Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Podróż z dzieckiem - poradnik

| 23.04.2009, aktualizacja: 07.08.2015 | 4

Jeśli podróż z dzieckiem kojarzy ci się tylko z nieprzyjemnymi dolegliwościami, które trapią malucha, spróbuj to zmienić. Jest na to kilka sposobów.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
dziecko w samochodzie
fot. Fotolia
Twoje dziecko jest nerwowe, wrażliwe i każdy wyjazd jest dla niego wielkim przeżyciem? Istnieje duże ryzyko, że w podróży będzie cierpiało na chorobę lokomocyjną.

Podróżowanie dowolnym środkiem transportu, najczęściej samochodem lub autobusem, może u niektórych dzieci wywoływać zawroty głowy, mdłości i wymioty. To objawy choroby lokomocyjnej, zwanej także chorobą morską lub kinetozą. Jest to zespół nadpobudliwości błędnika, czyli narządu, który odpowiada za równowagę.
Podczas jazdy, np. autobusem, błędnik przesyła do mózgu sygnały, że ciało znajduje się w ruchu, a jednocześnie zmysł dotyku temu zaprzecza, bo przecież gdy siedzimy, nie powinniśmy się poruszać. Mózg nie umie sobie z tym poradzić, dlatego niektóre dzieci zaczynają wtedy ziewać, ślinić się, blednąć, pocić się i płakać z powodu bólu głowy, wymiotują.

Asia skończyła roczek. Od niedawna niemal każda jazda samochodem dłuższa niż 30 minut kończy się wymiotami. Dlaczego mamy teraz taki problem, skoro wcześniej go nie było?
Roczne maluchy, podobnie jak niemowlęta, rzadko cierpią na chorobę lokomocyjną, ponieważ są przystosowane do biernego przemieszczania się we wszystkich kierunkach (np. kołysane, noszone w chuście). Może Asia nie miała takiego treningu i teraz źle znosi jazdę samochodem. Bardziej podatne na wystąpienie choroby lokomocyjnej są też dzieci nerwowe, które odczuwają napięcie przed podróżą. Nieprzyjemne objawy może wywołać choćby drobna sprzeczka siedzących w samochodzie rodziców.

Mój czteroletni syn cierpi na chorobę lokomocyjną. Czy jego półroczna siostra też będzie miała takie problemy?
Przypadłość ta dotyka głównie dzieci w wieku przedszkolnym – w tym okresie błędnik jest szczególnie wrażliwy na wszelkie bodźce. Objawy ustępują zazwyczaj w pierwszych latach szkoły podstawowej. Podatność na chorobę lokomocyjną może być dziedziczona. Do końca nie wiadomo jednak, dlaczego część maluchów na nią cierpi. Jedna z teorii mówi, że mózgi niektórych dzieci są bardziej wrażliwe na ruch. Ale reakcja może być też przerysowana m.in. ze względu na wcześniejsze nieprzyjemne wrażenia, gdy np. podczas pierwszego lotu samolotem albo rejsu statkiem dziecko doświadczyło turbulencji lub silnego kołysania. Maluch zapamiętuje niemiłą podróż i obawia się, że sytuacja się powtórzy. Na skutek stresu jego organizm nawet na najbardziej płynną jazdę czy spokojny rejs może reagować wymiotami i bólem głowy.

Jak przygotować się do dłuższej wycieczki autem z dwuletnią córką, która źle znosi jazdę? Czy ma jeść przed podróżą, czy zabrać jej coś do picia na drogę? Jak reagować, gdy wystąpią mdłości?
Często pomaga zmiana pojazdu, może więc warto pojechać np. pociągiem. Jeśli taka opcja nie wchodzi w grę, posadź dziecko przodem do kierunku jazdy, w pozycji półleżącej, z opartą głową. Zmniejszysz dezorientację ruchową. Pas samochodowy wyreguluj, by nie uciskał malca: dolna część nie może obejmować brzucha, tylko biodra, a górna ramię, nie szyję. W autokarze najlepiej siedzieć daleko od osi kół, a w samolocie – w okolicy skrzydeł. Przed podróżą zamiast solidnego posiłku podaj lekką przekąskę, np. bułeczkę z masłem i owocową herbatę. Gdy jedziecie daleko, zabierz dla malca kanapkę i owoc (jabłko, banan, mandarynkę), niegazowaną chłodną wodę lub herbatkę. Nie proponuj słodyczy ani napojów gazowanych. Wietrz samochód albo włącz klimatyzację. Umilaj podróż przystankami, by dziecko zaczerpnęło świeżego powietrza. Gdy wystąpią objawy choroby, poproś, by maluch zamknął oczy i głęboko pooddychał. Podaj mu wodę do picia. Postaraj się zatrzymać i wysiąść z pojazdu. Zabawiaj malca, by odciągnąć jego uwagę od przykrych dolegliwości.

