Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Pora na nocnik! Felieton młodego taty

| 19.04.2007, aktualizacja: 13.05.2016 | 4

Od dzisiaj koniec z pieluchami, czas na nocnik! Łatwo powiedzieć, ale jak to pokazać dziecku? O tym trudnym zadaniu pisze młody tata.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
fot. fotolia.com
Ktoś pewnie za chwilę popuka się w głowę. Dlaczego? Bo postanowiliśmy, że nauczymy nasze dziecko załatwiania się do nocnika. Co prawda, Agatka nie ma nawet roku, ale uznaliśmy, że raczej jej to nie zaszkodzi. A kto wie, może w przyszłości zaprocentuje?

Nocnik kupiony i co dalej

Zakupiliśmy więc śliczny różowy nocniczek i – przyznaję, że z pewnym niepokojem – posadziliśmy na nim córkę. Na początku nie wiedziała, co ma ze sobą zrobić. Rozglądała się wokół niepewnie i zerkała na nas – miałem wrażenie, że w jej oczach zamiast źrenic są dwa wielkie znaki zapytania. W odpowiedzi zrobiliśmy do niej minę prezentującą wielki wysiłek na naszych twarzach.

Pierwsze sukcesy i porażki na nocniku

Sytuacja rzeczywiście mogła być nieco dziwna dla Agatki – siedziała na jakimś tajemniczym krzesełku, goła od pasa w dół, a jej starzy mieli na twarzy dziwny grymas. O co tu chodzi?

Po chwili chyba jednak zrozumiała, bo po pokoju rozniósł się charakterystyczny zapach. Od tego momentu, gdy tylko widzimy, że Agatka się napina, jakby miała zaraz robić kupkę, biegniemy po nocnik, krzyczymy: „Jeszcze chwilę wytrzymaj” i czym prędzej ją rozbieramy. Niestety, zwykle nie zdążamy, więc pół kupki trafia w pieluchę, a pół do nocnika.

Nocnik zawsze przed kąpielą

Za to tuż przed wieczorną kąpielą Agatka ląduje na nocniku, nawet jeśli się nie napina. Profilaktycznie. Także po to, aby uważała to za stały punkt dnia. Sadzam ją na nocnik, puszczam wodę do wanny i mówię do niej: „siii”. Prawie zawsze ileś nasiusia.

Nie łudzę się, że zacznie sama mówić, że chce na nocnik. Przede wszystkim dlatego, że wciąż nie umie jeszcze mówić. Ale mam nadzieję, że oswoi się z nocnikiem, będzie go kojarzyć z potrzebami fizjologicznymi. I kiedy nadejdzie czas na porzucenie pieluch, odbędzie się to w miarę bezboleśnie.

Nocnik i inne nowe zwyczaje dziecka

Jednak zanim Agatka nauczy się korzystać z nocnika, my musimy się uczyć córki na nowo. Przyzwyczajanie się do jej nawyków nie ma sensu, bo zmieniają się jak w kalejdoskopie. Jednego dnia Agatka potrafi zapłakać na widok sąsiadów, którzy odwiedzają nas raz na tydzień, by kilka tygodni później uśmiechać się do zupełnie nieznanych osób, przekraczających próg naszego mieszkania.

W kąpieli też bywa różnie. Najpierw uwielbiała siedzieć w wanience, walić rączkami w wodę i patrzeć, jak zalewa łazienkę. Myśleliśmy, że to jakiś trend, więc kupiliśmy zabawki do wanienki. Wśród nich niezbyt tanią kaczkę, która miała świecić po zetknięciu z wodą. Kaczka, owszem, świeci, ale Agatka nawet na nią nie spojrzała, bo w międzyczasie zainteresowała się wodą lecącą z kranu. Zresztą ciągle jest nią zafascynowana. Szczególnie, że do tej pory nie udało jej się złapać tego słupka wody.

Dziecko woli mamę

Jednak najgorsze jest to, że z Agatki zrobiła się straszna mamicórcia. A jeszcze niedawno nie zauważała, gdy jej mama wychodziła z domu. Małgosi było chyba trochę przykro. No, a teraz to przykro jest raczej mnie. Bo mała przestała na mnie zwracać uwagę. Zawsze wybiera swoją mamę i to na jej nogawce się wiesza.

Czy to naturalny etap w rozwoju dziecka? Czy tak to jest, że w pewnym momencie dziecko staje się bardziej przywiązane do matki? Czy może to efekt tego, że Małgosia częściej jest w domu, i moja wina, bo większość dnia spędzam w pracy?

Żona nie rozumie moich dylematów. – Powinieneś się cieszyć, że nie wiesza ci się na nogawce. Przy tobie przynajmniej spokojnie się pobawi – mówi. Może ma rację?

Czytaj też: Problemy z nauką siusiania
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (4)
avatar

misio
misio | 2010-07-24 12:21 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

moim przekonaniem jest to wszystko zależy od kwestii wychowania ponieważ moja córka parę minut po porodzie ( byłem przy żonie na porodówce ) pokazała środkowy palec lekarzom od tamtej pory dziecko nigdy do mnie nie powiedziało " tato " lecz " misiu " słucha tylko mnie

Odpowiedz

valkiria
valkiria | 2007-11-21 07:08 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

kiedy ja poszłam do pracy, a mąż pracował w domu było podobnie. Jednak po 2 miesiąca mojej pracy, mały widzi przede wszystkim nie. Potrafi mnie gonić po całym mieszkaniu (13 m-cy), żeby się do mnie przytulić. Słodkie, choć czasem męczące :P

Odpowiedz

marmis.bloog.pl
marmis.bloog.pl | 2007-09-30 22:13 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moim zdaniem i z doswidczenia wiem ze to dlatego ze corka jest wiekszosc czasu z mama!Nasz synek tak samo!Caly dzien ze mna,a na nogace wieszanie sie to rytlual-ktory mnie wyprowadza juz z rownowagi!!!!!!!!!Jak Marek przychodzi Misiu jest grzeczny,wiecej je.A tak caly dzien chodzi za mna krok w krok!Ja prasuje,on pod deska do prasowania,zmywam-Misiu siedzi pod nogami,odkurzam-Misiu siedzi na odkurzaczu i tak jezdzi,robie obiad-lezy pod nogami itp itd.Wiec widzisz!pozdrawiam

Odpowiedz

gunia
gunia | 2007-09-19 23:06 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Witam! Jestem mama prawie rocznego synka.
To byl pomysl mojej mamy aby w 6-tym miesiacu zycia kupic Dawidkowi nocnik,za co z reszta jej bardzo dziekuje!
Odkad wprowadzilam do menu synka obiadki i owoce zaczal miec problemy z wyproznianiem sie.Wszystko odbywalo sie z wielkim wysilkiem i ze lzami w oczach,takze dla nas.Zawsze "pomagalismy" mu robiac miny i wydajac dziwne dzwieki,ale od kiedy siada na nocnik problem zniknal,jest mu lzej.Na poczatku sadzalismy go gdy zaczynal sie napinac,potem gdy sie obudzil rano aby zaczal przyzwyczajac sie do tej porannej czynnosci,az do dzisiejszego dnia.Tylko w tym dzis roznica ze gdy Dawidek sie obudzi i chce kupke,to steka a czasami nawet pokaze nocnik,dajac nam to do zrozumienia.
Jest to nasz maly sukces,poniewaz wiem od kolezanek jak ciezko odzwyczaic dziecko od pampersa,i mam nadzieje ze tak juz zostanie!!

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?