Babyonline.pl
 
 
Gry
Rozwiń menu

„Dzieci z Alleppo nie stanowią zagrożenia terrorystycznego. To są sieroty i trzeba im pomóc” – apeluje prof. Alicja Chybicka

| aktualizacja: 26.02.2017 | 0

Czy polscy rządzący otworzą swoje serca na pomoc dzieciom z Syrii? Dlaczego Polska Akcja Humanitarna uważa, że adopcja dzieci z Alleppo to nienajlepszy pomysł? Jaki głos w tej sprawie zabrali członkowie Parlamentarnego Zespołu ds. Dzieci?

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)

Dlaczego MSWIA nie zgodziło się na przyjazd syryjskich sierot do Sopotu?  

Kiedy na przełomie roku prezydent Sopotu ogłosił, że miasto chce przyjąć na leczenie dzieci z Allepo nie uzyskał wówczas zgody Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Co rozpętało medialną burze i dyskusje na temat tego, dlaczego rządzący utrudniają pomoc osieroconym przez wojnę dzieciom. Przedstawiciele ministerstwa – jak podał TVN 24.pl – zwracali wówczas uwagę na „problemy z ustaleniem tożsamości osób z Syrii i wyeliminowaniem zagrożenia terrorystycznego”. W uzasadnieniu również napisano, że „Polska wystarczająco już pomaga Syryjczykom”.

Sprawę odmowy przyjęcia Syryjczyków skomentował wówczas rzecznik rządu Rafał Bochenek twierdząc m.in. że pismo MSWiA w tej sprawie w sformułowaniach jest niefortunne. „Premier zażąda pisemnych wyjaśnieniach od urzędników. Jednocześnie trzeba zauważyć, że prośba pana Karnowskiego, prezydenta Sopotu była na poziomie dużej ogólności. A decyzje w tak ważnych sprawach wymagają większej ilości szczegółów.” Jednocześnie rzecznik rządu dodał, że „przy tych działaniach trzeba również pamiętać o wszelkich procedurach wiążących się z bezpieczeństwem polskich obywateli nie zapominając o kwestiach humanitarnych”.
 

Na Boga dzieci z Alleppoto to nie terroryści! Polacy mają obowiązek pomóc

Dlatego też pomoc syryjskim dzieciom stała się tematem ostatniego posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Dzieci.
- My Polacy, którzy otrzymaliśmy pomoc po II wojnie światowej od wielu państw na świecie jesteśmy zobligowani tę pomoc dać osieroconym przez wojnę dzieciom – apelowała do pozostałych członów posiedzenia prof. Alicja Chybicka, pediatra, posłanka PO. - Na boga dzieci nie stanowią zagrożenia terrorystycznego, są to sieroty, które polskie szpitale mogłyby przyjąć doleczenia a Polacy zaadoptować albo stworzyć ośrodki, w których można by stworzyć dzieciom warunki do normalnego życia. To są kwestie do uzgodnienia, ale stanowisko naszego zespołu może być jedno: tym dzieciom Polska musi pomóc.

Polska Akcja Humanitarna: sprowadzanie dzieci z Alleppo nie ma sensu?!

Kiedy szefowa Polskiej Akcji Humanitarnej zamieściła na Twitterze wpis, że: „sprowadzanie sierot do Polski z Alleppo nie ma sensu. W społeczeństwie muzułmańskim nie ma sierot, one mają bliższą lub dalszą rodzinę, zawsze ktoś je do siebie weźmie” rozpętała się kolejna medialna burza. Szefowa PAH wyjaśniała potem w mediach, co miała na myśli. Na spotkaniu Parlamentarnego Zespołu ds. Dzieci pojawił się również przedstawiciel PAH, którego zapytaliśmy o to, jak Polacy mogą pomóc osieroconym dzieciom z terenu wojny:
- Pomagać można dostarczając żywność i środki higieniczne – mówi Marcin Podleśny z PAH.- A w przyszłości musimy myśleć o rozwijaniu długofalowej pomocy przy odbudowie domówi szkół w Syrii.
 

A wy co o tym sądzicie drodzy rodzice?

Jakie są waszym zdaniem granice pomocy dzieciom z terenu wojny?
Piszcie w komentarzach.

Polecamy:

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?