Babyonline.pl
 
 
Gry
Rozwiń menu

Jak wyglądają pierwsze dni w przedszkolu

| aktualizacja: 26.08.2016 | 16

Jeśli już pierwszego dnia twoje dziecko chce zostać dłużej, a przez kolejne wstaje o szóstej, bo nie może doczekać się spotkania z przedszkolnymi kolegami – wygrałaś los na loterii. Równie dobrze dziecko może słabo znosić okres adaptacyjny. Zobacz, jak przygotować dziecko na pierwsze dni w przedszkolu.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
przedszkole, przedszkolaki, zabawa, opieka
Zaczynając przedszkole, nawet towarzyskie dziecko na początku może płakać i tęsknić. Aby ułatwić mu pierwsze dni w przedszkolu, przeżyj je razem z malcem.

Przygotowania do przedszkola

Dzień wcześniej przygotuj z dzieckiem rzeczy, które będą wam potrzebne. Unikniesz nerwowego poranka i pośpiechu przed wyjściem, np. z powodu nieoczekiwanego zaginięcia worka z kapciami. Maluch będzie miał okazję utrwalić sobie, co go czeka i nie poczuje się zaskoczony, że budzisz go rano do przedszkola (dla małych dzieci liczy się najbardziej to, co dzieje się teraz). Zjedzcie śniadanie w miłej atmosferze (nie wiadomo, jak w przedszkolu będzie z apatytem). A potem najlepiej całą rodziną odprowadźcie malca do przedszkola – poczuje się ważny i doceniony.

Ile czasu dziecko może spędzać w przedszkolu

Trzylatek przez pierwsze dni, a nawet tygodnie, nie powinien spędzać w przedszkolu więcej niż 4–5 godzin dziennie. Jeśli nie możesz przyjść po dziecko tak wcześnie, poproś o pomoc babcię lub inną osobę z rodziny. W miarę upływu czasu maluch może zostawać w przedszkolu coraz dłużej. Może też się okazać, że wcześniejsze odbieranie nie jest korzystne, bo malca omijają ciekawe zajęcia popołudniowe. Jeżeli dziecko będzie odbierać opiekunka lub ktoś z rodziny, pamiętaj, aby złożyć w przedszkolu oświadczenie wraz z imieniem, nazwiskiem i numerem dowodu osobistego tej osoby. Inaczej przedszkole nie będzie mogło pozwolić na powrót malucha z osobą, której nie upoważniłaś.

Rodzice w okresie adaptacyjnym w przedszkolu

Niektóre przedszkola pozwalają rodzicom przez pierwsze dni zostawać w sali. Warto jednak pamiętać, że twoja obecność może utrudniać oswajanie z rówieśnikami. Jeśli chcesz zostać, zachowuj się dyskretnie. Gdy zechcesz wyjść, powiedz o tym dziecku – nie ma nic gorszego niż nagłe zniknięcie mamy. Wytłumacz też, kiedy wrócisz. Nie mów „wrócę o godz. 12”, bo zegar jest abstrakcją dla trzylatka. Powiedz, że przyjdziesz zaraz po obiedzie albo kiedy dzieci wrócą ze spaceru.

Jeżeli zostawiasz dziecko w drzwiach sali, pożegnaj je z uśmiechem, ale stanowczo. Nie okazuj strachu ani smutku – maluch łatwo zaraża się takimi uczuciami. Przygotuj nagrodę za udany pierwszy dzień, np. jakiś drobiazg albo wyjście na lody czy wizytę na placu zabaw.

Okres adaptacyjny w przedszkolu może potrwać kilka tygodni

Smutne rozstania mogą trwać kilka tygodni. Warto w tym czasie pytać wychowawczynię, jak malec zachowuje się po twoim wyjściu – wiele dzieci świetnie się bawi. Jeśli jednak maluch jest smutny przez cały dzień, to może lepiej posłać go do przedszkola za kilka miesięcy lub nawet za rok. Kryzys może pojawić się także po weekendzie czy po chorobie dziecka. Czasem poranna rozpacz zaczyna się po 2–3 tygodniach. To też normalny, ale nieco opóźniony proces adaptacji. Jeśli płacz dotyczy tylko momentu rozstania z mamą, być może dziecko wyczuwa twój niepokój. Wówczas warto, by do przedszkola odprowadzał go ktoś mniej przeżywający tę sytuację, np. tata, dziadek.


