Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Pożegnanie z mlekiem mamy

| 13.10.2008, aktualizacja: 18.12.2015 | 12

Kiedy zacząć? Co zrobić, jeśli smykowi ani w głowie zmiana maminej piersi na butelkę? Jak reagować na płacz dziecka? Pytamy tych, którym się udało.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
mama, niemowlę, karmienie butelką, łóżko, butelka, mleko
Kilka miesięcy temu wpadło mi w ucho, jak jedna mama radziła drugiej, aby ta, podczas odzwyczajania dziecka od piersi, smarowała sobie brodawki gencjaną. Pomyślałam wtedy, że chyba się przesłyszałam! Rozumiałam ideę: fioletowy, odstręczający kolor aptecznego specyfiku miał zrazić malca do piersi i tym samym ułatwić zakończenie laktacji. Ale nie miałam zielonego pojęcia, po co posuwać się aż do tak drastycznych metod?!

Przecież maluchy zazwyczaj ze spokojem przyjmują odstawienie od piersi! Ot, na przykład moja starsza córka. Przeszła to zupełnie bezboleśnie. Ba, nawet sama to zaproponowała! Po prostu któregoś piątku, tuż po swoich pierwszych urodzinach, odwróciła się ode mnie, cichutko coś zabulgotała z pretensją w głosie – i już nigdy więcej nie dała się namówić na mamine mleko. Byłam pewna, że nasz młodszy szkrab zrobi dokładnie tak samo. Że w końcu dojdzie do (oczywistego dla mnie!) wniosku, że już powinien skończyć i z nocnymi pobudkami, i z gryzieniem biednej matki w brodawki, i z nerwowym szarpaniem jej za koszulkę i stanik. Planowałam, że kiedy wrócę do pracy, to raz, dwa karmienie się zakończy – i wszyscy będziemy zadowoleni. Niemowlaczek Ninka – dlatego że w zamian dostanie mnóstwo innych przysmaków. Ja – bo przestanę się bać, że rano odciągnęłam zbyt małą porcję mleka. Tymczasem mojej młodszej córeczce wyjątkowo nie w smak są sztuczne ograniczenia dostępu do jej prywatnej stołówki. Złości się. Płacze. Wyrywa z ramion taty, odrywa guziki od bluzki. I zawsze dopina swego. A ja… coraz częściej myślę o tej gencjanie. Ale nim posunę się do tak drastycznych kroków, najpierw zapytam o radę inne mamy.

Zmieniłam miejsce karmienia

Kiedy Marcelinka skończyła pół roczku, postanowiłam przestawić ją na karmienie mieszane. Trochę ze względu na to, że wracałam na studia, a trochę dlatego, że chciałam złapać oddech od mojego maluszka, no i trochę schudnąć. Mój plan był taki, że w ciągu dnia Marcelinka będzie piła sztuczne mleko, a za to w nocy może ssać pierś. Wyszło inaczej... Magdalena Głąb (24 lat)

Aby przekonać córeczkę do zamiany mojego mleka na mieszankę, najpierw musiałam przyzwyczaić ją do picia mleka z butelki. Wydawało mi się, że nie będzie to trudne zadanie. Na szczęście Marcelinka zawsze traktowała moje piersi tylko jako naczynie na mleko. Kończyło się picie, ona odrywała się od sutka. Nigdy nie chciała sobie tylko ot tak possać. O wiele bardziej wolała ćlamkać swój smoczek.
Okazało się jednak, że choć mała umiała pić z butelki herbatki ziołowe i wodę, to mleko musiało być tylko z piersi! Marcelinka, choć była głodna, wypluwała smoczek i zaczynała płakać. Być może moim błędem było kupienie butelki z anatomicznym smoczkiem, z którego picie nie jest aż tak łatwe. Moja córeczka była przyzwyczajona do zwykłego smoczka, z którego picie leci szeroką strugą. Przez tydzień trwała walka. Gdy proponowałam Marceli sztuczne mleko, ona wypychała smoczek językiem, odwracała głowę i zaciskała dziąsła. Wreszcie zorientowałam się, gdzie jest pies pogrzebany! Gdy podawałam małej butelkę, układałam ją na przedramieniu, w takiej samej pozycji jak do karmienia piersią. Marcelince takie ułożenie kojarzyło się ze ssaniem piersi. Na szczęście umiała już siedzieć, więc posadziłam ją w krzesełku. Wtedy wypiła pierwszą porcję mieszanki. Z dnia na dzień zaskoczyło! I to tak bardzo, że od tamtego dnia już i w nocy nie miała ochoty na pierś. Wybrała sobie po prostu łatwiejszy sposób jedzenia.
Zalety: Łagodne odstawianie, reagowanie na potrzeby smyka.
Wady: Zbyt wczesne zakończenie karmienia.
 

