Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

10 zaskakujących faktów o porodzie

21.12.2012, aktualizacja: 13.12.2013 | 21

Większość kobiet nie dowiaduje się tego w szkołach rodzenia ani od znajomych, ale dopiero... na porodówce. Sprawdź wcześniej, co może się stać w czasie porodu.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(23)

Większość kobiet rodzi w innym niż wyznaczony termin porodu
Tylko ok. 5% kobiet rodzi w terminie, który wcześniej wyznaczył lekarz. Większość porodów odbywa się pomiędzy 37. a 42. tygodniem ciąży i wtedy też są to porody "o czasie".

Oblicz termin swojego porodu.

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (21)
avatar

Maja
Maja | 2016-12-29 22:07 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

R odzilam 3 razy każdy poród był inny za pierwszym miałam wrażenie że chce mi się kopę mówię do położnej ze chce do lazienki a ona na to to dziecko już idzie a nie do łazienki za drugim mąż mnie zawiózł nie miałam silnych boli zdążyłam wejść na łóżko urodziłam w szybkim tepie za trzecim razem zajechalem wcześniej bo dostawalam skurczy a mnie wysmiala ze trzecie dziecko i nie wiem jak się rodzilezalam w szpitalu 4 dni ostatniego przed wyjściem zglaszalam ze źle się czuję chyba coś się dzieje wysmiala mnie położna i lekarz nawet nie badając wypuścili do domu.Następnego dnia wróciłam znowy tym razem urodziłam w szybkim tepie jeszcze pięć min i urodziła bym w samochodzie :)

Odpowiedz

Ble
Ble | 2016-12-29 20:54 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Haha jak mozna nie wiedziec ze sie idzie zesrac hahaa. Wstrzasajace

Odpowiedz

annawianna
annawianna | 2015-12-09 11:40 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja leżąc przed porodem w szpitalu miałam okazję zobaczyć jak wygląda porodówka, porozmawiać z położną na wszystkie nurtujące mnie pytania a podczas samego porodu miałam wspaniałą położną. Co do uczucia skrępowania to oczywiście na początku trochę się je odczuwa ale kiedy już poród jest zaawansowany to nie myślisz o innych rzeczach tylko o tym aby przeć z całych sił i pomóc maleństwu przyjść na świat.

Odpowiedz

mama dwulatka
mama dwulatka | 2015-11-13 01:15 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mnie położna upokorzyła tym i bardzo mnie to zabolało, że przed porodem nie poprosiłam o lewatywę i dlaczego tego nie zrobiłam, nie wstyd pani teraz zapytała??? Teraz ktoś musi Panią wycierać. Sami powinni to zrobić, bo skąd ja to miałam wiedzieć ( nie chodziłam do szkoły rodzenia). Na dodatek obok mnie towarzyszył mi mój mąż, który to słyszał i jeszcze bardziej mnie to upokorzyło. Dowiedziałam się że to jest to główna położna co kieruje wszystkimi. Było to w OPOLU!!! Pozdrawiam Panią serdecznie, mam nadzieje, że to przeczyta Pani. Mój poród miał być najpiękniejszy na świecie, naczytałam się o nim tyle, ale nigdzie nie natrafiłam na to, że powinnam poprosić sama o lewatywę. Z tego powodu cały czas mam dyskomfort jak sobie o tym wspomnę. Była tam miła TYLKO praktykantka, która właśnie musiała mnie powycierać i posprzątać i powtarzała, żeby się nic nie przejmować.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

anka
anka | mama dwulatka | 2016-05-16 18:08 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja również zrobiłam "kupę" w czasie parcia. Niestety tego sie nie przewidzi. Owszem informowałam wcześniej, że mam potrzebe skorzystania z sedesu ale skurcze były na tyle silne, że nikt nie pozwoliłby mi skorzystać z toalety w ostatniej fazie porodu. No i stało się. Było mi głupio ale położna zachowała się w porządku. Nic nie komentowała. Przeprosiłam cóż mogłam więcej zrobić. Obecnie jestem w 38 tc, mam nadzieje, że "oczyszczę się" przed porodem i nie będzie wpadki.

Odpowiedz

mimi
mimi | anka | 2016-12-20 22:01 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

A no właśnie, ja bym chciała uniknąć takiej sytuacji. ALe że obie Panie nic nie zrobiłyście przed porodem? Bo ja wiem, że muszę, mam zaparcia więc muszę się wspomóc. Już kupiłam lewatywę w aptece Enema chyba czy coś takiego, bo choć mówili w szkole rodzenia że pytają u nas w szpitalu czy opróżniona jestem i w razie czego robią, to chcę zrobić w domu, większy komfort moim zdaniem. Chociaż mam cichutką nadzieję, że pomimo tych zaparć mój organizm sam zacznie się oczyszczać :D

Odpowiedz

MagdaLop
MagdaLop | mimi | 2016-12-30 00:22 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja przed porodem z synem zrobiłam lewatywe. Następnego dnia oni mi zrobili lewatywe. 14 godz później, kiedy syn wychodził i tak się załatwiłam. Mimo lewatywy i 2 dni praktycznie bez jedzenia.

Odpowiedz

K
K | mama dwulatka | 2016-12-29 21:10 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Bardzo współczuję... U mnie w szpitalu pielęgniarka sama zaproponowała lewatywę za co byłam jej bardzo wdzięczna.

