Babyonline.pl
 
 
Gry
Rozwiń menu

Poronienia czasem można nawet nie zauważyć

| aktualizacja: 16.08.2017 | 4

Sporo ciąż jest podszytych strachem o stratę dziecka. Zamiast martwić się na wyrost, sprawdź, czy poronienia rzeczywiście zdarzają się często, czy można im jakoś zapobiec i na jakie objawy zwrócić uwagę.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(4)
kobieta martwi się z powodu utraty ciąży
fot. Fotolia
Poronienie to utrata ciąży przed 22. tygodniem, czyli w czasie, gdy dziecko jest jeszcze na tyle niedojrzałe, że nie może przeżyć poza ciałem mamy. Najwięcej poronień zdarza się w I trymestrze, ale paradoksalnie w wielu przypadkach kobiety nie zdają sobie z nich sprawy. 

Jak objawia się poronienie?

Utrata ciąży zwykle kojarzy się z krwawieniem i to obfitym. Nie zawsze jednak musi tak wyglądać. Objawy poronienia mogą utrzymywać się kilka dni (więcej niż trzy).
  • Przyszła mama obserwuje u siebie plamienie.
  • Może (ale nie musi) odczuwać skurcze albo ból w podbrzuszu lub w krzyżowej części kręgosłupa.
  • Słabną utrzymujące się wcześniej ciążowe dolegliwości, np. tkliwość piersi lub mdłości.

Zobacz też: Jakie badania po poronieniu?
 

Jak to możliwe, że kobieta nie wie o stracie ciąży?

Jest to możliwe, ponieważ do poronień najczęściej dochodzi w pierwszych dniach po zapłodnieniu, kiedy kobieta jeszcze nie zdążyła się nawet zorientować, że jest w ciąży. Przyczyny poronienia nie zawsze są możliwe do ustalenia – mogą to być wady chromosomalne lub zaburzenia hormonalne. Statystyki wskazują, że aż 15-20 proc. kobiet, które wiedzą o tym, że są w ciąży, doznaje samoistnego poronienia, podczas którego jajo płodowe ulega wydaleniu z macicy. 

Co kryje się pod nazwami określającymi różne rodzaje poronień?

  • Poronienie wczesne – to utrata ciąży przed 12 tygodniem. Najczęściej przechodzi niezauważone, ponieważ towarzyszące mu krwawienie bywa mylone z normalną, a czasem po prostu bardziej obfitą miesiączką. W niektórych przypadkach jedynym potwierdzeniem, że kobieta była w ciąży, mogą być badania krwi lub moczu, w których stwierdza się obecność hormonu typowego dla ciąży, czyli gonadotropiny kosmówkowej (hCG). 
  • Późne poronienie – w ten sposób określa się stratę ciąży, do której dochodzi po 13. tygodniu. Zdarza się stosunkowo rzadko.
  • Poronienie sporadyczne – lekarze określają tak utratę ciąży, jeśli dochodzi do niej tylko raz w okresie starania się o dziecko.
  • Poronienie nawracające (nawykowe) – mamy z nim do czynienia przy 3 lub więcej epizodach utraty ciąży.
  • Poronienie zagrażające – to stan zagrożenia ciąży, który nie musi skończyć się źle. Objawy, które mu towarzyszą, nie są nasilone. Przyszła mama może skarżyć się na niewielki ból podbrzusza i plamienie. Aż w 80 proc. przypadków ciążę udaje się utrzymać. Zwykle pomaga ograniczenie aktywności fizycznej. Czasem konieczne jest podawanie syntetycznego progesteronu. Przy poronieniu zagrażającym szyjka macicy jest zamknięta.
  • Poronienie w toku (poronienie nieuniknione) – objawy są podobne jak przy poronieniu zagrażającym z tą różnicą, że szyjka macicy otwiera się, a podczas badania USG nie stwierdza się czynności serca płodu.
  • Poronienie niecałkowite – płód zostaje wydalony, ale w macicy utrzymują się resztki jaja płodowego. Stan ten wymaga wyłyżeczkowania jamy macicy.

Kiedy jest największe ryzyko poronienia?

Dla kobiety, która wie, że spodziewa się dziecka, największe ryzyko poronienia występuje w ciągu 2 miesięcy od terminu ostatniej miesiączki (ryzyko wynosi ok. 15 proc.). W kolejnych tygodniach maleje. Dlatego niektóre przyszłe mamy czekają z informowaniem bliskich i znajomych o ciąży do końca I trymestru. 

Jakie są najczęstsze przyczyny poronienia?

Czasem mówi się, że to natura sama podejmuje decyzję o przerwaniu ciąży, np. gdy przyczyną poronienia jest:
  • wada genetyczna płodu polegająca na nieprawidłowej budowie lub liczbie chromosomów;
  • zaśniad zarodkowy gdy zawiązki zarodka rozwijają się nieprawidłowo lub zanikają;
  • zaśniad krwisty – zawiązki zarodka ulegają przekrwieniu;
  • zaśniad groniasty zawiązki zarodka podlegają zaburzeniom chromosomalnym.
Na utrzymanie ciąży może wpływać również stan zdrowia przyszłej mamy – poronieniom sprzyjają nawet nieleczone zęby, zatoki czy migdałki. Przyczyny utraty dziecka mogą mieć związek z wadami w budowie macicy (zrosty po cesarskim cięciu lub innych zabiegach, stanach zapalnych) i choroby przewlekłe, np. cukrzyca, anemia, chora tarczyca. Nie bez znaczenia jest również styl życia ciężarnej – długotrwały stres, nadużywanie alkoholu czy leków.