Wyjechałam sama na weekend

Operację odstawiania zaczęłam przed drugimi urodzinami Soni. Chciałam karmić ją jak najdłużej, ale byłam już zmęczona tym wieczornym usypianiem i nocnymi pobudkami. Mój mały uparciuszek przez całe dwa lata od porodu zasypiał tylko przy piersi! Smoczek? Nawet nie chciała na niego patrzeć! Każde karmienie trwało godzinę, a ja z tygodnia na tydzień byłam coraz bardziej zdecydowana to zakończyć. Marta Dziekanowska (33 lata)

Akcję „Koniec z cycem” zaczęłam od wyjazdu do Krakowa. Już w pociągu ze ściśniętym sercem wyobrażałam sobie, jak Sonia płacze, ale z drugiej strony wiedziałam, że decyzję o zakończeniu karmienia musi podjąć mama, a nie dziecko. Malutka została z tatą i z jego opowieści wiem, że te dwa wieczory beze mnie zniosła w miarę spokojnie. Owszem, płakała, ale dała się uśpić podczas czytania bajeczek.
Kiedy wróciłam, powiedziałam jej, że w Krakowie mleczko się popsuło i że jest bardzo niedobre. Zresztą nawet posmarowałam piersi obrzydliwym w smaku preparatem przeciw obgryzaniu paznokci. Ona oczywiście mi nie uwierzyła, musiała polizać, no i kiedy poczuła ten gorzki smak, płakała chyba z godzinę. Długo nie mogła usnąć, a kiedy wreszcie jej się to udało, co godzinę budziła się ze łzami. Ale mimo jej żałosnego płaczu, nadal trzymałam się twardo. Wiedziałam, że jeśli się złamię, to nic nie będzie z mojego odstawiania. Byłam pewna, że moja konsekwencja pomoże i mi, i Soni.
Drugiej nocy też płakała, i trzeciej tak samo. Te pobudki nocne były najgorsze. Mała czuła, że jestem blisko i od razu wpadała w rozpacz. Szarpała za koszulkę, biła mnie, dostawała tak wielkich spazmów, że brakowało jej powietrza. Oczywiście próbowałam podawać jej w nocy butelkę z wodą, ale to malutkie oszustwo złościło ją jeszcze bardziej! Jedyne co, to pozwalała nosić się na rękach – od północy do białego rana! Tym, co pomogło Soni odzwyczaić się, był jej nowy zwyczaj usypiania. Wieczorem kładła rękę na moich piersiach, żeby poczuć bliskość, wtulała się we mnie i zamykała oczka. Tak naprawdę to ja przegapiłam taki moment, kiedy nasze pożegnanie z karmieniem byłoby łatwiejsze. Jak mała miała półtora roku, została na cztery dni u babci. Gdy przyjechaliśmy po nią, była już praktycznie „odstawiona”. Ale ja tak się za nią stęskniłam, że ledwo weszłam, od razu przytuliłam ją do piersi. Tuż zanim to zrobiłam, przez głowę przeleciała mi myśl, że jeśli teraz dam jej pierś, ona na nowo się przyzwyczai i to nasze czterodniowe rozstanie będzie sobie rekompensowała bardzo długo. I rzeczywiście tak było…
Zalety: Krótki okres odstawiania.
Wady: Trudna dla malca terapia szokowa.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (12)
avatar

olcia
olcia | 2012-03-24 23:26 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

o rany co za stek bzdur zupełnie bez sensu i składu

Odpowiedz

olcia
olcia | 2012-03-24 23:25 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

o rany co za stek bzdur zupełnie bez sensu i składu

Odpowiedz

sama19
sama19 | 2010-12-15 15:45 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Witam, jestem mamą 2,5 miesięcznego chłopczyka i niestety muszę zakończyć karmienie piersią z powodu silnej skazy u mojego synka... Mały dostał mleczko na receptę a mnie pediatra kazał natychmiast odstawić pierś, ściągać się bandażem i nie dopuścić do zastoju mleka... jestem przerażona, bo mój Irek bardzo lubi delektować się piciem mleczka i prawie zawsze zasypia przy cycku. na szczęście toleruje karmienie butelką..

Odpowiedz

sama19
sama19 | 2010-12-15 15:44 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Witam, jestem mamą 2,5 miesięcznego chłopczyka i niestety muszę zakończyć karmienie piersią z powodu silnej skazy u mojego synka... Mały dostał mleczko na receptę a mnie pediatra kazał natychmiast odstawić pierś, ściągać się bandażem i nie dopuścić do zastoju mleka... jestem przerażona, bo mój Irek bardzo lubi delektować się piciem mleczka i prawie zawsze zasypia przy cycku. na szczęście toleruje karmienie butelką..