Dyskutuj na forum: Jak wasze dzieci przechodzą pójście do przedszkola?
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (16)
avatar

Monika25
Monika25 | 2017-09-13 08:55 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Pierwsze dni w przedszkolu faktycznie są kluczowe.
synek chodzi do przedszkola Bajka w Lesznie.
Wierzyłam, że będzie dobrze ;)
I jest!
Myślę, że to zasługa super przedszkolanek.

Odpowiedz

linda
linda | 2010-12-13 13:52 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mój syneczek od ponad roku chodzi do przedszkola o nigdy nie miał tak,ze nie chciał. Raz czy dwa nie chciało mu się tylko wstawać:) Następnego dnia poszedł więc wcześniej spać:) Zresztą teraz przedszkola mają bardzo dużo do zaoferowania- zajęcia z logopedą, spotkania z psychologie, wykwalifikowaną kadrą . Niektóre wprowadzają nawet takie inowcaje jak zabawy fundamentalne( np akademia elfów w Krakowie)

Odpowiedz

Anonim
Anonim | 2010-12-07 16:55 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moja trzyletnia córeczka już 4miesiąc chodzi do przedszkola,pierwsze dni była zafascynowana, szła z radością.. Z biegiem czasu chęci zaczęły jej odchodzić. Teraz po chorobie jest smutna w przedszkolu, nie chce do domu jak po nią idę ale nie ma ochoty na zabawy z dziećmi..

Odpowiedz

Anonim
Anonim | 2010-12-07 16:54 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moja trzyletnia córeczka już 4miesiąc chodzi do przedszkola,pierwsze dni była zafascynowana, szła z radością.. Z biegiem czasu chęci zaczęły jej odchodzić. Teraz po chorobie jest smutna w przedszkolu, nie chce do domu jak po nią idę ale nie ma ochoty na zabawy z dziećmi..

Odpowiedz

Anonim
Anonim | 2010-12-07 16:53 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moja trzyletnia córeczka już 4miesiąc chodzi do przedszkola,pierwsze dni była zafascynowana, szła z radością.. Z biegiem czasu chęci zaczęły jej odchodzić. Teraz po chorobie jest smutna w przedszkolu, nie chce do domu jak po nią idę ale nie ma ochoty na zabawy z dziećmi..

Odpowiedz

mamazuzi
mamazuzi | 2010-10-11 11:12 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moja 3 latka była przygotowywana do tego, że pójdzie do przedszkola jakieś pół roku wcześniej. Opowiadaliśmy jej jak tam jest wspaniale, byliśmy na dniach otwartych, które organizowało przedszkole, odwiedzaliśmy plac zabaw i Zuzia mogła zapoznać się z paniami, które będą się nią opiekowały i nie mogła się wprost doczekać kiedy w końcu tam zostanie dłużej. Pierwszego dnia nie chciała wstać, ale jak tylko przekroczyła próg przedszkola to pognała do sali i nawet się nie pożegnała z nami, bo tak jej było spieszno do koleżanek i kolegów :) Kryzysy pojawiają się dopiero teraz, bo zaczęła uczęszczać do przedszkola to niestety zaczęła też chorować i po tyg. przerwie trudno ja nakłonić do powrotu. ale grunt to pozytywne nastawienie rodziców, bo dziecko wyczuwa doskonale nasze emocje i potrafi to wykorzystywać.