Czytaj też: Ściąga do samochodu - 20 zabaw na podróż autem.

Jakie leki podać półtorarocznej córeczce, która źle znosi jazdę samochodem? Czy podczas odpoczynku mogę karmić ją piersią?
Karmienie, zwłaszcza na świeżym powietrzu, może pomóc uspokoić malucha. A jeśli chodzi o leki, to w aptekach jest wiele specyfików, które zapobiegają objawom choroby lokomocyjnej. Jedne podaje się tuż przed podróżą, inne w przeddzień wyjazdu. Pamiętaj jednak, aby leki, nawet dostępne bez recepty, stosować po konsultacji z pediatrą. Dla młodszych dzieci poleca się zwykle leki homeopatyczne: Cocculine oraz Vomitusheel (od trzeciego miesiąca). Można też wykorzystać przeciwwymiotne działanie imbiru, który nie powoduje – jak niektóre leki – senności. Oprócz smacznych ciasteczek imbirowych czy herbatki z imbiru można także kupić preparaty tworzone na jego bazie, np. Avioplant Junior, Lokomotiv (od trzech lat). W cięższych przypadkach choroby lokomocyjnej lekarz może zalecić syrop Diphergan lub czopki Torecan. Od piątego roku życia można stosować Aviomarin. Niekiedy pomocne bywają sposoby medycyny azjatyckiej, np. masaż przed podróżą czy naklejanie delikatnego plasterka w poprzek pępka.

Uważaj!
Jeśli objawy choroby lokomocyjnej utrzymują się długo, mogą doprowadzić do odwodnienia organizmu dziecka, a tym samym do zaburzeń pracy serca. Na takie ryzyko narażone są zwłaszcza te maluchy, które nie chcą pić po wymiotach. Dlatego po każdym takim incydencie namawiaj pociechę do picia wody!

Konsultacja: dr n. med. Kamil Hozyasz, pediatra z Kliniki Pediatrii Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie

Polecamy: Podróż z dzieckiem.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (4)
avatar

tez lekarz
tez lekarz | 2011-08-26 22:23 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

panie doktorze zwracam sie z uwaga ze polecanie specyfikow homeopatycznych nie jest zgodne z aktualna wiedza medyczna rozumiem ze firmy dobrze placa a le zawod do czegos zobowiazuje

Odpowiedz

olga
olga | 2010-11-19 20:15 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moje drogie,kiedys moze takie podróze z dzieckiem,piesze wycieczki były zbyt odbciazajace nawet dla kregosłupa-z powodu dzwigania naszego maluszka.Teraz nie ma takiego problemu.My sami kupiliśmy bardzo fajne nosidełko biodrowe,nazywa sie hipseat.Zakłada sie go na biodro,bardzo prosta obsługa i co wazne jest ono bezpieczne i dla rodzica i dla dziecka.

Odpowiedz

olga
olga | 2010-11-19 20:15 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moje drogie,kiedys moze takie podróze z dzieckiem,piesze wycieczki były zbyt odbciazajace nawet dla kregosłupa-z powodu dzwigania naszego maluszka.Teraz nie ma takiego problemu.My sami kupiliśmy bardzo fajne nosidełko biodrowe,nazywa sie hipseat.Zakłada sie go na biodro,bardzo prosta obsługa i co wazne jest ono bezpieczne i dla rodzica i dla dziecka.

Odpowiedz

wiolka
wiolka | 2010-11-14 13:25 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Warto jest podczas takiego wyjazdu dobrze skompletowac swoja apteczke.Nie mozna zapominac o wapnie,coś przecigorączkowym jak chociazby ibifenD,plastrach,coś na ukąszenia komarów...

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?