Baby online.pl
 
 
Rozwiń menu

Stop próchnicy butelkowej

| 02.02.2010 | 4
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
niemowlę, butelka
Nawet całkiem małe brzdące mają czasem kompletnie zniszczone zęby z powodu próchnicy butelkowej. Na szczęście kłopotom można zapobiec.
Próchnicę (też butelkową) powodują bakterie, które odżywiają się cukrem i produkują kwasy niszczące zęby. Im więcej „paliwa” (czyli cukru) mają do dyspozycji i im dłużej pozwolimy im hulać, tym większych dokonują spustoszeń.

Jak powstaje próchnica butelkowa?
Malec, który często pije z butelki, jest szczególnie narażony na próchnicę, bo zawarty w mleku, soczkach czy słodzonych herbatkach cukier ma długo kontakt z zębami – picie z butelki trwa dłużej niż z kubeczka.
Jeśli smyk zasypia przy butelce, jest jeszcze gorzej, bo podczas snu zmniejsza się wydzielanie śliny, która mogłaby obmyć oblepione pokarmem zęby i zmniejszyć zakwaszenie w jamie ustnej. Efekt? Ząbki, które dopiero co się pojawiły, zaczynają się psuć. Najpierw pojawiają się zmiany na górnych jedynkach w pobliżu dziąseł. Potem próchnica ogarnia coraz większe powierzchnie. Postępuje szybko i w krótkim czasie może kompletnie zniszczyć ząbki. Malec nie wygląda najlepiej, ma kłopoty z piciem zimnych i ciepłych napojów, poza tym zepsute zęby po prostu bolą.

Zapobiegaj próchnicy butelkowej!
Czy to znaczy, że wszystkie „butelkowe” dzieci są skazane na próchnicę? Nie. Trzeba tylko przestrzegać kilku zasad.
Przyzwyczajaj smyka do picia niegazowanej wody mineralnej. Woda przepłukuje buzię, poza tym dzieci, które „od zawsze” ją piją, rzadziej domagają się słodzonych napojów, gdy są starsze.
Nie dosładzaj herbatek, soczków itd.
• Niemowlęciu, które jeszcze nie ma ząbków, przecieraj dziąsła jałowym gazikiem zmoczonym przegotowaną wodą. Dzięki temu w buzi nie będą zalegać resztki pokarmu (z których chętnie korzystają bakterie).
• Gdy zaczynają pojawiać się ząbki, używaj szczoteczki przeznaczonej dla niemowląt (bardzo wygodne w użyciu są te, które można nałożyć na palec).
Nie pozwalaj dziecku zasypiać przy butelce.
Nie karm malca butelką dłużej niż to jest konieczne. Jak najszybciej ucz jedzenia łyżeczką i picia z kubeczka – od piątego–szóstego miesiąca (nie karm leżącego smyka!).
UWAGA! Dzieci karmione piersią także są narażone na próchnicę, ponieważ mleko kobiece zawiera cukier. O ząbki malucha trzeba dbać niezależnie od tego, w jaki sposób się go karmi.

Co robić?
Nie na wszystko masz wpływ, bo o podatności na próchnicę decydują m.in. geny i przebieg ciąży. Możesz jednak zrobić naprawdę wiele.
Nie zarażaj. W jamie ustnej noworodka nie ma bakterii powodujących próchnicę. Zasiedlają ją stopniowo, m.in. poprzez kontakt ze śliną innych osób. Im później to zrobią, tym lepiej. Nie ułatwiaj im zadania: nie oblizuj smoczka ani łyżeczki, której używa twoje dziecko, nie pij z tego samego kubeczka i nie całuj malucha w usta.
Pamiętaj o myciu. Szorując zęby, usuwasz tworzącą się na nich płytkę nazębną (żółtawy nalot złożony z bakterii i resztek pokarmu), a to właśnie jej „zawdzięczamy” rozwój próchnicy. Dlatego pielęgnację jamy ustnej trzeba zacząć jeszcze przed pojawieniem się pierwszego ząbka.
Używaj szczoteczek odpowiednich do wieku dziecka.
Pastę wprowadź, gdy maluch nauczy się pluć i masz pewność, że nie będzie jej połykał (najczęściej około trzeciego roku życia).
Szoruj dziecku zęby co najmniej przez dwie minuty i rób to systematycznie, co najmniej dwa razy dziennie (najlepiej po posiłku). Dotrzyj do wszystkich zakamarków. Najwięcej płytki gromadzi się na wewnętrznych powierzchniach i między zębami.
Pozwalaj dziecku na samodzielność, ale pamiętaj, że nawet najsprytniejszy malec nie jest w stanie wyszorować ząbków wystarczająco dobrze. Zrób to po nim raz jeszcze.
Używaj pasty przeznaczonej dla dzieci (z fluorem) oraz często wymienianej szczoteczki (co cztery–pięć tygodni). Gdy dziecko potrafi już płukać buzię, kup mu płukankę.
Regularnie odwiedzaj dentystę. Nawet jeśli dziecko ma zęby w idealnym stanie, powinno być pod stałą opieką stomatologa (wizyty co trzy–sześć miesięcy), najlepiej od chwili, gdy wyrżnie mu się pierwszy ząbek. Dziecko oswoi się z gabinetem i przyzwyczai do różnych zabiegów.
Jeśli trzeba, lecz. Jeżeli mimo starań pojawi się próchnica, nie czekaj z leczeniem.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (4)
avatar

sugarbaby
sugarbaby | 2010-12-06 14:30 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jak dla mnie to problem może się zacząć już przy ząbkowaniu. Ile razy moja babcia mówiła, że jak dziecko nie chce pić na noc ziółek, to żeby posłodzić. Od tego krótka droga do próchnicy.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Katrina
Katrina | sugarbaby | 2010-12-06 16:48 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ale przecież dziecku trzeba jakoś pomóc. U mnie ząbkowanie było dramatyczne i mała strasznie mi rozpaczała. Teraz jest spokój, ale jeszcze kilka ząbków przed nami i aż się boję.

Odpowiedz

lula
lula | Katrina | 2010-12-07 10:17 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Przecież są leki dla dzieci bez cukru. Na ząbkowanie np. camilia. Daję swojemu dziecku i nie ma problemu z próchnicą, a pomogła też na kupki i rozdrażnienie synka.

Odpowiedz

Katrina
Katrina | sugarbaby | 2010-12-06 16:48 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ale przecież dziecku trzeba jakoś pomóc. U mnie ząbkowanie było dramatyczne i mała strasznie mi rozpaczała. Teraz jest spokój, ale jeszcze kilka ząbków przed nami i aż się boję.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?