Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Dania w słoiczkach – prawdy i mity

| 24.11.2013, aktualizacja: 06.12.2013 | 31

Czy naprawdę są zdrowe? Czy to tylko reklamowe hasło? Wyjaśniamy wątpliwości.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(4)
mama, niemowlę, kuchnia dla dziecka, słoiczek, dania gotowe
fot. Panthermedia
Czy naprawdę są zdrowe i bez konserwantów? Można je podawać alergikom? Jak długo karmić nimi niemowlę? Dlaczego mają być lepsze niż zupki gotowane w domu? Pora rozwiać wątpliwości mam.


Zupki, owocowe przeciery, mleczne desery, kaszki z mlekiem i owocami – gotowych posiłków dla niemowląt w słoiczkach, kartonikach lub kubeczkach jest coraz więcej. Są wygodne, bo można je podać zaraz po otwarciu. Ale czy zdrowe? Obalamy mity.

Słoiczki się nie psują, bo mają konserwanty

To, że się nie psują i mają długi termin ważności, jest spowodowane sposobem przygotowania, który zabezpiecza je przed rozwojem bakterii. Dania mięsne i warzywne są sterylizowane, czyli poddawane działaniu temperatury powyżej 100 st.C w wysokim ciśnieniu. Przetwory owocowe mają niższe pH, wystarczy je pasteryzować, czyli ogrzać do temperatury między 60 a 95 st.C.

Sprawdź nasze jadłospisy dla niemowląt!

Dania ze słoiczka nie nadają się dla alergika

Na pewno uda się znaleźć coś dla dziecka uczulonego na mleko, jajko czy gluten. Musisz tylko uważnie czytać wszystkie informacje o składzie podane na etykiecie. Niektóre firmy mają nawet specjalne linie dla dzieci alergicznych. Często takie dania są złożone tylko z jednego lub dwóch składników; można wybrać takie, które nie powodują u dziecka uczulenia.

Przeczytaj szokujący raport - źle karmimy dzieci

Dieta złożona z gotowych dań będzie bardzo monotonna

Wręcz przeciwnie: asortyment jest obecnie duży, wciąż pojawiają się nowe potrawy. W dodatku jedno danie czasem składa się nawet z kilkunastu składników; jego skopiowanie przez mamę byłoby naprawdę trudne.

Chcesz sama przygotować zupkę dla niemowlęcia? Sprawdź nasze przepisy

Warto je podawać, gdy malec uczy się nowych smaków

Na początku dziecko zjada tylko kilka łyżeczek zupki, więc zamiast ją gotować dla niego osobno z mikroskopijnej ilości składników, prościej otworzyć słoiczek. Gotowe dania są praktyczne również dlatego, że można łatwo je dobrać pod względem konsystencji, gdy maluszek uczy się gryźć.

Dziecko tak przyzwyczaja się do gotowych dań, że potem nie chce jeść normalnego jedzenia

Roczny malec coraz bardziej interesuje się tym, co jedzą pozostali członkowie rodziny. Powoli przechodzi na dietę rodzinnego stołu, a gotowe niemowlęce dania je coraz rzadziej.

Rady, jak gotować dla dziecka

Do przecierów jest sztucznie dodawana witamina C, ale organizm jej nie przyswaja

Witaminę C dodaje się głównie dlatego, że ma ona silne właściwości przeciwutleniające, zabezpiecza więc wartość odżywczą dania. Organizm dziecka przyswaja witaminę C z gotowych dań tak, jak ze świeżych owoców.

Te dania są bezpieczniejsze niż domowa zupka

Mają jedną przewagę: cały proces ich przygotowania jest dokładnie kontrolowany. Mięso, warzywa i owoce są starannie przebadane pod kątem zawartości witamin, składników mineralnych, kalorii. Masz pewność, że nie ma w nich szkodliwych składników: metali ciężkich, pestycydów. Natomiast warzyw, owoców czy mięska kupowanych w sklepie lub na bazarze nikt nie kontroluje.

Test na alergię - sprawdź, czy twoje dziecko ma alergię
dr inż. Anna Stolarczyk konsultacja: dr inż. Anna Stolarczyk
Pracuje w Klinice Pediatrii w Instytucie "Pomnik Centrum Zdrowia Dziecka".
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (31)
avatar

Kasia
Kasia | 2016-12-05 15:55 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja pamiętam aferę jak znaleziono kawałeczek szkła w słoiczku znanej firmy. Oczywiście wycofano całą partię ale zawsze obawy przed podaniem dziecku zostały...

Odpowiedz

E tam
E tam | 2016-07-01 08:19 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Niby cały proces przygotowania tak kontrolowany a jakiś czas temu znalazłam spory kawałek jakiejś foli. Wyglądała jak osłonka z wędliny 😕

Odpowiedz

wOOmbat
wOOmbat | 2016-04-21 19:31 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

słoiczki mają swoje dobre i złe strony, wszystko zalezy od jakosci, wieku dziecka, częstotliwości, z jaką się podaje dziecku słoiczek, a z jaką gotuje się mu samemu...gloryfikowanie słoiczków nie ma sensu, tak samo jak wyklinanie ich od czci i wiary... trzeba się kierować dobrem dziecka przede wszystkim i rozwagą w dobieraniu produktów. jesli nie masz dostępu do sprawdzonych warzyw i owoców - kupuj w sklepie ekologicznym. jesli nie masz sklepu eko, kupuj słoiczki, ale tez tylko ekologiczne.

