Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Czy z dzieckiem można wpaść w poranną rutynę?

| 17.08.2015, aktualizacja: 17.08.2015 | 1

Zrobienie makijażu w dzieckiem na ręku to bardzo trudne zadanie, ale matka ze wszystkim sobie poradzi. Zobacz, jak wyglądają poranki mamy z dzieckiem okiem vlogerki.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
Mama z dzieckiem, powrót do pracy, poranna rutyna
fot. Fotolia
Budzi cię płacz dziecka, jednak na twojego męża to nie działa. Wstajesz, by przytulić maleństwo. Nagle dochodzisz do wniosku, że nie ma sensu kłaść się z powrotem. Zaczynasz więc przygotowania do pracy. Z dzieckiem nie jest to łatwe, ale matka poradzi sobie ze wszystkim, prawda?
Mycie zębów, zrobienie makijażu, później biegiem do garderoby. Oczywiście z dzieckiem. Czas na szukanie ciuchów?  Bardzo ograniczony. Śniadanie? Może naleśniki i zdrowe smoothie? Dziecku podasz jogurt, a tobie... zostało tylko dojadanie resztek. Kawa? Zapomnijcie.  Jeszcze tylko kilka drobiazgów (torba, okulary, czesanie włosów) i jestem gotowa. Czyżby? A pożegnanie z dzieckiem. Buziaczki, uściski, oczywiście płacz dziecka. Udało się! Jesteś poza domem. Ale czy na pewno niczego nie zapomniałaś?

Zobacz także: Bycie idealnym rodzicem jest niewiarygodnie proste... gdy nim nie jesteś

Poranna rutyna matek z dzieckiem okiem Vlogerki


Obejrzałam film nagrany przez vlogerkę Sarah Pennę i popłakałam się ze śmiechu. Poranna rutyna matek? Nie ma czegoś takiego. Raczej jest "poranny chaos".  Każdy poranek przynosi coś nowego!
Właśnie tak to u mnie wyglądało. Może nie biegałam do garderoby (bo jej nie miałam), ale zmieniałam ciuchy przynajmniej kilka razy w tygodniu. Raz usiadłam na brudnym śliniaczku, innym razem syn zostawił odciski palców na spódnicy (wcześniej jadł kaszkę), a jeszcze kiedyś obsikał mnie... bo w pośpiechu źle założyłam pieluchę.

Chaos z rana, chaos wieczorem...

Wychodziłam z domu i mniej więcej przez godzinę oddychałam z ulgą, że mam święty spokój. Później jednak włączał mi się kanał z audycją "Wyrzuty sumienia" (czy jeszcze płacze za mną, pewnie tęskni za mną, jestem wyrodną matką, bo tak szybko uciekłam z domu).  Po powrocie do domu miałam powtórkę z rozrywki – pranie, gotowanie, ciągłe sprzątanie. Chaos z rana, chaos wieczorem.
Ale szczerze pisząc, nie zamieniłabym tych poranków, ani wieczorów. Dlaczego? Bo bez dziecka ta prawdziwa rutyna, by mnie chyba zabiła.

Polecamy: Współczesna mama nie ma czasu dla siebie
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (1)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?