Babyonline.pl
 
 
Gry
Rozwiń menu

Wstrząsające! Zamiast pomóc 1,5-rocznemu dziecku, pytała o rady na Facebooku

| aktualizacja: 27.03.2017 | 10

To zdjęcie wstrząsnęło członkiniami jednej z facebookowych grup. Jak doszło do poparzenia i dlaczego mama chłopca nie pojechała z synkiem do szpitala?!

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(5)
Mama poparzonego dziecka pytała o radę w internecie
fot. screen wspolczesna.pl
Kilka dni temu, w jednej z lokalnych grup na Facebooku, mama 1,5-rocznego chłopca opublikowała zdjęcie poparzonego synka i poprosiła inne członkinie grupy o radę. Kobieta napisała, że chłopiec poparzył nóżkę herbatą i szuka sposobów na oparzenia u dziecka.

Nie wezwała pomocy do poparzonego dziecka

Jak podaje wspolczesna.pl, jedna z członkiń grupy, pani Ewelina, powiadomiła o zdarzeniu policję. "Jestem wyczulona na punkcie krzywdy dziecka, a rana na zdjęciu zamieszczonym na portalu wyglądała poważnie. Aż boję się pomyśleć, co by się mogło stać, gdyby doszło do zakażenia" – tłumaczyła. Mama chłopca nie chciała iść z synkiem do lekarza, bo, jak sama stwierdziła, "naszych lekarzy należy omijać szeroko".

Oparzony chłopiec trafił do szpitala

Pani Ewelina przyznaje, że losy chłopca śledziła od pojawienia się zdjęcia w grupie. Sama zadzwoniła do kilku lokalnych szpitali z pytaniem, czy zgłosiła się do nich mama z poparzonym dzieckiem. Dopiero później poinformowała o sprawie policję. Funkcjonariuszom udało się ustalić adres kobiety. "Policjanci pojechali pod ustalony adres i potwierdzili, że 1,5-letni chłopczyk ma na nodze oparzenie i pęcherze" – informuje sierż. Agata Kulikowska de Nałęcz, oficer prasowy KPP w Ełku. Maluch trafił do szpitala, gdzie opatrzono mu rany i podano leki. Obecnie policjanci sprawdzają, czy matka naraziła synka na utratę zdrowia.

Nie wiadomo, jak skończyłaby się ta historia, gdyby nie reakcja pani Eweliny. Choć obawiała się, że to internetowy żart, postanowiła to sprawdzić. Dzięki jej interwencji chłopiec trafił do szpitala, w którym otrzymał fachową opiekę.

To przerażające, że w dobie internetu niektóre mamy zapominają, że w sytuacji zagrożenia zdrowia lub życia dziecka, konieczna jest natychmiastowa pomoc. Szukanie rad w na portalach społecznościowych jest skrajnie nieodpowiedzialne!

Słyszałyście o podobnych sytuacjach? Może spotkałyście się z podobnym zachowaniem mam w grupach, do których same należycie?

Zobacz także: Komoda przygniotła 2-latka. Ten film działa na wyobraźnię!

Źródło: wspolczesna.pl
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (10)
avatar

 Kaley Meelin
Kaley Meelin | 2017-05-01 22:44 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Cześć wszystkim ... mam na imię Kaley Meelin z Polski, mam 35 lat, a mój mąż jest 44. Staraliśmy się wyobrazić sobie od 6 lat, a trzy rundy nieudanego IVF. Moi lekarze powiedzieli, że nie mogę rozwinąć jaj. Moje poziomy FSH były wysokie, a poziom progesteronu był zbyt niski. Dobrą wiadomością jest to, że mogłem zajść w ciążę naturalnie bez zapłodnienia in vitro i innych metod wspomagania wspomagania przy użyciu naturalnych środków. Nie pozostawiono mi możliwości, lecz użyłem ziołowej medycyny, która została przygotowana Od ziół, aby pomóc Immune. Dowiedziałem się o tym od kogoś i rozmawiałem z bezpośrednim źródłem informacji o moim problemie. Jest imię Iya Korzeń Hindi i zioła Powiedział mi, jak niektóre niezbędne kilka ziół będzie użyteczne dla zdrowia i odżywiania kobiet Musiał zrobić to, co najlepiej wie. Posłał mi zioła i wygłaszał instrukcje dotyczące sposobu użycia, zaszłam w ciążę! Jestem jeszcze tak zaskoczony! Nigdy nie przypuszczałem, że tak szybko. To było niewiarygodne! Cieszę się, że podążyłem za moją intuicją (hindinative@yahoo.com lub o co chodzi w numerze aplikacji + 19145295224)

