Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Narodziny dziecka i... małżeńskiego kryzysu

| 15.01.2007, aktualizacja: 11.09.2015 | 9

Do porodu wszystko było naprawdę dobrze. Razem z dzieckiem pojawiły się problemy, a potem nadszedł kryzys. Jak to możliwe? No i przede wszystkim, co zrobić, by pokonać poporodowy kryzys małżeński? Sprawdź!

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
baby blues, smutek po porodzie, depresja
fot. Fotolia

Poporodowy kryzys małżeński to szok

Mała, pomarszczona buzia z ciemnymi, błyszczącymi oczkami – czy może być coś piękniejszego? Dla rodziców noworodka z pewnością nie. Dziecko tworzy rodzinę. Jego pojawienie się powoduje, że życie partnerów staje się pełniejsze. Ale stres i zmęczenie związane z opieką nad niemowlęciem często wywołują pierwszy małżeński kryzys. Nawet jeśli przed narodzinami dziecka byliście najszczęśliwszą i najlepiej dobraną parą pod słońcem, teraz mogą czekać was ciężkie chwile. Niewyspanie i ciągły brak czasu dla siebie może spowodować, że w związku pojawią się zgrzyty. Do tego poczucie odpowiedzialności za drugiego człowieka może przerastać wasze siły, szczególnie, kiedy owym drugim człowiekiem jest bezbronna, bezzębna istotka.

Mąż + żona + noworodek = kryzys

Mama, która spędziła z noworodkiem w szpitalu więcej czasu, czuje się pewniej, niż tata w roli rodzica. Poucza męża: „Nie poradzisz sobie z kąpielą, lepiej zrobię to sama", "Źle zakładasz pieluszkę, ja ściskam troszkę mocniej", „Idź do kuchni, bo ono się ciebie boi". Zauroczona dzieckiem nie zauważa, że jej partner czuje się odtrącony i zlekceważony.

Sprawdź, jak powinien wyglądać debiut w roli taty

Nieporozumienia pojawiają się także w sypialni. Burza hormonów, jaką odczuwa mama po porodzie może sprawić, że jej popęd seksualny będzie większy niż dotychczas, zaś niepewny w nowej roli ojciec, w obawie, że sprawi swojej partnerce ból, może czuć skrępowanie przed pieszczotami. Młoda mama, z obolałym po porodzie ciałem, czuje się nieatrakcyjna dla swojego partnera, któremu jej piersi, zamiast z miłosnymi porywami, kojarzą się teraz z karmieniem noworodka. Oczywiście zdarza się też odwrotna sytuacja: przejęta macierzyńskimi obowiązkami kobieta może całkowicie zlekceważyć sferę seksualną związku. Czułość, jaką wcześniej oferowali sobie nawzajem, teraz niemal w całości zostaje przelana na dziecko. Młodzi rodzice czują się niekochani przez drugiego z partnerów i mogą obwiniać o kryzys dziecko.

Czytaj też: Seks po porodzie  - 7 problemów, które da się rozwiązać

Zmęczenie i stres to źródło kłótni małżeńskich

Młodzi rodzice, którzy wcześniej zajmowali się jedynie wspólnym, miłym spędzaniem czasu, teraz zaczynają zmagać się z nieznanymi wcześniej problemami. Całodobowa opieka i pielęgnacja niemowlaka to ciężkie i żmudne zadanie. Nic dziwnego, że młoda mama często czuje się opuszczona przez wszystkich i zamknięta w domowym więzieniu. Do tego daje znać o sobie wyczerpanie i brak snu. Zazdrości swojemu partnerowi, który co rano wychodzi do swojej pracy i wraca do domu późnym popołudniem. Tymczasem on marzy o tym, by nie oglądać twarzy szefa, ale zostać w domu z żoną i dzieckiem. Rodzice z utęsknieniem czekają na wieczór, aby trochę odpocząć. Obojgu ten odpoczynek się należy, ale – najczęściej żadne z nich go nie doświadczy.

