Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Szczęśliwa po porodzie - od czego to zależy?

| 27.01.2015, aktualizacja: 10.09.2015 | 4

Planujesz, kto będzie z tobą przy porodzie? Pomyśl także, kto będzie wspierał cię tuż po nim. Czy wystarczy ci opieka twojego partnera? „Matkowanie matce" to stary, dobry sposób, by lepiej znieść pierwsze dni opieki nad dzieckiem. Sprawdź, na czym to polega.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
połóg, wsparcie po porodzie, baby blues, matkowanie matce, noworodek, w domu po porodzie
fot. Fotolia
Myślisz sobie: gdy maluszek zaśnie, ugotuję, posprzątam, wypiorę i jeszcze zdążę się zdrzemnąć? Taki plan ma małe szanse powodzenia. Abyś mogła dobrze opiekować się dzieckiem, na początku ktoś powinien zaopiekować się tobą. W pierwszych dniach po porodzie, gdy dziecko śpi (a może się zdarzyć, że utnie sobie tylko krótką drzemkę), powinnaś dużo wypoczywać. W ten sposób szybciej wrócisz do formy. Aby było to możliwe, wykorzystaj ostatni trymestr ciąży i zaplanuj, jak będą wyglądały dni po powrocie ze szpitala
 

O czym warto pomyśleć?

Na pewno dobrze przygotujesz się do pielęgnacji dziecka, zgromadzisz wszystkie rzeczy, które powinna zawierać porządna wyprawka. Ale aby odnieść pełny sukces, pomyśl też, na kogo spadną pozostałe obowiązki, gdy zajmiesz się dzieckiem. Sama nie poradzisz sobie z ich pogodzeniem. A jeśli spróbujesz, może okazać się, że zapłacisz za włożony wysiłek wysoką cenę.
 

Dlaczego wsparcie jest takie ważne?

Po porodzie nie wraca się od razu do formy sprzed ciąży. Przez około sześć tygodni twój organizm adaptuje się do nowej sytuacji – ten czas nazywany jest połogiem. Możesz być osłabiona trudami porodu, nadal będzie trwać zawirowanie hormonalne, pojawią się emocje związane z karmieniem piersią itp. Możesz tryskać energią, ale też być osłabiona, senna, podenerwowana lub ulegać zmiennym nastrojom. Jeśli w tym czasie nikt ci nie pomoże, rośnie ryzyko, że dotknie cię baby blues, który czasem przeradza się w depresję poporodową. Stres w tym ważnym momencie może sprawić, że pojawią się problemy z karmieniem piersią. A tego wolałabyś uniknąć, prawda?
 

Czy wsparcie partnera nie wystarczy?

To zależy, jak szybko odnajdziesz się w nowej sytuacji i kiedy twój organizm wróci do formy. Każdemu młodemu tatusiowi przysługują dwa tygodnie urlopu ojcowskiego, które warto wykorzystać tuż po narodzinach dziecka. Jeśli jednak twój partner nie może wziąć urlopu od razu po porodzie albo gdy wykorzystał już tę możliwość, dobrym rozwiązaniem jest zwrócenie się po pomoc do mamy, teściowej, siostry lub innej zaufanej osoby. Jeśli wiesz, że ktoś codziennie ugotuje ci coś dobrego do jedzenia (karmiąca mama musi się zdrowo odżywiać), posprząta mieszkanie, zrobi pranie i wyprasuje, będziesz czuć się bezpieczniej.
 

Czy pomoc po porodzie nie jest wygodnictwem i nową modą?

Nie jest to wymysł naszych czasów. Dawniej kobieta, która urodziła dziecko, mogła liczyć na wsparcie bliskiej rodziny, mamy, babci, cioć, sióstr, zwłaszcza gdy rodzina wielopokoleniowa mieszkała razem. W tradycji hinduskiej taka pomoc nazywana jest „matkowaniem matce’’ – zgodnie z nią kobieta po narodzinach dziecka jest otaczana pomocą ze strony bliskich, by mogła skupić się na dziecku i na sobie. W tym czasie powinna brać relaksacyjne kąpiele i korzystać z masażu. Po czterech tygodniach odbywa się uroczystość kończąca czas połogu i młoda mama przejmuje swoje obowiązki. Dzięki takiemu specjalnemu traktowaniu kobiety po porodzie bardzo rzadko doświadczają depresji poporodowej. 
 

