Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Podczas porodu zawodzą lekarze i położne – wynika z raportu akcji Lepszy poród

| 23.07.2015, aktualizacja: 23.07.2015 | 8

Lepszy poród to taki, podczas którego szanowane są prawa rodzącej, m.in. prawo do informacji, do intymności i godności. Miałaś taki? Jeśli tak, to jesteś w mniejszości.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
Twoje prawa podczas porodu

Nie jest najgorzej, ale wciąż trzeba dużo poprawić – wynika z opublikowanego w czerwcu 2015 r. raportu akcji Lepszy poród *.

Raport podsumowuje wyniki internetowego badania przeprowadzonego wśród  ponad 6 tysięcy kobiet, które rodziły w Polsce w latach 2005-2015, z czego ok. 4 tysiące w okresie 10. 2012 – 03. 2015, czyli w chwili, gdy obowiązywały już aktualne standardy okołoporodowe.

Co konkretnie pokazuje raport? Przede wszystkim dwie rzeczy.

1. Poród w Polsce to często trauma

Na  polskich porodówkach mamy dobry sprzęt i niezłe warunki do rodzenia. W teorii mamy też bardzo dobre standardy okołoporodowe. Z drugiej strony nadal na porodówkach można zetknąć się ze skostniałymi procedurami (golenie krocza, rutynowo podawana oksytocyna).

Największym problemem jest jedna personel, który nie tylko nie zawsze życzliwy, ale czasem po prostu niegrzeczny i łamiący prawa kobiet. W polskich szpitalach poród nadal bywa traumatycznym wydarzeniem – mówią organizatorki akcji Lepszy poród. 
  • Co czwarta z ankietowanych kobiet przyznaje, że po porodzie potrzebowała wsparcia psychologicznego, ale nikt im go nie zaproponował.
     
  • Co dziesiąta z kobiet rodziła pod opieką lekarzy i położnych, którzy nie byli spokojni, nie wzbudzali zaufania i nie pytali rodzących o ich potrzeby. Wiele z ankietowanych zetknęło się z poniżeniem i dyskryminacją np. ze względu na wiek.
     
  • Co piąta ankietowana kobieta miała podczas porodu bez pytania o jej zgodę przebity pęcherz płodowy, nacięte krocze albo podaną oksytocynę w kroplówce  – co jest naruszeniem nie tylko standardów okołoporodowych (które nie stanowią prawa, ale jedynie wytyczne), lecz także obowiązujących praw pacjenta.
Czytaj także: Poznaj swoje prawa na porodówce

2. Rodzące kobiety nie znają swoich praw

Organizatorki akcji wskazują, że problemem jest nie tylko nieprzestrzeganie praw rodzących przez personel medyczny, lecz także brak świadomości własnych praw u kobiet. „Zdecydowana większość kobiet rodzących drogami natury (24,17 %) nie wiedziała, że może wybrać pozycję inną, niż pozycja leżąca, co dodatkowo niesie za sobą pytanie o jakość edukacji przedporodowej i rzetelność informacji przekazywanych w szkołach rodzenia bądź przez personel medyczny” – czytamy w raporcie.

Większość z ankietowanych kobiet podczas II fazy porodu pozostawała w pozycji leżącej (z własnego wyboru, z braku wiedzy, z polecenia personelu medycznego), tymczasem zgodnie z aktualną wiedzą, pozycja pionowa (stojąca, kucająca) sprzyja szybszemu i łatwiejszemu porodowi.
Polecamy: 7 zalet porodu w wodzie

*Akcja Lepszy poród powstała niespełna rok temu, a jej celem są zmiany na polskich porodówkach. Po popularnej akcji kartkowej (pisaliśmy o niej: Redaktorki Babyonline dołączają do akcji Lepszy poród) powstała petycja i pierwsze w Polsce badanie na temat przestrzegania praw rodzących.
Pełny raport akcji Lepszy poród jest dostępny na stronie internetowej: lepszyporod.pl
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (8)
avatar

AB
AB | 2015-08-26 19:56 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

cfcsc - zgadzam się , noce są najgorsze, bo jesteś sama - jak zadzwoniłam na pielęgniarkę to przyszła salowa i powiedziała, że jak coś chcę to muszę iść do ich pokoju - po drugiej stronie korytarza - a ja ledwo chodziłam, bo nogi tak spuchnięte , że kostek nie było widać. Raz w nocy dziecko mi płakało tak strasznie i nie mogłam go uspokoić - trwało to chyba z pół godziny - nawet nikt nie zajrzał - a może upadłam i dziecko jest same??? zero zainteresowania położnych

Odpowiedz

AB
AB | 2015-08-26 19:53 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

W Warszawie też nie jest lepiej - popieram - ale chyba nawet szkoda zwierzącia. Miałam ciezki poród i wg zasad na tej porodówce powinnam wstać z łozka po 2 h a wstawałam 6 h bo każda próba kończyła się, że prawie mdlałam, ciemno przed oczami, nogi jak z waty i kładli mnie na łóżko - nie podobało się to położnym, chodziły i śmiały się - "księżniczka jeszcze nie wstała" . Całą ciąże leżałam a jedna przychodził i mówiła " jakbyś się ruszała więcej to lżej byłoby Ci urodzić" itd poród i pobyt w szpitalu trauma straszna. Położne - koszmar - i powtarzają " będziesz rodzić w bólach" powinny sobie to tatuować na piersiach.

