Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Prawdziwe historie: nie chciałam, by córka była jedynaczką, tak jak ja

| 24.04.2015, aktualizacja: 05.10.2015 | 2

Trudne doświadczenia z dzieciństwa sprawiają, że nie chcemy, by nasze dzieci przechodziły przez podobne problemy. Staramy się za wszelką cenę uchronić je przed tym. Tak było w przypadku Agnieszki, która opisała swoją historię.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
kobieta i dziecko, ciąża, rodzeństwo
fot. Fotolia
Nasza historia zaczyna się już w 2005 roku, wtedy poznaliśmy się przez internet. Później były 4 lata związku na odległość i nareszcie spełnienie marzeń – ślub, własne mieszkanie. Teraz, kiedy już byliśmy razem (bez częstych rozstań), zapragnęliśmy w mieszkaniu tupotu małych stóp. I udało się! Już w pierwszym cyklu starań. W maju 2010 r. na świat przyszła nasza córeczka Zuzia. Rosła,rozwijała się wzorowo, psociła. Planowaliśmy, że gdy Zuzia skończy 3 lata, to będzie miała rodzeństwo. Zakładaliśmy, że za pierwszym razem tak szybko nam poszło, to i teraz nie będzie problemów. O my naiwni...

Starania o drugie dziecko

Zuzia skończyła 3 lata, a my zaczęliśmy starania, jeden cykl, drugi, piąty... Każdy miesiąc, kilka testów owulacyjnych, kilka ciążowych i wciąż jedna kreska. Zuzia rosła i rosła.. o rodzeństwo zaczęła dopytywać, a my rozkładaliśmy ręce. Wyniki badań idealne, oboje zdrowi, a każdy kolejny cykl sprawiał, że wizja kolejnego dziecka była coraz bardziej odległa. Wkroczyliśmy w rok 2015 i... odpuściliśmy całkowicie. Nie było testów owulacyjnych, nie było wyliczania dni. Nawet w styczniu za wiele zbliżeń nie było, bo praca, bo zmęczenie. W głowie kiełkowała myśl, że córka tak jak ja zostanie jedynaczką. Martwiło mnie to, bo sama z czasów dzieciństwa pamiętam, jak zazdrościłam znajomym, że mają brata, siostrę – kogoś do zabawy, kto zawsze jest obok.
Przeczytaj: Jak wychować jedynaka?

Kolejny test ciążowy

Tuż po walentynkach, tak tylko żeby się upewnić i znów ujrzeć jedną kreskę, zrobiłam test ciążowy. Taki zwykły, najtańszy, kupiony na allegro. I nagle zobaczyłam drugą bladą kreskę! „O cholercia, jakiś wadliwy test musi być” - pomyślałam, bo według obliczeń miałam jeszcze 5 dni do planowanej miesiączki. Kolejnego dnia zrobiłam apteczny test ciążowy. Była jedna kreska. Już nawet nie piszę, jakie słowa cisnęły mi się na usta. Wyrzuciłam test do kosza i czekałam na okres.

Zagadkowy ból brzucha

Brzuch bolał mnie dwa razy mocniej niż zwykle, więc byłam pewna, że miesiączka nadejdzie ze zdwojoną siłą. Dzień przed terminem mój mąż przyszedł ze sklepu i wręczył mi kolejny test. „Po co mam go robić? Przecież była jedna kreska” – warknęłam na męża. Przekonywał, żeby jednak zrobiła test ciążowy. Poszłam do łazienki, czekam na wynik testu, leci ten magiczny paseczek i widzę... jedna kreska, a za chwilę... druga, całkiem mocna! Łzy popłynęły mi po policzkach. Udało się! Po 2 latach. Jednak nagle, z tyłu głowy pojawił się strach. Tyle poronień wśród znajomych, ciąż pozamacicznych, a mi przecież test tak szybko wyszedł, może ciąża jest poza macicą? Pierwsza wizyta u ginekologa, nogi jak z waty, serce bije jak szalone. Czekam aż na USG pokaże się obraz. Wreszcie jest! Nasz mały skarb z sercem jak dzwon! Wyszłam z gabinetu, córeczka i mąż od razu uściskali mnie z radości. Nasz synek przyjdzie na świat w październiku :-)



Praca nadesłana przez Agnieszkę Kędziorę na konkurs: Udało się! Jesteśmy rodzicami!
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (2)
avatar

:) :*
:) :* | 2016-01-16 14:12 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ale fajnie :) my z mezem jestesmy 8 lat razem mamy syna ktory wlasnie konczy 5 lat. Mlody dopytuje o rodzenstwo ale niestety nic z tego. Chyba za bardzo chcemy ... Jeden test nic , drugi, trzeci, itd i za kazdym razem jedna kreska. Nie raz zalewalam sie lzami ze czemu nam się nie udaje. Oboje jestesmy zdrowi. A mimo to Ciąży brak.... Od kilku miesiecy machnelismy ręką i stwierdzilismy ze jak ma byc to bedzie... Zobaczymy co los przyniesie...

Odpowiedz

:)
:) | 2015-04-25 08:06 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Fajnie:) I nie ma co sie martwic cala ciaze tym co sie dzieje wkoło :) To napewno nie pomoze dziecku, a ono wszystko czuje ;)

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?