieciach; d) o jedynych w roku trwających trzy dni męskich wakacjach opowiada przez cały rok; e) bezbłędnie rozróżnia markę McLaren od marki Maclaren.

Kobiety w filmie dokumentalnym francuskiej telewizji TEVESĘK jako najbardziej postarzające wymieniały m.in: „telefony od niani, gdy zabawa w klubie dopiero rusza, ustępowanie przez nastolatki miejsc w tramwaju oraz dramatyczny spadek w liczbie kochanków”. Cecylia z Avignonu barwnie opowiadała o fenomenie pań kosmetyczek wciskających matkom kremy na rozstępy: „Wiele bezdzietnych, a nawet ojców ma cellulitis, ale tylko nam, matkom, wciska się te preparaty”. Miejmy nadzieję, że współcześni rodzice w końcu dojrzeją i krem na rozstępy potraktują jako powód do dumy.


Tekst: Agata Passent/Syndykat Autorów.
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?