Nadmiar obowiązków i zmęczenie prowadzą do kłótni między świeżo upieczonymi rodzicami. „Co ty robisz cały dzień?!" – dziwi się młody tata, „W twojej pracy nie musisz słuchać ciągłego płaczu i nikt nie gryzie cię po piersiach!" - odkrzykuje mama noworodka. Częstym problemem młodych rodziców jest brak zrozumienia dla pracy partnera, a szczególnie trudne jest uświadomienie sobie, że porównanie wysiłków, jakie wkładają młodzi rodzice we wspólne życie jest nierealne, dlatego nie warto łamać sobie nad tym głowy. Spokojnie ustalcie zasady popołudniowej opieki nad dzieckiem, np. po godzinnej drzemce, wypoczęty tata zajmie się niemowlakiem aż do wieczora, a ty w tym czasie weźmiesz relaksującą kąpiel. Młoda mama najczęściej boleśnie odczuwa ograniczenie własnej wolności i wejście w macierzyńską rutynę: przewijanie, karmienie, sprzątanie, gotowanie... Wsparcie partnera – zarówno psychiczne, jak i konkretna pomoc w domowych obowiązkach – pomoże jej wyjść z poporodowego dołka.

Czytaj też: Depresja poporodowa? Nie daj się jej!

Nad miłością trzeba pracować

Choć kochacie się nadal, wasza miłość nie jest lekiem na całe zło, jakie może pojawić się w małżeństwie po narodzinach dziecka. Aby zwalczyć kryzys, potrzeba dużo cierpliwości i wyrozumiałości dla partnera. Szacunek dla jego osoby i działań pomoże przetrwać wam trudne chwile.

Sprawdź, czy za wszelką cenę warto unikać kłótni?

Nie starajcie się za wszelką cenę prowadzić tak samo aktywnego życia jak przed porodem (często młodzi rodzice biorą to sobie za punkt honoru), ale również nie sprowadzajcie swojego życia do pracy i opieki nad niemowlęciem. Pamiętajcie, że szczęśliwi rodzice są absolutnie koniecznym warunkiem szczęścia dziecka. Zgorzkniała mama i zapracowany, wiecznie nieobecny tata z pewnością nie zbudują ciepłego, pełnego bezpieczeństwa domu. W rozwiązaniu problemów pomoże wam szczera spokojna rozmowa, podczas której wyjaśnicie swoje oczekiwania wobec partnera. Postaraj się wczuć w osobę drugiego z rodziców. Empatia, zrozumienie i przyjaźń, jakie wypracujecie w związku, uchronią was przed poważnym kryzysem.
  misiaczek5: Jak zmienił się Twój związek po urodzeniu dziecka?
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (9)
avatar

Remek K.
Remek K. | 2007-10-31 15:35 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nie jest latwo przestawić się na inne tory myślenia o naszym związku i o sobie samym. uświadomiliśmy sobie teraz co tak na serio oznacza poświecenie, miłość i maluch przy piersi!!! Czasami jest lepiej, czasami gorzej. MAM RADĘ DLA INNYCH OJCÓW: POZWÓLCIE ŻONIE WYJŚĆ Z DOMU - nam to bardzo pomogło, w naszych relacjach po porodzie. Moja żona od dwóch miesięcy wychodzi co tydzien do kina z koleżanką. Mówi, ze ładuje baterie na cały tydzień. W Gdańsku (gdzie mieszkamy)jest też super oferta i własnie żona się zapisała: kurs językowy dla mamy z noworodkiem! POLECAM WSZYSTKIM TATUSIOM TAKIE ROZWIĄZANIA! W SKALI MIESIACA NIE KOSZTUJE WIELE, A ŻONY BĘDĄ ODPRĘŻONE I POCZUJĄ SIĘ DOWARTOŚCIOWANE! My bylismy u psychologa i on nam doradził ten kurs. Tu jest namiar: biuro.notabene@interia.pl, 509218182

Odpowiedz

MONIKA
MONIKA | 2007-10-19 20:57 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

JA NIE MOGĘ NARZEKAĆ MÓJ Mąż okazał WIELKIE ZROZUMIENIE PO NARODZINACH NASZYCH chłopców(bliźniaków)tymbarskiej nigdy nie pokazał ze czuje sie odrzucony mieliśmy za dużo pracy przy chłopakach więc nie było czau na narzekanie.ja osobiście włanczałam go w dużym stopniu do pracy przy nich.

