Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Wielkanocny zajączek to fajna tradycja czy jednak zwykły konsumpcjonizm?

| 25.03.2016, aktualizacja: 25.03.2016 | 0

Górę prezentów, czekoladowe jajko, a może zupełnie nic – co twoje dziecko właściwie powinno dostać od zajączka i na czym tak naprawdę polega ten wielkanocny obyczaj?

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
Jeśli jeszcze nie zdecydowaliście się na żadną z wymienionych wyżej opcji, ustalmy kilka ważnych faktów. Mamy nadzieję, że ułatwią przygotowania do Wielkanocy.

1. Wcale nie taki amerykański

Przeciwnicy wręczania wielkanocnych prezentów przedstawiają argument, że to tradycja, która przyszła do Polski zza oceanu: „Nie widzę kolejnej potrzeby ściągania zwyczaju z Ameryki (och, bo to takie amerykańskie!)” – głosi wpis na internetowym portalu. Zajączek jednak nie przybył do nas ze Stanów Zjednoczonych. Wywodzi się z niemieckiej tradycji, która z dawien dawna obecna jest w niektórych regionach Polski – na Śląsku, Pomorzu i w Wielkopolsce, czyli tam, gdzie z racji naszej historii wpływy niemieckie zawsze były obecne.

2. Upominek tak, ale raczej drobny 

Zgodnie z tą tradycją dzieci otrzymywały od zajączka drobne prezenty. Przede wszystkim były to słodycze w postaci czekoladowych jajek. Słodkie drobiazgi nie mogły jednak zostać, ot tak, po prostu wręczone. Maluchy musiały zadać sobie trud i odnaleźć je w ogrodzie (trudno przecież oczekiwać od kicającego po polach zająca, że ukryje prezenty w domu). Wielkanocny poranek zaczynał się zatem bardzo zdrowo od zabawy na świeżym powietrzu. Dzieci szukały ukrytego koszyka ze słodyczami, do którego dla ułatwienia dorośli znaczyli im drogę, albo próbowały wytropić porozkładane w różnych miejscach ogrodu czekoladowe jajka, ścigając się, komu uda się odnaleźć ich więcej. W Wielkopolsce oczekiwano od dzieci większego zaangażowania – aby wielkanocny zajączek mógł przynieść im słodycze, musiały najpierw uwić dla niego w ogrodzie gniazdko.

3. Zając i jajka – jak to wyjaśnić 

Istnieje logiczny argument, który tłumaczy ten na pozór dziwny związek. I nie ma on nic wspólnego z krążącą po świecie historią o wielkanocnym zającu znoszącym w ogrodzie jaja, ale ze zwyczajami polnych ptaków. Podobno niektóre z nich wiosną składają jajka w opuszczonych zajęczych legowiskach. Dawniej, gdy na przednówku kurczyły się zapasy żywności, ludzie wyprawiali się na poszukiwanie zajęczych „gniazd”. Znalezione w nich ptasie jaja były nie lada prezentem od losu.

4. To musi być dobra zabawa

Prezenty od zajączka nie służyły jedynie obdarowaniu dziecka, ale rozrywce. Takiej idei psychologowie rozwojowi mogą tylko przyklasnąć. Od lat powtarzają bowiem jak mantrę, że dla dzieci nie tyle liczą się wyszukane prezenty, ile czas, jaki rodzice mogą poświęcić na wspólną zabawę. Może więc zamiast zastanawiać się, co kupić, by uszczęśliwić malucha, pozostać wiernym dawnej wielkanocnej tradycji.  Nie macie ogrodu? Nic nie szkodzi. Czekoladowych jajek, zajączków, kurczaczków można szukać w zakamarkach mieszkania albo na balkonie. Ile cudownych emocji wyzwoli taka zabawa u dzieci oraz wkręconych w ukrywanie drobiazgów dla nich dorosłych. Zdecydowanie więcej niż bieganie po sklepach czy przetrząsanie internetu w poszukiwaniu oryginalnych prezentów na zajączka.

Czytaj też:
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?