Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Jak przebiega poród

| 20.12.2006, aktualizacja: 22.10.2015 | 98

Każdy poród wygląda inaczej. Jednak w typowym, przebiegającym bez powikłań porodzie można wyróżnić pewien schemat. Warto go znać.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
Porod sklada się z trzech faz, dwie pierwsz fazy mogą minąć niemal niezauważone

Poród u kobiety rodzącej po raz pierwszy trwa przeciętnie 14 godzin, u wieloródki krócej – ok. ośmiu godzin. Ale nie wpadaj w panikę. Pierwsza, a niekiedy nawet druga faza, może minąć niemal niezauważona, ponieważ skurcze nie są jeszcze wtedy silnie odczuwane (sprawdź: co to za skurcze, jak odróżnić skurcze przepowiadające od porodowych).

PIERWSZY ETAP PORODU – PRZYGOTOWANIE DO NARODZIN DZIECKA

1. Faza pierwsza porodu wczesna (utajona)

• Co się dzieje w pierwszej fazie porodu. Szyjka macicy skraca się i rozwiera do ok. 3 cm (sprawdź, dlaczego robi się masaż szyjki macicy podczas porodu). Faza ta zaczyna się z pierwszym skurczem porodowym macicy (może być niewyczuwalny). U jednych kobiet może trwać kilka dni lub tygodni, u innych – kilka godzin. Skurcze trwają początkowo ok. 30–45 sek.

Objawy zbliżającego się porodu możesz odczuwać ból w okolicy krzyżowej lub podbrzuszu (przypominający dolegliwości miesiączkowe. Innymi objawami są niestrawność i biegunki. Z pochwy wydobywa się dość obfita śluzowo-krwista wydzielina. Czujesz podniecenie, ulgę, że w końcu nadszedł ten wyczekiwany przez dziewięć miesięcy moment. Może do tego dojść strach – jak to wszystko się potoczy.

Co powinnaś robić w pierwszej fazie porodu. Jeśli jesteś w domu, nie wpadaj w panikę. Nie ściągaj w trybie pilnym swojego partnera z pracy. Na pewno zdążycie na salę porodową. Pośpiech jest wskazany tylko w jednym przypadku – kiedy odpływa zielony lub ciemny płyn owodniowy natychmiast powinnaś udać się do szpitala. W pozostałych przypadkach, gdy skurcze nie są jeszcze bolesne, postaraj się zrelaksować.

Dobry jest sen, ale gdy nie uda Ci się zasnąć, to znajdź jakieś zajęcie odwracające uwagę od Twoich myśli o porodzie. Obejrzyj swoją ulubioną komedię, pójdź na spacer, czy choćby weź prysznic. Możesz też wykonywać ćwiczenia relaksacyjne.

Co może zrobić partner w pierwszej fazie porodu. Jeśli jesteś w domu, zadbaj, by Twoja partnerka czuła się dobrze. Staraj się, by była odprężona, najlepiej w dobrym humorze. Możecie zagrać w karty albo grę planszową. A może lepszy będzie serial? Zaproponuj jej coś do jedzenia. Jeśli nie ma ochoty, postaraj się sam coś przekąsić. Później może nie być czasu.
 

Zobacz też: jak wyglądają wody płodowe i jak odchodzą


2. Faza druga porodu aktywna

• Co się dzieje w drugiej fazie porodu. Szyjki macicy już nie widać. Teraz następuje rozszerzanie jej zewnętrznego ujścia na szerokość 7 cm. Może to trwać nawet 3,5 godz. Skurcze są silniejsze, trwają ok. 40–60 sekund i pojawiają się częściej, co 2–4 min. Przychodzą jak fala: ból rośnie do pewnego momentu, a następnie znika. Wtedy masz czas na odpoczynek. Na tym etapie porodu powinnaś już dotrzeć do szpitala. Położna lub lekarz sprawdzi stan Twojego dziecka za pomocą odpowiednich urządzeń, a także oceni jego położenie w badaniu zewnętrznym.

Zwykle też w tej fazie następuje pęknięcie pęcherza płodowego. Wtedy nie ma już odwrotu. Twoje dziecko nie ma już naturalnej ochrony i będzie lepiej, jak pomożesz mu szybko przyjść na świat. Ból w okolicy krzyżowej będzie narastał. Skurcze możesz już odczuwać jako bardzo silne. Do tego dojdzie zmęczenie. Ilość wydzieliny z pochwy jeszcze się zwiększy.