Odpowiedz

kiniaaaaaaaaaa
kiniaaaaaaaaaa | 2010-09-07 15:16 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

moja niunia ma 3 latka i od wczoraj poszla do przedszkola wczoraj bylo wszystko okej ale dzis zrobila taka jazde ze szok jak tylko wstala byl wielki placz zebym jej nie zostawaial w przedszklu kiedy zaszlysmy pani musiala ja odrywac ja odemnie bo caly czas plakala i prosila ze niecche zebym ja zostawiala nie wiem co mam robic sama jak wrocilam do domu to sie rozplakalam prosze o jakas podpowiedz

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

ASIEK
ASIEK | kiniaaaaaaaaaa | 2010-09-07 21:21 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Hej! mój synek poszedł do przedszkola 1 wrzesnia, pierwsze trzy dni minęły bez problemów, synek nawet sam mi kazał pójść do domu, myslałam sobie, że mam szczęscie, gdyż obeszło się bez scen. Niestety po weekendzie zaczęły sie dosłownie "cyrki", krzyczał, płakał, prosił abym go tam nie zostawiała, rzucał się na podłogę, a ja myśłałam, że mi serce pęknie, że nie dam rady. Okazało się przy odbiorze synka z przedszkola, iż płakał on tylko 5 min. maksymalnie po moim wyjściu, później się ładnie bawił, a ja przeżywałam koszmar w domu i nadal przezywam, jednak po rozmowie z innymi rodzicami, wiem, iż takie zachowanie jest normalne i muszę dac czas sobie i co najwazniejsze mojemu dziecku. To minie i miejmy nadzieję, że przedszkole będzie dla synka przyjemnością, a ja z dumą bede patrzeć jak sie pod jego wpływem rozwija moja pociecha:) A więc drogie Mamy nie martwcie się, głowa do góry, damy radę!!!. Pozdrawiam wszystkie ZROZPACZONE!

Odpowiedz

ASIEK
ASIEK | kiniaaaaaaaaaa | 2010-09-07 21:23 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Hej! mój synek poszedł do przedszkola 1 wrzesnia, pierwsze trzy dni minęły bez problemów, synek nawet sam mi kazał pójść do domu, myslałam sobie, że mam szczęscie, gdyż obeszło się bez scen. Niestety po weekendzie zaczęły sie dosłownie "cyrki", krzyczał, płakał, prosił abym go tam nie zostawiała, rzucał się na podłogę, a ja myśłałam, że mi serce pęknie, że nie dam rady. Okazało się przy odbiorze synka z przedszkola, iż płakał on tylko 5 min. maksymalnie po moim wyjściu, później się ładnie bawił, a ja przeżywałam koszmar w domu i nadal przezywam, jednak po rozmowie z innymi rodzicami, wiem, iż takie zachowanie jest normalne i muszę dac czas sobie i co najwazniejsze mojemu dziecku. To minie i miejmy nadzieję, że przedszkole będzie dla synka przyjemnością, a ja z dumą bede patrzeć jak sie pod jego wpływem rozwija moja pociecha:) A więc drogie Mamy nie martwcie się, głowa do góry, damy radę!!!. Pozdrawiam wszystkie ZROZPACZONE!

Odpowiedz

ASIEK
ASIEK | kiniaaaaaaaaaa | 2010-09-07 21:23 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Hej! mój synek poszedł do przedszkola 1 wrzesnia, pierwsze trzy dni minęły bez problemów, synek nawet sam mi kazał pójść do domu, myslałam sobie, że mam szczęscie, gdyż obeszło się bez scen. Niestety po weekendzie zaczęły sie dosłownie "cyrki", krzyczał, płakał, prosił abym go tam nie zostawiała, rzucał się na podłogę, a ja myśłałam, że mi serce pęknie, że nie dam rady. Okazało się przy odbiorze synka z przedszkola, iż płakał on tylko 5 min. maksymalnie po moim wyjściu, później się ładnie bawił, a ja przeżywałam koszmar w domu i nadal przezywam, jednak po rozmowie z innymi rodzicami, wiem, iż takie zachowanie jest normalne i muszę dac czas sobie i co najwazniejsze mojemu dziecku. To minie i miejmy nadzieję, że przedszkole będzie dla synka przyjemnością, a ja z dumą bede patrzeć jak sie pod jego wpływem rozwija moja pociecha:) A więc drogie Mamy nie martwcie się, głowa do góry, damy radę!!!. Pozdrawiam wszystkie ZROZPACZONE!