Odpowiedz

BARBARA
BARBARA | 2007-10-02 20:51 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

ZADEN Z PANOW NIGDY NIEPOCZUJE TAKIEJ MILOSCI JAKA JEST MIEDZY MATKA A DZIECKIEM ALE DLACZEGO NIEMOGA SPROBOWAC NAUCZYC SIE TEJ MILOSCI WYSTARCZY SPRUBOWAC....

Odpowiedz

Matka Polka Supersta
Matka Polka Supersta | 2007-08-30 11:27 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mój Nie-Mąż nie rozumiał jak bardzo męcząca jest opieka nad noworodkiem. Ja cały dzień podsypiałam z dzieckiem na ręku i usiłowałam zajmować sie domem. Po kolejnej awanturze o brak obiadu i niewyprane ubrania, zabrałam dupsko z domu, zostawiłam butelki i zapowiedziałam, że teraz on zajmuje sie dzieckiem, a w nocy ja mam zamiar sie wyspać. Kiedy wróciłam okazało się, że facet zrobił tylko podstawowe rzeczy przy dziecku, ale nawet potem nie posprzatał. Nie było mowy o tym, by zrobił cokolwiek innego w domu w tym czasie. Sam zajął sie oglądaniem tv. W nocy nie wstawałam do dziecka, a on prosił mnie zebym to ja poszła. Nad ranem zlitowałam sie nad nim i wstałam, ale wymieniłam wszystko czego nie zrobił albo zrobił źle (np. wykapał dziecko nie w tym co trzeba i nie podał mu witamin). Zapytałam jak by sie czuł po 2 miesiacach takich nocy i żeby jeszcze musiał robic w domu wszystko tip top.

Od tamtej pory mam spokój... Facet nie zrozumie, póki sam sie nie przekona, że w domu sie z dzieckiem NIE SIEDZI.

Odpowiedz

Ania
Ania | 2007-08-23 00:00 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

A to ciekawe. "Tata czuje się odrzucony. " Jestem kobietą i tez czuje się niezauważana przez partnera, gdy wychodzi do pracy żegna sie tylko z dzieckiem, gdy wraca wita czule córeczkę, do mnie tylko "cześć".Mówi do niej "piękna" bo taka jest bez wątpienia, tylko że ja też marzę by usłyszeć podobne słowa.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Ewa
Ewa | Ania | 2014-01-28 23:54 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Aniu....dokładnie tak..Wszyscy piszą o odrzuconym tatusiu..Natomiast nikt o odrzuconej przez partnera mamusi. W moim przypadku jest tak samo. Czuję, że nie istnieję dla Niego. Urodziłam córeczkę i wystarczy. Siedzę w domu z dzieckiem i czuję, że życie ucieka a On nie stara się w żaden sposób pomóc mi psychicznie

Odpowiedz

Ania
Ania | 2007-08-22 23:58 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

A to ciekawe. "Tata czuje się odrzucony. " Jestem kobietą i tez czuje się niezauważana przez partnera, gdy wychodzi do pracy żegna sie tylko z dzieckiem, gdy wraca wita czule córeczkę, do mnie tylko "cześć".Mówi do niej "piękna" bo taka jest bez wątpienia, tylko że ja też marzę by usłyszeć podobne słowa.

Odpowiedz

młody tata
młody tata | 2007-06-30 10:36 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Trafnie ujęte! :-)

Odpowiedz

MARZENA
MARZENA | 2007-06-01 22:08 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Artykol bardzo trafnie oddaje sile problemu , z jaka zmagaja sie mladzi rodzice. Po porodzie wszyscy sa skolowani i nikt nie zdaje sobie sprawy . Takie artykoly powinny byc juz w szpitalu aby nabrac odpowinnego dystansu ,w miare mozliwosci , napewno cos by pomoglo. SUPER.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?