Co powinnaś robić w drugiej fazie porodu. Mimo niedogodności, staraj się spokojnie oddychać. To powinno przynieść ulgę. Zmieniaj często pozycję, szukaj takiej, która będzie dla Ciebie najwygodniejsza. Jeśli masz ochotę, a lekarz pozwoli – zjedz coś lub napij się wody. Gdybyś chciała otrzymać znieczulenie, to właśnie teraz powinnaś o nie poprosić (czytaj więcej o znieczuleniu zewnątrzoponowym).

Co może zrobić partner w drugiej fazie porodu. Przede wszystkim staraj się sam nie denerwować. To nie wpłynie dobrze na Twoją partnerkę. A to ona musi być w formie. Dlatego zadbaj, by – o ile to możliwe – drzwi do pokoju, w którym przebywacie były zamknięte, a światło w nim przygaszone. Cisza jest najlepszym Waszym sojusznikiem.

Rozmawiaj z rodzącą, jeśli ma na to ochotę. Nie krytykuj. Chwal, jaka jest dzielna. Jeśli nie będzie zachwycona Twoimi zabiegami, nie zniechęcaj się. Może coś innego przyniesie jej ulgę? Utrzymuj także kontakt z położną. Twoja partnerka może nie mieć do tego głowy.
 

Zobacz też: dlaczego warto, by mężczyzna był przy porodzie

 

3. Faza trzecia porodu przejściowa

Co się dzieje w trzeciej fazie porodu. Następuje pełne rozwarcie szyjki macicy – do 10 cm. Może to nastąpić w ciągu kwadransa, jak i godziny. Siła skurczy niestety jeszcze wzrasta. Nie ma też za bardzo czasu na odpoczynek, bo występują one co dwie minuty (trwają ok. 90 sekund). Na szczęście, to już prawie koniec. Po osiągnięciu pełnego rozwarcia, zaczynają się skurcze „parte”, które pomagają urodzić dziecko.

Teraz możesz czuć silny ucisk w okolicy krzyżowej, krocza albo na odbytnicę (przeczytaj: dlaczego poród boli). Może zacząć być Ci zimno, możesz mieć dreszcze lub skurcze nóg, lub wręcz przeciwnie – będziesz się pocić z gorąca. Zdarzają się też mdłości, wymioty lub zawroty głowy. Położna już stale jest przy Tobie (sprawdź, jak położne pomagają przyjść dziecku na świat). Ocenia postępy porodu.

Co powinnaś robić w trzeciej fazie porodu. Przede wszystkim nie myśl, ile jeszcze wysiłku Cię czeka. Raczej ciesz się, że tyle porodu już za Tobą. Staraj się pozostać w pozycji pionowej. Wszelkie przerwy między skurczami wykorzystuj na odpoczynek, nawet bardzo krótki będzie pomocny.

Oddychaj w trakcie skurczu, by dotlenić dziecko i bronić się przed napięciem. W rozluźnieniu się może Ci też pomóc rozstawienie szeroko nóg i kołysanie biodrami.

Co może zrobić partner w trzeciej fazie porodu. Przede wszystkim – bądź. To zapewni Twojej partnerce poczucie bezpieczeństwa. Podtrzymuj ją na duchu, staraj się łagodzić ból. Możesz masować piersi, plecy, czy ściskać mocno miednicę, jeśli rodzącej to pomaga. Mów jej dużo komplementów. Chyba, że nie chce, byś do niej mówił. Bądź cicho, jeśli odpoczywa między skurczami. Spełniaj rolę pośrednika między swoją partnerką a położną.
 

Zobacz też: najlepsze pozycje na pierwszy okres porodu


separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (98)
avatar

elasia
elasia | 2009-09-17 22:19 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

ja chyba jestem jakaś inna... czytając ten artykuł dochodze do wniosku że tak jest, gdyż jestem już po 2 porodach i u mnie całoś zaczyna się (deja vu) około 23 w nocy pęknięciem pęcherza i odpływem wód płodowych. Co ciekawe następnie mam faze wyczekania na skurcze i to długą przerwe. Z pierwszym 3 godziny z drugim 4 godziny. Zazdroszcze tym rodzącym, które normalnie zaczynają od skurczy gdyż przyjeżdżają do szpitala juz ze sporym rozwarciem i poród,(pobyt w szpitalu) jest krótszy mam na myśli czas oczekiwania na... Ja niestety nie należe do tego grona. Ciekawe tylko dlaczego tak sie to dzieje i czy to zależy od moich uwarunkować fizjologicznych? Jedno jest pewne partner ma większe doświadczenie i przy drugim dziecku był bardzo pomocny i dzielnie się udzielał.