Odpowiedz

Stokrotka
Stokrotka | 2015-06-22 16:10 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nie wiem do jakiej szkoły rodzenia chodziła autorka, ale w "mojej" wszystkie te super zaskakujące fakty zostały omówione na zajęciach :)
Pozdrawiam przyszłe mamy

Odpowiedz

Nulla
Nulla | 2014-08-22 15:15 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

U mnie podczas porodu okazały się "gabaryty" mojego syna. Jeszcze w dzień porodu lekarz podczas USG zapewniał mnie, że syn będzie ważył maksymalnie 3500g a tu niespodzianka. Mój syn urodził się z wagą 4190g i 61cm długości. Personel był w szoku i co chwilę przychodził ktoś oglądać małego bo nie wierzyli, że drobna kobieta o wzroście 158cm, która przytyła w ciąży ok. 7kg dała radę urodzić naturalnie tak duże dziecko. Dlatego potwierdzam tezę, że nie można wszystkiego zaplanować i przewidzieć

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

majka91111
majka91111 | Nulla | 2014-10-14 15:22 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Bardzo wspulczuję wiem jak to jet moja córka miała 4374 i 60 cm jak sie urodziła .Też ją urodziłam silami natury bylo ciezko i tez nikt nie wiezyl ze taka mala osoba jak ja mogla urodzic takie duze dziecko tez mam jakies 158 i przytylam 10 kg pozdrawiam

Odpowiedz

KN
KN | 2013-08-26 12:07 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Niestety znieczulenie nie pozostaje bez znaczenia i nie potrzebnie wydłuża podród... ja za drugim razem świadomie nie chciałam znieczulenia i poród poszedł gładko w 2 h bez przyspieszania oxy i właśnie przeżyłam świadomie i byłam w stanie kontrolować co się dzieje i słyszeć i słuchać co położna do mnie mówi. Za 1 razem dostałam Dolargan i tragedia...byłam otępiała, nie wiedziałam co się dzieje, położna po 5 razy powtarzała, a ja byłam jak naćpana...nigdy więcej żadnego znieczulenia, zzo również bo znowu nie czuć tak jak powinno parte...ja wolę bez ;)

Odpowiedz

KN
KN | 2013-08-26 12:06 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Niestety znieczulenie nie pozostaje bez znaczenia i nie potrzebnie wydłuża podród... ja za drugim razem świadomie nie chciałam znieczulenia i poród poszedł gładko w 2 h bez przyspieszania oxy i właśnie przeżyłam świadomie i byłam w stanie kontrolować co się dzieje i słyszeć i słuchać co położna do mnie mówi. Za 1 razem dostałam Dolargan i tragedia...byłam otępiała, nie wiedziałam co się dzieje, położna po 5 razy powtarzała, a ja byłam jak naćpana...nigdy więcej żadnego znieczulenia, zzo również bo znowu nie czuć tak jak powinno parte...ja wolę bez ;)

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

kk
kk | KN | 2014-07-25 15:51 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

przeważnie drugi poród idzie szybciej i łatwiej, więc to nie wina znieczulenia

Odpowiedz

ane
ane | 2013-07-31 01:13 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

absolutnie się z tym nie zgadzam! Nie ma możliwości poproszenia o znieczulenie - piszę o Ustce...
Rodziłąm tam syna - pewna,że sama dam radę, wyczekane dzieciatko!
Niestety położna nie zgodziła się jeszcze przed porodem na znieczulenie. Oznajmiła mi, że jest za późno co było totalną bzdurą!
W trakcie porodu wyszła ich niekompetencja! Okazało się, że mamy z synem dysproporcję miednicowo - główkową i w życiu bym nie urodziła... musieli mi zrobić cięcie po 19h męki...

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

KN
KN | ane | 2013-08-26 12:00 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Współczuję Pani przejść. To wina nie braku znieczulenia, tylko braku kompetencji, że Panią nie pomierzono przed porodem...zapewne. I tak by Pani nie ur. ale dla dziecka już lepsza cc z akcji niż planowana, zawsze to dziecko miało masaż itd. A zzo też nie jest obojętne zawiera opiaty i jeszcze bardziej opóźnia poród...

Odpowiedz

martyk
martyk | ane | 2014-06-22 16:51 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

już tyle się nasłuchałam o tym szpitalu, że aż strach tam rodzić... nie wiem co mam robić, w sumie poród dopiero w styczniu, ale już mnie gęsia skórka przechodzi jak myślę o usteckim szpitalu...

Odpowiedz

Kropka
Kropka | ane | 2014-09-05 09:39 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jeżeli chodzi o porody w Ustce to też słyszałam o tak fatalnym personelu ze płakać się chce..

Odpowiedz

Polka
Polka | 2013-06-21 16:38 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dlatego dla mnie bardzo ważny jest udział partnera w porodzie. Ale nie jako bierny widz, tylko jako pomocnik. Jego obecność jest dużym wsparciem dla kobiety. Ponadto nie pozwoli na ewentualne niewłaściwe zachowanie położnych. Poda rzeczy z torby, potrzyma za rękę, otrze pot z czoła i doda parę słów otuchy. Jeśli coś się będzie działo - zawoła kogo trzeba. Panowie nie bójcie się. Wystarczy, że będziecie podczas I fazy porodu, w której kobieta chodzi w bólach aż do pełnego rozwarcia. W II fazie - skurczach partych, którym towarzyszy wypchnięcie dziecka - możecie przecież wyjść i nie widzieć głównej części narodzin. A Wasze żony na pewno łatwiej zniosą wszelkie trudności.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?