Jak powinnam spędzić pierwsze dni po porodzie?

Przede wszystkim powinnaś się wysypiać – karmienie dziecka, które nie zna jeszcze rytmu dobowego i często się budzi, sprawia, że jednym z największych problemów młodych rodziców staje się brak snu. Kilka nieprzespanych nocy może mocno wpłynąć nie tylko na pogorszenie nastroju (staniesz się drażliwa albo przygnębiona i smutna), ale także na stan zdrowia, co więcej – może doprowadzić do problemów z  karmieniem.
  • Wykorzystuj każdą okazję na sen
  • Znajdź czas na relaksujący prysznic i masaż.
  • Jedz zdrowo – od tego zależy, jak szybko wrócisz do formy.
 

Czego powinnam oczekiwać po porodzie?

Abyś była w pełni zadowolona z pomocy, której udzielą ci bliscy, dokładnie określ swoje oczekiwania. Może się zdarzyć, że trudno będzie ci zaakceptować pomysły twoich pomocników. 
  • Jeśli zależy ci na gotowaniu – powiedz, jakich dań oczekujesz (nie chodzi przecież o to, że będziesz wybrzydzać, ale jako karmiąca mama możesz mieć określone potrzeby, np. potrawy duszone zamiast smażonych, więcej gotowanych warzyw i kasz, a mniej mięsa itp.).
  • Jeśli liczysz na pomoc w praniu, zaznacz, jak chciałabyś, by ono wyglądało, to ważne, bo do wyprania będzie dużo rzeczy należących do dziecka. 
Aby uniknąć konfliktu i nie urazić osoby, która ci pomaga, powołaj się na autorytet lekarza, który np. zakazał ci jedzenia smażonego mięsa albo na informacje z poradników dla rodziców, z których wynika, jak teraz pielęgnuje się noworodki. "Matkowanie matce" polega przede wszystkim na tym, że zajmujesz się dzieckiem, a bliskie osoby tobą, ale decyzja, jak mają ci pomóc, powinna należeć do ciebie. 
 
dr n. med. Preeti Agrawal konsultacja: dr n. med. Preeti Agrawal
ginekolog położnik, pochodzi z Indii, od ponad 20 lat prowadzi praktykę w Polsce, łączy wiedzę medycyny tradycyjnej z medycyną naturalną, psychosomatyczną i tradycyjną medycyną Wschodu, założyła Szkołę Świadomego Macierzyństwa i klinikę Integrative Medical Center we Wrocławiu.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (4)
avatar

Betula
Betula | 2015-04-10 12:22 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Od trzech dni jestem w domu w moją córeczką. Jest z nami też moja teściowa i mąż wziął urlop i jest super. Mama gotuje, mąż pomaga przy dziecku, mogę się wyspać jak nie karmie. Drogie Mamy dajcie sobie pomóc, nie bądżcie super ambitne, bo potem staniecie się zmęczone i zrzędliwe.

Odpowiedz

as
as | 2015-02-14 22:23 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Bzdury. Bez przesady. Mam dwoje dzieci i nikt nie pomagał mi w obowiązkach po porodzie. Mąż pracował, dawałam sobie radę. Nie skończyło się to depresją.

Odpowiedz

Siulalula
Siulalula | 2015-02-02 12:13 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Proszę jeszcze o artykuł pomocy w czasie o ciąży zagrożonej-może wtedy będę miała więcej pomocy w partnerze ;-)

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Kaja-27kaja
Kaja-27kaja | Siulalula | 2015-02-02 12:50 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Biedna :( ja tez nie mialam niestety pomocy męża w pierwszym trymestrze, który był zagrożony:( uważał , że nie jestem chora mimo że mówilam sto razy i dosadnie że mogę stracić nasze dziecko. dziś jestem w 30 tygodniu ciąży, i dalej jest niestety to samo, nie mam wsparcia w nim za grosz... jest kochany, ale co do ciązy to tak jakby jej nie było, nic sie jego zdaniem nie zmieniło...

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?