Odpowiedz

Szczęśliwa "Ciężarówka"
Szczęśliwa "Ciężarówka" | 2008-07-26 09:09 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Do porodu a inaczej do terminu zostały mi 3 dni :/ strasznie sie to dłuzy na szczęscie o porodzie tym ksiązkowym wiem naprawde bardzo wiele. Mam nadzieje że wszystko bedzie dobrze i już nie moge sie doczekac kiedy przytule moją małą Kruszynkę :) strasznie ją KOCHAM :D

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

kaskada
kaskada | Szczęśliwa "Ciężarówka" | 2008-07-26 21:58 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

mnie zostało 6 dni do porodu...albo i 5 do pierwszej daty porodu..
i już nie mogę sie doczekać...:)))
mam obawy...ale muszę dać sobie radę...:))

Odpowiedz

bogusia76
bogusia76 | kaskada | 2008-08-01 11:07 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

do 37 tygodnia luteina, a teraz odliczanie... pobolewanie podbrzusza. To moja 2 ciąża po 10 latach a i tak jest niepewność, pierwszy poród bez żadnych oznak, odeszły wody i już po 6 h razem. Ta ciąża jest inna poród chyba też będzie inny. Pozdrawiam

Odpowiedz

Anonim
Anonim | 2008-07-24 14:23 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

mam 26 lat, urodziłam dwie córeczki,pierwszy poród trwał 2 godziny, a drugi godzinę, jak się już urodzi to zapomina się o wszystkim. Nie powiem boli i to mocno już na końcu, ale mozna przeżyc

Odpowiedz

młoda mama
młoda mama | 2008-07-14 13:31 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nie słuchajcie co opowiadają inne kobiety, koleżanki czy przypadkowe osoby (z kobietą w ciąży każdy chce rozmawiać na temat rodzenia)!!!!
Każda przechodzi to inaczej... Ja urodziłam bardzo szybko, bo w ciągu niecałej godziny było już po wszystkim...
Dobrze jest wiedzieć z punktu medycznego jak ma wszystko przebiegać, a do szpitala wybrać się jak skurcze są co 10-15 minut.Tak było u mnie... I nie stresowałam się wcześniejszym pobytem w szpitalu

Odpowiedz

Anonim
Anonim | 2008-07-05 22:22 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mam 2,5 letnią córeczkę. Mój poród trwał poniżej 6 godzin. Nie jest więc regułą, że pierwszy poród musi trwać w nieskończonośc. A więc, przyszłe mamy: odwagi i głowy do góry!

Odpowiedz

natalcia
natalcia | 2008-07-02 21:10 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

wiec nie piszcie przyszłym mama ze to jest straszne bolesne nie wiadomo co ze soba robic z buku bo porud to normalna zecz ktura przwchodza prawie wszystkie kobiety tagze głowa do góry i kochajcie swoje pociechy dla nich znajdziecie siły

Odpowiedz

Martusia:)
Martusia:) | 2008-06-30 13:28 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

też rodziłam siłami natury.miałam zatrucie ciążowe, ciśnienie 160/100,KTG momentami nie rejestrowało tętna dzidziusia i o godz.11.00podpięli mi kroplówkę z oksytocyną,a o 18.55 urodziłam śliczną córeczke:)
Było ciężko momentami,bo jednak poród trwał długo,ale dzięki wsparciu położnej,lekarza i mojego męża dałam radę:)
Mała ważyła 2500 g i mierzyła 53cm,czyli niezbyt duża,ale pomimo tego miałam założone 2 szwy i łyżeczkowanie macicy w znieczuleniu ogólnym - nie urodziłam w całości łożyska:/ W sumie,to pamiętam tylko skurcze z ostatniej fazy - bolesne,ale bardzo szybko przeszły w parte - jak dla mnie najprzyjemniejsze;)tak,tak najprzyjemniejsze,bo czułam,że już niedługo będzie po wszystkim!:)
Najlepsza rada - nie słuchać "życzliwych" koleżanek,które tylko wyolbrzymiają sprawę!
Wszystko da się przeżyć!Każdy poród jest inny - i trzeba wierzyć,że będzie lekki i krótki! Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamusie!!! Głowy do góry!!! :)