Czy wysiłek fizyczny może wywołać poronienie?

Zarówno wysiłek fizyczny, jak i seks mogą doprowadzić do straty dziecka, ale tylko wtedy, gdy ciąża nie przebiega prawidłowo. W normalnej zdrowej ciąży nie musisz obawiać się gimnastyki czy podnoszenia starszego dziecka na ręce. Oczywiście z niczym nie należy przesadzać – przyszła mama nie powinna być siłaczką, która wszystkim udowodni, na co ją stać, ale mądrą kobietą, umiejącą się o siebie troszczyć. Mitem jest też przekonanie, że do utraty ciąży mogą doprowadzić silne mdłości. Z reguły kobiety, które odczuwają nudności tak mocno, że dochodzi u nich do wymiotów, rzadziej są narażone na poronienia.

Co robić, aby nie stracić dziecka?

Poronieniu nie zawsze można zapobiec. Dbając o siebie i stosując się do wszystkich zaleceń lekarza, można próbować zmniejszyć jego ryzyko:
  • przyjmuj witaminy z grupy B (niedobór witaminy B12 może przyczyniać się do utraty ciąży);
  • nie pij alkoholu i nie pal papierosów;
  • dbaj o wagę w ciąży (uważaj zarówno na nadmierną, jak i zbyt niską masę ciała);
  • nie bierz żadnych leków na własną rękę;
  • chroń się przed infekcjami intymnymi;
  • lecz choroby przewlekłe: np. cukrzycę, tarczycę.

Czy plamienie w ciąży zawsze oznacza kłopoty?

Ślady krwi na bieliźnie nie zawsze muszą oznaczać poronienie. Powiedz o nich lekarzowi, który oceni, czy nie dzieje się nic złego. Drobne plamienie może pojawić się na początku ciąży w dni, w których powinna wystąpić miesiączka. Krwawienie mogą powodować hormony ciążowe, nadżerka, a nawet przemęczenie (plamienie pojawia się po wysiłku). Opinia lekarza pomoże wykluczyć nie tylko poronienie, ale też ciążę pozamaciczną (krwawienie między 4. a 8. tygodniem) czy przedwczesne skurcze. Jeśli krwawisz mocno, natychmiast powinnaś zgłosić się do lekarza.
 

Co z kolejną ciążą po poronieniu?

Utrata ciąży, nawet na wczesnym etapie, jest bardzo trudnym przeżyciem dla marzącej o potomstwie pary. Dobrze, jeśli rodzice, którzy mają za sobą takie doświadczenie, mogą liczyć na profesjonalną pomoc, np. psychologa, który pomoże przejść przez trudny czas. Dzięki fachowej poradzie łatwiej uniknąć wpadania w niepotrzebne i nieuzasadnione poczucie winy i przygotować się na nowy rozdział w życiu. Wiele kobiet, które doświadczyły poronienia, kolejne ciąże mogą donosić szczęśliwie i cieszyć się narodzinami upragnionego dziecka. 

Zobacz też:
dr n. med. Preeti Agrawal konsultacja: dr n. med. Preeti Agrawal
ginekolog położnik, pochodzi z Indii, od ponad 20 lat prowadzi praktykę w Polsce, łączy wiedzę medycyny tradycyjnej z medycyną naturalną, psychosomatyczną i tradycyjną medycyną Wschodu, założyła Szkołę Świadomego Macierzyństwa i klinikę Integrative Medical Center we Wrocławiu.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (4)
avatar

Bezdzietna:(
Bezdzietna:( | 2017-08-22 13:35 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Niestety ja mam stwierdzone poronienia nawykowe i jesteśmy w trakcie diagnozowania z czego one wynikają... łącznie straciłam 5 ciąż, wszystkie między 5 a 9 tygodniem...

Odpowiedz

Margo
Margo | 2017-08-22 13:34 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

W moim przypadku było po prostu puste jajo płodowe, które nie chciało samo obumrzeć :/ Musiałam mieć wyłyżeczkowaną macicę, bo nie chciała się sama oczyścić. Tego bólu po zabiegu nie życzę największemu wrogowi!!!!

Odpowiedz

Guuuu
Guuuu | 2017-08-22 13:32 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mój aniołek odszedł w 9 tygodniu ciąży. Prawdopodobnie winne były wady genetyczne, ale tak naprawdę ciężko dociec jaka była przyczyna poronienia :((((

Odpowiedz

Załamana
Załamana | 2017-08-22 13:30 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

U mnie zaczęło się od lekkiego plamienia w 6 tygodniu ciąży. Pojechałam do szpitala, lekarze uznali, że to nic takiego. Przepisali luteinę i do domu. Tydzień później wróciłam już z poronieniem w toku - krwawiłam jak przy mocnym okresie. Godzina i było po wszystkim...

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?