Odpowiedz

b
b | 2016-03-23 11:16 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Y

Odpowiedz

Lebciuszem
Lebciuszem | 2016-03-09 14:51 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Sponsorowany ten artykuł?

Odpowiedz

Paula
Paula | 2016-03-04 14:03 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dokładnie, o co tu chodzi z tym namawianiem do karmienia ze słoiczków...kto sponsoruje ten artykuł? Nikt mnie w życiu nie przekona, że danie słoiczkowe napakowane skrobią, warzywami i owocami II i III kategorii, wątpliwej jakości mięsem, sztucznymi witaminami oraz innymi dodatkami będzie lepsze niż to, co sama ugotuję z biologicznych produktów we własnej kuchni....gdzie nie liczy się profit, a co za tym idzie zagęszczanie i konserwowanie, tylko zdrowie mojego dziecka, które może codziennie próbować nowych smaków i konsystencji. Oczywiście ugotowanie takiego posiłku zajmuje więcej czasu niż otwarcie słoiczka, ale tylko w takim wypadku ma się pewnośc, czym karmi się swoje dziecko.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

ja
ja | Paula | 2016-07-24 18:54 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ale bzdura. Rozumiem, że np pampersy też są beee, przecież nie wiadomo w jakich warunkach są tak naprawdę produkowane. Mentalność typowej matki Polki z lat 80. A skad wiesz jakiej jakosci są te twoje bio warzywa, a przede wszystkim czy naprawdę są bio? Poza tym szybciej się psuja i np bardzo łatwo podać dziecku coś zaatakowanego już przez różne szkodliwe plesnie (warzywo może wtedy wyglądać na zupełnie swieze). Zero logiki.

Odpowiedz

Dora
Dora | Paula | 2016-08-06 12:17 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jak znajdujesz na gotowanie czas? Moje dziecko caly czas laknie mojego towarzystwa , trudno jest mi samej cos zjesc bez szkraba na kolanach wyciagajacego raczki do talerza...a co dopiero jeszcze gotowac. Dzien jest taki krotki... A sprzatanie, pranie... Jak to kiedys robily nasze babcie i mamy nie miesci mi sie w glowie. Podziwiam.

Odpowiedz

Fitasia
Fitasia | 2016-01-21 11:27 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jestesmy świeżo po rozmowie z pediatra na temat rozszerzania diety maluszka. Powiedziala, ze jesli nie mamy ogrodka lub zaufanego rolnika to lepiej isc w sloiczki. Nawet nie probowac podawac dziecku warzyw kupionych w sklepie.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

manuela
manuela | Fitasia | 2016-02-05 19:34 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

To samo nam powiedziała nasza pediatra, że teraz warzywa są stare i lepsze mogą okazać się Sloiczki. Moje dziecko nie chxe jeść moich zupę, a ja ciągle mam dylemat czy dobrze robie karmiąc je słoikami

Odpowiedz

mam
mam | Fitasia | 2016-02-08 17:34 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nam lekarz powiedział dokladnie to samo

Odpowiedz

Madziaczerw
Madziaczerw | 2015-12-02 03:11 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dlaczego akurat ta strona zaleca i swoimi wpisami wręcz zachęca do karmienia dziecka tym syfem? To jakby codziennie jeść konserwy z terminem przydatności na rok do przodu. Nawet jeśli dziecko zjada po kilka łyżeczek to zawsze wiadomo co jest zupce, którą się samemu ugotowało. Nie ma tam brzydkich (źle obranych czy nadpsutych) warzyw, mechanicznie oddzielnego mięsa, żył i ścięgien! A w słoiczki pchają wszystko jak leci. Zmielone oczywiście.
P.S. Też czytałam dobre opinie o firmie Holle. Ale o kaszkach dziewczyny się wypowiadały.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

gucia
gucia | Madziaczerw | 2016-03-30 12:21 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Przecież takie dania dla maluszków nie mają konserwantów. Co jak co ale firmy produkujące żywność dla dzieci muszą mieć wysokie standardy jakości. I wyraźnie jest napisane, że jeśli nie ma się warzyw i owoców z własnego ogródka lub zaufanego miejsca to lepiej kupić słoiczek, dlaczego? bo kupne warzywka i owoce zwłaszcza te w marketach są naszpikowane chemią.

Odpowiedz

zumba ba
zumba ba | 2015-08-14 12:15 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nie karmię dziecka słoiczkami, za tym, aby od czasu do czasu je podawac odpowiadaja wzgledy praktyczne - podroz, albo wlasnie uczenie nowych smakow. Jak poprzedniczki, najczesciej decyduje sie na cos ekologicznego (nie wiedzialam, ze Holle jest az tak popularne!) ale wole generalnie sama przysiasc i cos upichcic.

Odpowiedz

keep_working90
keep_working90 | 2015-07-23 17:53 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

również podpisuję się pod Holle, ale tak a czarną godzinę. na szczęście mamy zaprzyjaźnionego rolnika któremu ufam i od niego kupujemy warzywa i kurkę od czasu do czasu ;) a tych wszystkich dosładzanych, dosalanych i konserwowanych to kijem przez szmatę ;P

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?