Odpowiedz

myszkaq
myszkaq | 2008-06-26 11:56 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

ja urodzilam swoje malenstwo silami natury ale nie bylo latwo bo dzidzia wazyla 4400g i miala az 60cm. ale jakos dalam sobie rade

Odpowiedz

aga
aga | 2008-03-23 11:32 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

ja za dwa miesiace mam rodzic i bardzo sie boje czytajac nie ktore wypowiedzi.nie wyobrazam sobie siebie rodzacej to moje pierwsze dziecko.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

-LOL-
-LOL- | aga | 2008-07-03 18:55 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nie martw się!!! Tak tylko Ci się wydaje że to poprostu nie do zniesienia! Przyjemnie jest usłyszeć płacz dziecka.:)

Odpowiedz

Sylka
Sylka | aga | 2008-08-04 14:03 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

WLASCIWIE NIE MASZ SIE CZEGO BAC BO NIE WIESZ CO TO JEST..KAZDY MOWI SWOJE,A TY NAJWAZNIEJSZE ZEBYS NIE STRACILA KONTROLI NAD SOBA I NIE PANIKOWALA A BEDZIE DOBRZE..KOBIETY RODZA OD TYSIECY LAT WIEC I TY DASZ RADE..A JAK SIE BARDZO BOISZ IDZ DO SZKOLY RODZENIA ZOBACZYSZ ZE NIE JESTES SAMA..FAJNIE BY BYLO GDYBYS MIALA PRZY SOBIE MEZA JEST ZUPELNIE INACZEJ-WIEM TO Z WLASNEGO DOSWIADCZENIA POZDRAWIAM

Odpowiedz

anka1125
anka1125 | Sylka | 2009-03-05 14:05 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Kochana mnie czeka porod juz za tydzien:) i o dziwo nie boje sie tej chwili... tyle zanjomych matek mnie straszy jak to jest rodzic, wspolczuje itd... ale ja slucham jednym uchem, drugim wypuszczam... przeciez to jest najpiekniejsza chwila w zyciu kazdej z NAS:) nie mozemy myslec o tym jak bardzo boli, tym bardziej, ze o tym bolu zapomnimy od razu kiedy zobaczymy nasze dziecko:):) juz nie moge sie doczekac naordzin mojego synka... nie boje sie tego, ze jest duzy i bedzie mi ciezko Go urodzic:) odliczam dni do tej niezywklej chwili i nie wazne, ze bedzie mnie to bolalo!:) i Ty tez tak do tego podchodz! zobaczysz jak bedzie nam latwo przetrwac ta chwile:):) pozdrawiam i trzymam kciuki!:):)

Odpowiedz

Pulitos(POLA)
Pulitos(POLA) | anka1125 | 2009-03-16 11:58 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja tez rodze za tydzien tylko w Szkocji mimo wszystkich opini kolezanek -"o matko jak to boli" nie moge sie jakos przemoc zeby myslec o bólu, wiem tylko ze pojde i urodze;D jedyne czego sie boje to nacięcie( co bardzo dziwne bo tu sie tego nie stosuje) i najzwyklejszy wstyd! Co chwile wymyslam to najrozniejsze zeczy np w czym bede rodzic , ze kupie sobie dlugie skarpetki zeby nie byc kompletnie naga itp Ale dziewczyny damy rade przeciez to nie trwa tydzien tylko pare godzin ...potraktujmy to jak pierwszy dzien w NOWEJ PRACY
Niezapomniany Dzien!!!

Odpowiedz

nika
nika | 2008-03-23 08:26 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

ja cztery lata temu urodziłam córkę i bardzo się bałam a to wszystko przez koleżanki.Opowiadały mi jak to wygląda i teraz wiem że to nic strasznego chociaż poród trwał 12godzin.W sierpniu urodze drygie dziecko i nigdy niechciała bym mie cesarki,oglądałam w telewizji reportaż o cesarce to jest sztraszne ,wiem że nic wtedy nieboli.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?