Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Prawdziwe historie: nie byłam gotowa na poród

| 22.11.2014, aktualizacja: 04.12.2014 | 0

Jadałam kolację z mężem. Nagle poczułam dziwne ukłucie i zobaczyłam, że odeszły mi wody płodowe. To za wcześnie, przecież to dopiero 8 miesiąc... Przeczytaj historię banasiak88.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(8)
ciąża, poród, piłka na porodówce
fot. © contrastwerkstatt - Fotolia.com
Najbardziej pamiętam moją pierwszą ciążę i poród. To była ciąża z powikłaniami; miałam anemię, białko w moczu, zapalenie pęcherza, krwawienia itp. Od samego początku brałam leki na podtrzymanie ciąży, często leżałam w szpitalu. Nie było tak różowo, jak wyobrażałam sobie zanim zaszłam w ciążę. 

Na porodówkę

Pewnego dnia, w 8. miesiącu ciąży, poczułam się źle. Byłam śpiąca i bardzo zmęczona. Podczas kolacji poczułam dziwne uczucie w brzuchu, jakby mnie coś ukuło, kilka sekund później odeszły mi wody płodowe
Zaczęło być nerwowo; było za wcześnie na poród. Nie miałam przygotowanej torby do szpitala, więc zaczęłam wszystko w biegu pakować. W końcu ruszyliśmy, droga mi się bardzo dłużyła. Skurcze były coraz silniejsze, z bólu wyrwałam uchwyt nad drzwiami. 

Akcja porodowa

W końcu dotarliśmy. Wzięli mnie na salę porodową. Pięć godzin temu odeszły mi wody płodowe i poczułam pierwsze skurcze, myślałam, że lada moment urodzę. Niestety to był dopiero początek. Minuty, godziny mijały i nic. Ósma godzina. Chodzenie, skakanie na piłce - nic nie pomaga. Zaczął się nowy dzień. Kolejne godziny bólu i strachu. 
W końcu o 15.00 sprawy nabrały tempa - poczułam, że rodzę. Ból się nasilił, ale ja już nie miałam sił... po tylu godzinach. Ale musiałam wziąć się w garść i dokończyć to co zaczęłam parę miesięcy temu. 
Sam moment rozwiązania pamiętam jak przez mgłę. Krótkie odpoczynki pomiędzy jednym parciem a drugim. Przestałam panować nad ciałem. W pewnym momencie kopnęłam w twarz panią ordynator. Niechcący. Spadły jej okulary z twarzy. "Zdarza się" - usłyszałam. Po chwili, o 15.25, przyszedł na świat mój najstarszy syn. Ważył trochę ponad dwa kilo i był wcześniakiem. 
To była najcudowniejsza chwila w moim życiu. Bardzo szybko zapomniałam o bólu i strachu.

Praca nadesłana przez banasiak88 na konkurs na historie ciążowo-porodowe (edycja listopadowa). 
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?