Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Poznaję świat przez zabawę

| 04.12.2008, aktualizacja: 22.12.2008 | 0

Poprzez zabawę dziecko zdobywa nowe umiejętności i nowe doświadczenia. Zabawa to dla niego sposób na poznawanie świata. W co możesz się z nim bawić?

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
mama, niemowlę, zabawa, łóżko
Maluch jeszcze nie mówi ani nie chodzi. Trudno też czasem zrozumieć, co mu przeszkadza i czego potrzebuje. Ale to wcale nie znaczy, że jest jeszcze za wcześnie, by się z nim bawić! Już kilkutygodniowemu niemowlaczkowi możesz śpiewać piosenki, mówić wierszyki połączone z zabawami paluszkowymi, np. „Idzie rak”, zachęcać, by śledził wzrokiem grzechotkę. Będziesz wtedy blisko, a to nie tylko sprawia mu wiele przyjemności, ale też stymuluje zmysły i zacieśnia więź między wami.

Najlepszą zabawką jest mama
Żadna przytulanka nie pachnie tak miło i nie jest aż tak cieplutka. Już kilkutygodniowe dziecko odkrywa radość szarpania twoich włosów albo klepania cię rączką po brzuchu. Noworodek uwielbia wpatrywać się w twoją twarz. Wykorzystaj to i jak najczęściej baw się z nim w robienie grymasów. Dwumiesięczny szkrab, obserwując twoje miny, będzie się uśmiechał, a potem naśladował. Możesz też pobawić się z nim w „gonienie paluszka”. Kreśl w powietrzu palcem znak nieskończoności (podobny do ósemki, tylko poziomej), tak aby smyk mógł go śledzić wzrokiem. To znakomite ćwiczenie wzroku wpływa również na tworzenie się połączeń nerwowych w mózgu.

Nie ma i jest!

Wystarczy schować twarz za dłońmi albo wyskoczyć zza fotela, aby śmiech malucha napełnił cały dom! Uczy się wtedy, że mama, nawet jeśli jej nie widać, wciąż jest niedaleko. Z najmłodszym dzieckiem możesz bawić się, zakrywając mu twarz tetrową pieluszką. Dziesięciomiesięczny maluch sam zainicjuje podobną zabawę, a niespełna roczny łatwo da się namówić na poszukiwanie ukrytego przez ciebie misia. Twój bobas pewnie już niedługo zaskoczy cię, chowając swoją buzię za łapkami albo kocykiem i czekając podekscytowany, aż krzykniesz nieśmiertelne: „A kuku!”.

Grzechotka nie, paluszki tak
Półroczne dziecko odkrywa przyjemność zabawy... swoim ciałem. Faworytami są dłonie i stópki. Malec będzie lizał je, przygryzał, ssał i badał języczkiem. A to wszystko po to (zabawa to przecież tylko „skutek uboczny”), aby poznać własne ciało i możliwości.
Kiedy maluszek nauczy się już chwytać i trzymać, możecie pobawić się w pierwsze zabawy manipulacyjne. Półroczne dziecko chętnie pokaże ci, gdzie miś ma oczko, a dziewięciomiesięczne z zapamiętaniem będzie ćwiczyło chwytanie małych przedmiotów w dwa paluszki.

Odkrywam pilota
Niemowlę uważnie obserwuje wszystko to, co robią rodzice, a także stara się wiernie ich naśladować. Widząc, jaką przyjemność sprawia ci korzystanie z komórki oraz pilota telewizyjnego, będzie robił wszytko, żeby dostawać je jak najczęściej. A kiedy już wpadną w jego łapki… nie wyjdą z tego suche! Maluszek postara się oblizać je ze wszystkich stron – po to, żeby dokładnie je poznać. Na szczęście już pod koniec pierwszego roku dziecięce zabawy będą trochę bezpieczniejsze dla twoich elektronicznych gadżetów. Szkarb będzie przyciskał słuchawkę do ucha i „rozmawiał” lub wciskał paluszkiem kolorowe guziczki na pilocie, patrząc przy tym wyczekująco w stronę telewizora. Takie zabawy w naśladowanie są ważnym etapem w rozwoju dziecka.

Tańczmy, bawmy się w berka
Gdy malec nauczy się raczkować, domowe wyścigi na czworakach staną się jednym z jego ulubionych zajęć. Zabawy ruchowe sprawiają wszystkim maluchom nie tylko mnóstwo radości, ale też stymulują rozwój całego organizmu. Raczkując, podskakując na pupce, turlając się, dziecko ćwiczy siłę mięśni i równowagę. Prawdziwe szaleństwo zacznie się wtedy, kiedy włączysz muzykę. Im maluch będzie miał więcej okazji do tańca, tym lepiej. Taka zabawa to gimnastyka dla jego ciała i umysłu. Psychologowie już dawno udowodnili, że odpowiednio dobrana muzyka poprawia koncentrację, harmonizuje napięcia mięśniowe i poprawia koordynację ruchową całego ciała.                    

Jakie zabawki dla dziecka
Malec nie potrzebuje sterty klocków, lalek, misiów. Taka obfitość może wywołać wrażenie chaosu i zagubienia, dlatego postaw na jakość, a nie na ilość. Wystarczy kilka grzechotek, miś, drewniane klocki, bębenek. Zwróć jednak szczególną uwagę na ich wykonanie.
1. Nie powinny zawierać drobnych elementów – maluch mógłby je oderwać i połknąć.
2. Powinny dostarczać różnych wrażeń, wybieraj te, które są kolorowe, uszyte z materiałów różniących się fakturami, wydające miłe dźwięki.
3. Muszą mieć instrukcję obsługi z informacją, że są wykonane z bezpiecznych, nietoksycznych materiałów.


Konsultacja: dr Ewa Sokołowska Psycholog, pracuje w Zakładzie Wychowania i Rozwoju na Wydziale Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego.


td_dopisek.gif


separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?