Odpowiedz

sama19
sama19 | 2010-12-15 15:44 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Witam, jestem mamą 2,5 miesięcznego chłopczyka i niestety muszę zakończyć karmienie piersią z powodu silnej skazy u mojego synka... Mały dostał mleczko na receptę a mnie pediatra kazał natychmiast odstawić pierś, ściągać się bandażem i nie dopuścić do zastoju mleka... jestem przerażona, bo mój Irek bardzo lubi delektować się piciem mleczka i prawie zawsze zasypia przy cycku. na szczęście toleruje karmienie butelką..

Odpowiedz

sama19
sama19 | 2010-12-15 15:43 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Witam, jestem mamą 2,5 miesięcznego chłopczyka i niestety muszę zakończyć karmienie piersią z powodu silnej skazy u mojego synka... Mały dostał mleczko na receptę a mnie pediatra kazał natychmiast odstawić pierś, ściągać się bandażem i nie dopuścić do zastoju mleka... jestem przerażona, bo mój Irek bardzo lubi delektować się piciem mleczka i prawie zawsze zasypia przy cycku. na szczęście toleruje karmienie butelką..

Odpowiedz

sama19
sama19 | 2010-12-15 15:39 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Witam, jestem mamą 2,5 miesięcznego chłopczyka i niestety muszę zakończyć karmienie piersią z powodu silnej skazy u mojego synka... Mały dostał mleczko na receptę a mnie pediatra kazał natychmiast odstawić pierś, ściągać się bandażem i nie dopuścić do zastoju mleka... jestem przerażona, bo mój Irek bardzo lubi delektować się piciem mleczka i prawie zawsze zasypia przy cycku. na szczęście toleruje karmienie butelką..

Odpowiedz

Anonim
Anonim | 2008-12-10 23:54 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mam nadzieję, że te trzy opowiedziane historie o odstawianiu zostały przedstawione ku przestrodze: "jak nie należy postępować z dzieckiem". Nie rozumiem, jak kochająca przecież matka może fundować własnemu dziecku taki stres, no nie rozumiem i już.
A poza tym co to znaczy: "zamiana maminej piersi na butelkę"? To jakiś obowiązujący schemat jest, że dziecko musi przestać ssać pierś i w zamian musi zacząć jesć z butelki? Kiedy czytam takie kolosalne idiotyzmy, szczerze żałuję, że zlikwidowano w naszym kraju instytucję cenzury...

Odpowiedz

Anonim
Anonim | 2008-11-21 16:15 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

ja już nie mam siły moja DOMINICZKA ma już 19 miesięcy i ciągnie mamine nyny bez końca ,dobrze ,że przestała mnie rozbierać na ulicy ,nie wiem co robić chciałabym ją odstawić ,ale niedawno wychodziło jej jednocześnie kilka ząbków i wtedy nic nie jadła trwało to 3 miesiące,robiliśmy wyniki bo tylko piła moje mleko czasami piła soki ,nie chcę robić tego drastycznie ona jest bardzo wrażliwa 3-4 razy w tygodniu wychodze na 5lub 7 godzin i to też nie pomaga proszę o pomoc Iwona

Odpowiedz

ewellore
ewellore | 2008-10-23 14:03 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Witam,
Jestem mamą 7-dmiomiesięcznego chłopczyka i proszę o pomoc w
następującej sprawie: za dwa miesiące muszę wrócić do pracy a synek
pójdzie do żłobka (takie mamy plany, zobaczymy co z tym żłobkiem
wyjdzie). Karmię go piersią i podaję dodatkowe posiłki zgodnie z
aktualnym schematem żywienia. Je chętnie.
Chcę zrobić tak, by Szymek w żłobku otrzymywał mleko modyfikowane a po
powrocie do domu (około godz. 16) chcę go jeszcze karmić moim mlekiem.
Proszę o odpowiedź czy jest to możliwe i jak się do tego zabrać. Podawać
mleko modyfikowane przed stałym posiłkiem (tak jak to się robi przy
karmieniu piersią) czy po posiłku? Ile?
Co jeszcze do picia? Wodę, soczki, herbatki? Ile i co jaki czas?
Jak nauczyć małego picia z butelki lub kubka niekapka, ponieważ Szymek
nie akceptuje niczego innego do picia oprócz piersi.
Bardzo proszę o pomoc i poradę.
Pozdrawiam serdecznie,
Ewelina

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?