Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Jakie badania zrobić po poronieniu?

| 30.04.2014, aktualizacja: 02.10.2015 | 5

Czy wiesz, że 10–15 proc. ciąż kończy się poronieniem? Przyczyn jest wiele: genetyczne, hormonalne, immunologiczne... Na niektóre nie mamy wpływu, z innymi możemy powalczyć.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
kobieta, mierzenie ciśnienia
fot. Fotolia

Nie ma reguły. Jedni lekarze uważają, że badania, które ustalą przyczyny poronienia, trzeba zrobić po pierwszej utracie ciąży, inni, że po drugiej, czy nawet po trzeciej. Trudno się z tym nie zgodzić, gdyż najczęściej do pierwszego poronienia dochodzi przez genetycznie niedopasowanie, błąd natury czy przypadek, a to oznacza, że przebieg kolejnej ciąży niczym nie będzie zakłócony. Jednak...

No właśnie, poronienia nawykowe, czyli powtarzające się, wymagają sprawdzenia, dlaczego organizm kobiety nie jest w stanie utrzymać ciąży. Czasami za utratę ciąży odpowiada niekoniecznie poważny problem, tylko schorzenie, którego wyleczenie wymaga np. kuracji antybiotykowej. Tylko! Warto o tym wiedzieć, zanim zacznie się starania o kolejną ciążę, by nie narażać się na ból i stres po kolejnym poronieniu.

Jakie badania warto zrobić? Jest ich naprawdę sporo, ale nie zawsze jest sens od razu robić wszystkie – trzeba o tym porozmawiać z lekarzem. Ale uwaga! Badania powinny pomóc odkryć przyczynę poronienia, ale... nie muszą.

Badania immunologiczne

Pozwalają sprawdzić, czy za poronieniem nie kryją się np. mechanizmy biorące udział w reakcjach odpornościowo-obronnych ustroju. Przyczyny immunologiczne mogą być alloimmunologiczne i autoimmunologiczne:
  • alloimmunologiczne – organizm kobiety negatywnie reaguje na obecność zarodka, co kończy się jego odrzuceniem i poronieniem;
  • autoimmunologiczne – układ odpornościowy kobiety nieprawidłowo reaguje na własne komórki. Zwykle przyczyną tego jest zespół antyfosfolipidowy, który potwierdza się badaniem na obecność przeciwciał antyfosfolipidowych, bo to one powodują zakrzepicę w naczyniach maciczno-łożyskowych. Zespół antyfosfolipidowy leczy się heparyną i aspiryną, co zwiększa szansę na donoszenie ciąży.

Badania hormonalne

Po utracie ciąży warto sprawdzić stężenie hormonów tarczycy i płciowych:
  • hormony tarczycy – należy ocenić, na jakim poziomie jest hormon tyreotropowy (TSH), a także  przeciwciała, które mogą powodować choroby tarczycy (FT3 i FT4);
  • hormony płciowe – czyli FSH, LH, progesteron, estogeny, prolaktyna, które odpowiadają za prawidłowy przebieg zapłodnienia, zagnieżdżenia się zarodka oraz rozwój ciąży. Zleca się jeszcze badanie androgenów, czyli męskich hormonów płciowych – zdarza się bowiem, że ich wysokie stężenie w organizmie kobiety może skończyć się poronieniem.
Uwaga! Jeśli w twojej rodzinie ktoś chorował na cukrzycę, być może sama jesteś w grupie ryzyka. Warto wtedy zbadać tzw. krzywą insulinową i cukrową. Nieprawidłowy poziom insuliny we krwi może mieć wpływ na gospodarkę hormonalną odpowiedzialną za utrzymanie ciąży.