Odpowiedz

rozczarowana
rozczarowana | 2015-08-17 09:05 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Porodówka Choszczno. 80 % personelu powinna pracować w rzeźni a nie w szpitalu. Przeżyłam tam taką traumę, że nie wiem czy zdecyduję się jeszcze na drugie dziecko :(

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

AB
AB | rozczarowana | 2015-08-26 15:13 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

W Warszawie też nie jest lepiej - popieram - ale chyba nawet szkoda zwierzącia. Miałam ciezki poród i wg zasad na tej porodówce powinnam wstać z łozka po 2 h a wstawałam 6 h bo każda próba kończyła się, że prawie mdlałam, ciemno przed oczami, nogi jak z waty i kładli mnie na lózko - nie podobało się to połoznym, chodziły i śmiały się - "księżniczka jeszcze nie wstała" . Całą ciązę leżałam a jedna przychodził i mówiała " jakbyś się rusząła wiecej to lżej błoby Ci urodzić" itd poród i pobyt w szpitalu trauma straszna. Połózne - koszmar - i powtarzają " bedziesz rodzić w bólach" powinny sobie to tatuować na piersiach.

Odpowiedz

Dagramka
Dagramka | 2015-07-27 11:10 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

szpital Narutowicza w KRK, zdecydowałam się ze względu na bardzo dobre rekomendacje w internecie. Blok porodowy i personel na nim bardzo okej ale nie spędziłam na nim więcej niż godzina (cesarskie ciecie) Blok poporodowy trauma, okropne położne, krzyczały na mnie że je wołam 2 razy pod rząd bo mi mały płakał w nocy a ja po cesarskim nie byłam w stanie wstać. Potrzebowałam pomocy 2 doby, i basen do wypróżnienia bo nie mogłam wstać, położna mi zabrała bo był jeden na całym bloku i stwierdzila ze mi nie potrzebny, zapytała "kto pani ten bassen dał?" Nie powiedzialy nic o karmieniu, nie mialam mleka to i nie przystawialam dzidzi, jak sie okazało po powrocie do domu już pożno i mam problem z laktacją. W 3 dobie pojawiła sie położna Janina która się zlitowała i mi pomagała, bo ja ze wstydu bałam się wzywać kolejny raz. Ona mnie umyła i pomogła z basenem. Pani Janina przychodziła i doglądała mnie tez w nocy. Wychodząc popłakałam się, że tak dobra osobę w tym piekle spotkałam. Nie ma klimatyzacji w salach poporodowych, było nas 4 na sali, dzieci w upale 30 stopniowym, a mleka które nam podawano z 2h terminem traciły wartości zbyt szybko. Ogólnie rzeczywiście trauma. Gdyby nie litość tej jednej położnej nie wiem co by było.

Odpowiedz

tomasz
tomasz | 2015-07-24 10:34 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Szpital w Warszawie na Karowej. Lekarze są bardzo dobrzy. Niestety położne to jakaś masakra. Po prostu FATALNE. Aż się dziwię, że ich nie wytłukłem. Spanie w nocy na dyżurze to najmniejsze przewinienie. Obolała kobieta musi sama pedałować po środki przeciwbólowe. Ciągłe muchy w nosie. Wszystko trzeba wymuszać bo same z siebie NIC nie pomogą. Najśmieszniejsze jest to, że całodobowa indywidualna opieka takich "panienek" kosztuje coś ok 1000 PLN. Najgorsze jest jednak to, że po prostu bezczelnie kłamią - wpisują w swój zeszycik wszystkie wydarzenia na dyżurze ale w swojej wersji. A potem lekarz to czyta i ma pretensje do pacjentki. Koszmar. Pytania: via.tor@wp.pl

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

cfcsc
cfcsc | tomasz | 2015-07-25 09:55 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

No jesli chodzi oo polozne to chyba juz taki gatunek... Żadko slysze o dobrych poloznych.... No najgorsze jest to ze facet nie moze zostac przy kobiecie w nocy... I wtedy wszyscy juz maja kobiete w d*pie jak nikogo przy niej nie ma...

Odpowiedz

casc
casc | 2015-07-24 08:18 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Powinno sie nakladac kary na szpitale ktore nie spelniaja standardow...

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?