Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Prawdziwe historie: los ciągle rzucał nam kłody pod nogi

| 16.04.2015, aktualizacja: 16.04.2015 | 0

Najpierw długo czekali na narodziny pierwszego dziecka. Konieczna była operacja. Gdy tylko pomyśleli o drugim, pojawiły się trudności w pracy. Przeczytaj historię Piotra, który uparcie zmagał się z życiem i... dobrze na tym wyszedł.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(3)
starania o dziecko, brak ciąży, niepłodność, prawdziwe historie, kobieta i mężczyzna u lekarza
fot. Fotolia
Po 2 latach małżeństwa dojrzała w nas myśl, że chcemy zostać rodzicami. Rok prób (notabene przyjemnych) nie przyniósł rezultatów. Zgłosiliśmy się do lekarza, który powiedział, że konieczny będzie drobny zabieg laparoskopowy. Dzięki niemu, już po kilku miesiącach, cieszyliśmy się z ciąży i jednocześnie byliśmy pełni niepokoju o nasze nowe życie. Na pytanie lekarza, czy chcemy wiedzieć, co nam się urodzi zgodnie stwierdziliśmy, że nie. A lekarz odparł: „To wam nie powiem, ale śpijcie spokojnie, bo córeczka rozwija się prawidłowo".
Przeczytaj: Czy to prawda, że kobiecy orgazm ma wpływ na płeć dziecka?

Strach o ciążę

Niepokój nie opuszczał nas aż do dnia rozwiązania. W międzyczasie wystąpiły różne problemy z donoszeniem ciąży. Z tego powodu żona miała zalecenie od lekarzy, by praktycznie nie wstawać z łóżka. Dla tak energicznej osoby było to trudnym wyzwaniem. W dzień porodu nie mogłem opanować nerwów przed salą porodową. Gdy wyszedł lekarz i powiedział, że wszystko jest OK, nie mogłem powstrzymać łez. Płakałem z radości.
Wszystko skończyło się wspaniale i dziś cieszymy się wspaniałą jedenastoletnią już dziewczynką. Spotkaliśmy na swojej drodze wspaniałego lekarza. Rzadko spotyka się osobę tak profesjonalną i pełną empatii. Choć mieszkamy 2 godziny drogi od szpitala, w którym przyjmuje, nie oponowałem, gdy żona upierała się, że nie chce nawet słyszeć o innym lekarzu.
Poznaj: 12 objawów zbliżającego się porodu

Kiedy drugie dziecko?

Po kilku latach stwierdziliśmy, że nasze małe „oczko w głowie” powinno mieć rodzeństwo, żeby nie wyrosło na samolubnego jedynaka. Znowu było kilka miesięcy prób i już traciliśmy nadzieję. A dodatkowo zmiany w naszym zakładzie szły w takim kierunku, że oboje mogliśmy stracić pracę. To powodowało, że myśl o dziecku zaczęliśmy odkładać na później. Wiadomość o ciąży nas zaskoczyła, ale okazało się, że jednocześnie rozwiązała nasze problemy. Żona dzięki temu nie została zwolniona, a ja miałem szczęście i znalazłem lepiej płatną pracę.

Los nas nie oszczędzał

Gdy już myśleliśmy, że wszystko idzie dobrze (z ciążą nie było problemów) to znów los spłatał nam figla. Nasz dom, w którym właśnie skończyłem malować ostatni pokój, został zalany w powodzi i wymagał całkowitego remontu. Mały urodził się w domu wyglądającym jak stare zamczysko ze skutymi ścianami aż po cegły. Dodatkowo te nieustanne odgłosy remontu... Ale dla mnie najbardziej niepokojącą myślą było to, że ma się urodzić chłopak. Przyzwyczajony do córeczki nie wiedziałem, jak to będzie z chłopakiem. Żartowałem nawet sobie: „Jak mogę całować kogoś, kto ma siusiaka?” :)
Przeczytaj: Czy lepiej mieć córeczkę?

Dzieci to nasz największy skarb

Okazało się, że mały jest najcudowniejszą istotą na świecie. Dziś ma 4 lata i mimo narodzin w dość trudnej sytuacji jest najpogodniejszym dzieckiem, jakie znam. Nawet jego opiekunka, która wychowała szóstkę swoich pociech i naszą małą Karolinkę powtarza, że Mateuszek to pierwsze dziecko, które budząc się z popołudniowej drzemki od razu ma uśmiech na buzi. Zawsze uśmiechnięty, z radosną buzią i zawsze chętny do przytulenia. Dziś nie wyobrażam sobie życia bez mojej małej Księżniczki i wesołego Skrzata. Są źródłem nieustającej radości i dumy, a przede wszystkim cieszy nas, że rosną zdrowo i nie sprawiają żadnych kłopotów. Są wręcz nieocenioną pomocą w codziennych obowiązkach.

Poznajcie Karolinkę i Mateusza


fot. Piotr Wołek

Praca nadesłana przez Piotra Wołka na konkurs: Udało się! Jesteśmy rodzicami!
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?