Odpowiedz

maj
maj | 2017-03-29 23:54 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

matko boska nie wierze normalnie ! jaka baba nie normalna ! tragedia jakas szkoda chlopczyka ze ma taka matke nieodpowiedzialna .. wilekie brawa dla Pani Ewelina za szybka interwencje :) tk nie ktore mamy na grupach sa "puste". ja jestem mloda ale jak bym zobaczyla takie cos ze moje dziecko jest poparzone odrazu bym na pogotowie zadzwonila a nie w internecie radszukala. naprawde szkoda mi slow. slyszalam to w wiadomosciach ! wstydz sie babo ze jestes taka pusta i narazilas wlasne dziecko !

Odpowiedz

Ania
Ania | 2017-03-29 09:11 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

okropne! przecież dla dziecka to ogromny ból!!! Sama przez to przechodziłam! Płakało dziecko (ponad roczne) wniebogłosy, a my rodzice razem z nim od razu dzwoniąc po karetkę i modląc się, by byli jak najszybciej. Zaraz po przyjeździe założyli nakładkę chłodzącą. Później i tak dziecko się nacierpiało ;( wenflony, zastrzyki, kłócie, przeszczep skóry, gips. Okropność. A taka pi***a siedzi na fb i pyta o rady!!!!

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Gość
Gość | Ania | 2017-03-29 12:55 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Hehe pi..... ? a ty gdzie byłaś jak się stało to twojemu dziecku? dla mnie dziwne jest to że w ogóle dziecko zostało oparzone! Trzeba bardziej pilnować swoich dzielić a nie pozwalać na wszystko lub herbatki kłaść na stole heheh. Mój mały ma 1.5 roku i jest wszędzie ale nigdy mu się nic nie stalo,dlaczego? bo patrzę co robi i gdzie chodzi!

Odpowiedz

Bea
Bea | 2017-03-28 22:36 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Sama interweniowałm jakiś czas temu, grożąc mamie, że podaję sprawę dalej. Kobieta udostępniła zdjęcie chłopca z podejrzeniem sepsy prosząc o radę, gdyż, "jak wiadomo, w szpitalu nafaszerują go chemią...". Ostro zareagowałam, ze zdziwieniem czytałm obraźliwe komentarze w moim kierunku. Chłopiec znalazł się w szpitalu.

Odpowiedz

Zrażona ludzką głupotą
Zrażona ludzką głupotą | 2017-03-28 22:25 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Boże ta kobieta to jakaś kretynka, jak można nie pomóc swojemu dziecku? Wielki szacun dla pani Eweliny. Wszystko jestem w stanie zrozumieć ale nie takie postępowanie, na forum dla rodziców można szukać opinii na temat "pampersów" a nie pytać o tak ciężkie popażenia

Odpowiedz

olililili
olililili | 2017-03-28 19:58 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mój syn 6 tygodni temu oparzyl się kawa. Pierwsze co zrobiłam to zadzownilam po karetke a w. miedzy czasie polewalam rany woda. Widzisz Boże nie grzmisz. Brawo dla p. Eweliny za czujnosc

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

agoscc
agoscc | olililili | 2017-03-29 12:57 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

6miesieczne? dziewczyno gdzie byłaś,gdzie ta kawę trzymałas? dziwne dla mnie to jest aż nie chcei się tych kom. czytać

Odpowiedz

Anka
Anka | 2017-03-28 11:54 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

niektóre "kobiety" to naprawdę nie powiem z czym na łby się pozamieniały, żeby tak wsiąknąć w świat portali internetowych to aż w głowie się nie mieści, narażać własne dziecko na utratę zdrowia czy też życia to jakaś masakra...mogła pytać jak nie zajść w ciąże na forach bo takie "kobiety" nigdy nie powinny urodzić i stać się matką!!!!!!!!!!

Odpowiedz

kamila
kamila | 2017-03-28 11:36 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

należe do wielu grup z mamami ale to co nie które robią przechodzią sama siebie wystawiaja krosty rany i pytaja o rady no kurcze z dzieckiem do lekarza trzeba isc a nie robic fotki i pytac o rady

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?