Odpowiedz

ASIEK
ASIEK | kiniaaaaaaaaaa | 2010-09-07 21:23 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Hej! mój synek poszedł do przedszkola 1 wrzesnia, pierwsze trzy dni minęły bez problemów, synek nawet sam mi kazał pójść do domu, myslałam sobie, że mam szczęscie, gdyż obeszło się bez scen. Niestety po weekendzie zaczęły sie dosłownie "cyrki", krzyczał, płakał, prosił abym go tam nie zostawiała, rzucał się na podłogę, a ja myśłałam, że mi serce pęknie, że nie dam rady. Okazało się przy odbiorze synka z przedszkola, iż płakał on tylko 5 min. maksymalnie po moim wyjściu, później się ładnie bawił, a ja przeżywałam koszmar w domu i nadal przezywam, jednak po rozmowie z innymi rodzicami, wiem, iż takie zachowanie jest normalne i muszę dac czas sobie i co najwazniejsze mojemu dziecku. To minie i miejmy nadzieję, że przedszkole będzie dla synka przyjemnością, a ja z dumą bede patrzeć jak sie pod jego wpływem rozwija moja pociecha:) A więc drogie Mamy nie martwcie się, głowa do góry, damy radę!!!. Pozdrawiam wszystkie ZROZPACZONE!

Odpowiedz

ASIEK
ASIEK | kiniaaaaaaaaaa | 2010-09-07 21:24 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Hej! mój synek poszedł do przedszkola 1 wrzesnia, pierwsze trzy dni minęły bez problemów, synek nawet sam mi kazał pójść do domu, myslałam sobie, że mam szczęscie, gdyż obeszło się bez scen. Niestety po weekendzie zaczęły sie dosłownie "cyrki", krzyczał, płakał, prosił abym go tam nie zostawiała, rzucał się na podłogę, a ja myśłałam, że mi serce pęknie, że nie dam rady. Okazało się przy odbiorze synka z przedszkola, iż płakał on tylko 5 min. maksymalnie po moim wyjściu, później się ładnie bawił, a ja przeżywałam koszmar w domu i nadal przezywam, jednak po rozmowie z innymi rodzicami, wiem, iż takie zachowanie jest normalne i muszę dac czas sobie i co najwazniejsze mojemu dziecku. To minie i miejmy nadzieję, że przedszkole będzie dla synka przyjemnością, a ja z dumą bede patrzeć jak sie pod jego wpływem rozwija moja pociecha:) A więc drogie Mamy nie martwcie się, głowa do góry, damy radę!!!. Pozdrawiam wszystkie ZROZPACZONE!

Odpowiedz

Misia
Misia | 2010-09-03 23:16 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moja córeczka ma 3 lata i była dziś trzeci raz w przedszkolu i jest bardzo zadowolona już pierwszego dnia nie chciała iść do domu. Jest bardzo towarzyska i cieszy się na każdy dzień z dziećmi. Nie płakała ani razu a na dodatek wszystkie inne dzieci a było ich 3/4 klasy pocieszała że mama napewno przyjdzie. Je obiadki nawet po koleżankach :-) Jest naprawdę super. Koleżanka której córka chodzi z moją Olą do przedszkola przyniosła jej prezent za co że jest najdzielniejszym przedszkolakiem w grupie. Bardzo się ćorka cieszyła. Pozdrawiam wszystkie mamy przedszkolaków.

Odpowiedz

karlin2
karlin2 | 2010-09-02 13:06 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moja córcia skończyła 2.8 roku i od wczoraj chodzi do przedszkola. Pierwszy dzień minął spokojnie, na początku płakała ale od obiadu już bawiła się z dziećmi. Jest rozgadana więc poradzi sobie.

Odpowiedz

doroti
doroti | 2008-09-09 21:28 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moja Oliwka ma 2 latka. Ponieważ sama się załatwia oraz je a także bardzo pragnęła iść do przedszkola, postanowiłam zapisać ją do 3 latków. Teraz mała ciągle płacze, całymi dniami a ja kiedy jestem w domu też nie mogę wytrzymać i płaczę. Jest mi jej tak szkoda. Nie wiem co robić? ;(

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?