ZOBACZ TEŻ: czym jest niepłodność immunologiczna


separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (5)
avatar

MB
MB | 2016-01-13 11:48 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Opisałam swoja historię na jednym forum i pomyślałam, że podzielę się też z wami tutaj, bo wiem jak wiele dziewczyn przechodzi przez to samo i że często nie wiedzą co robić?...
Mój przykład jest bolesny i pewnie długo będę jeszcze nosiła bliznę na sercu. Mimo całej tragedii zdecydowaliśmy się z mężem zawalczyć o swoje prawa. Nie będę ukrywała, że skłoniły nas do tego pieniądze. Zakładałam, że poznanie przyczyn poronienia i zrobienie wszystkich potrzebnych badań będzie kosztować majątek. Moja ciąża obumarła w 8 tygodniu ciąży, zabieg łyżeczkowania miałam dopiero w 10... Przed zabiegiem powiedziałam lekarzowi, że będę chciała pogrzebać dzieciątko i zrobić badania genetyczne, lekarz powiedział, że rozumie i że zabezpieczy wszystko jak trzeba. Po zabiegu i po histopatologi wypożyczyłam z mężem bloczki parafinowe ze szpitala i przesłałam do laboratorium DNA w Katowicach, bo poleciła mi je moja znajoma. Początkowo chciałam określić tylko płeć, ale mój ginekolog cały czas mówił mi o genetycznych przyczynach poronień, więc poszerzyłam badanie o poszukiwanie przyczyn poronienia. To była bardzo dobra decyzja, bo po 5 dniach miałam ustaloną konsultacje genetyczną z genetykiem z laboratorium. Pani doktor powiedziała mi, że przyczyną poronienia była trisomia 16 chromosomu i że poronienie było "przypadkowe", dzięki tej wiedzy odpadło nam bardzo wiele badań. Mój ginekolog zlecił mi już tylko rutynowe, proste badania. Z laboratorium dostałam wszystkie potrzebne dokumenty, które przedstawiłam w szpitalu, dzięki temu wydali mi kartę martwego urodzenia dziecka z którą udałam się do Urzędu Stanu Cywilnego. Pani w USC była bardzo miła i pomogła mi wszystko załatwić. Dostałam od niej akt urodzenia dziecka z adnotacją o tym, że było martwe. Dokumenty przedstawiłam w Zusie, PZU i w pracy. Mój pracodawca nie kręcił nosem, kiedy wnioskowałam o urlop, bo znał moją sytuację. Pogrzeb zrobiliśmy przez dom pogrzebowy mojego znajomego, ale mówił, że często zdarza im się organizować takie pochówki. Wcześniej w naszej parafii mieliśmy ceremonie pokropku. Niedługo później dostaliśmy pieniądze z ZUSU i z PZU. Za badania genetyczne zapłaciłam 820 zł, za pozostałe około 300 pln. Nie spodziewaliśmy się, ale po pogrzebie zostało nam całkiem sporo pieniędzy, które po paru miesiącach wiedzieliśmy jak wydać. Okazało się, że znowu mam szansę być mamą! Teraz chucham i dmucham, ale najważniejsze, że skończyłam ten najgorszy pierwszy trymestr!
Od kiedy wiem, że noszę pod sercem dzidziusia jest mi o wiele lepiej i łatwiej, chyba w tym znalazłam prawdziwe ukojenie...
Dziewczyny, bardzo chętnie wam we wszystkim pomogę. Możecie pisać do mnie na maila, bo teraz i tak siedzę w domu buka.politechnika@ gmail.com
Całuje i ściskam!

Odpowiedz

Wodna
Wodna | 2015-12-14 13:16 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Najistotniejszymi i najskuteczniejszymi badaniem jakie można wykonać po poronieniu jest zbadanie dziecka pod kątem występowania wad genetycznych. Około 70% poronień ma podłoże genetyczne i takie badanie może to wykazać. Te badania stają się u nas coraz popularniejsze.

Odpowiedz

Monika
Monika | 2014-10-14 10:57 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

FT3 i FT4 to nie są przeciwciała!Należy zbadać anty-TPO i anty-TG

Odpowiedz

tak ciężko o rzetelną informację...
tak ciężko o rzetelną informację... | 2014-08-26 11:57 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mało który lekarz zleca dodatkowe badania po poronieniu, czy nawet po przebyciu ciąży pozamacicznej. W Jeleniej Górze byłam u kilku lekarzy, żaden nie pisnął słowem o dodatkowych badaniach. A ja byłam zbyt roztrzęsiona stratą aby o badania pytać... Usłyszałam jedynie, że należy obserwować który jajnik pracuje, żeby nie zajść w ciążę z tego, przy którym usadowiła się ciąża pozamaciczna... :(

Odpowiedz

Zostań Rodzicem
Zostań Rodzicem | 2014-08-21 12:40 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Wiele osób nie wie, że niestety poronienie jest dość częstym naturalnym zjawiskiem i pierwsze rzadko wymaga intensywnej diagnostyki medycznej.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?