Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Jak podziękować za uratowanie życia?

| 24.06.2015, aktualizacja: 25.06.2015 | 0

Jeszcze kilka lat temu Piotruś był śmiertelnie chory. Dziś ma 9 lat, gra w piłkę nożną i bawi się z młodszym rodzeństwem. Swoje życie zawdzięcza lekarzom i pewnemu młodemu mężczyźnie, który oddał mu swój szpik. Zobacz, co się stało, gdy wreszcie się spotkali.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
dłonie, ręce, mężczyzna i dziecko, DKMS, szpik
fot. Fotolia
Rak krwi jest jedną z najgroźniejszych chorób dziecięcych, w której jedynym ratunkiem jest przeszczep szpiku kostnego. W światowych bazach jest ponad 25 milionów dawców, ale prawdopodobieństwo znalezienia zgodnego genetycznie wynosi 1:20 000. A jednak pewnemu chłopcu to się udało...
Kiedy Piotruś miał niecałe 3 lata, zaczęły się kłopoty ze zdrowiem, pojawiły się trudności z oddychaniem. Lekarze długo nie mogli ustalić, co mu dolega. Wreszcie rodzice chłopca usłyszeli diagnozę, to był rak krwi. Śmiertelna choroba, w której jedynym ratunkiem jest chemioterapia lub przeszczep szpiku, a największą trudnością – znalezienie dawcy. W wypadku Piotrusia, po roku leczenia, lekarze zdecydowali, że potrzebny będzie przeszczep szpiku.
Zobacz: Badania dziecka w pierwszych latach życia

Baza dawców szpiku

Na szczęście już po 3 miesiącach odnaleziono (i to w Polsce!) genetycznego bliźniaka Piotrusia, który zgodził się oddać szpik.
– Kiedy byłem na studiach, wielokrotnie oddawałem krew, cieszyłem się, że mogę chociaż w ten sposób pomóc innym ludziom - wspomina pan Andrzej. – Zgłosiłem się do bazy dawców szpiku wiele lat później, gdy Fundacja DKMS prowadziła akcję w firmie, gdzie pracowałem, w Biedronce. Nie pamiętam już tego dnia, gdy odebrałem telefon z Fundacji, ale pamiętam, że nie miałem żadnych wątpliwości, zgodziłem się.

Pobranie szpiku

W tym przypadku szpik pobierany był z talerza kości biodrowej, w znieczuleniu ogólnym (w 80 proc. przypadków komórki macierzyste pobierane są z krwi obwodowej). Ze względu na ochronę danych osobowych przez 2 lata po przeszczepieniu dawca i biorca nie mają możliwości kontaktu, zachowują anonimowość. Jeśli po tym okresie obie strony wyrażą chęć spotkania, Fundacja pomoże je zorganizować. Tak było i tym razem...

Dawca i biorca

Piotruś i pan Andrzej spotkali się po raz pierwszy 24 czerwca br. podczas konferencji prasowej organizowanej przez sieć sklepów Biedronka oraz Fundację DKMS Polska. Udział w niej wzięli także projektanci: Mariusz Brzozowski i Marcin Paprocki. Od 2012 roku są oni zarejestrowani w bazie DKMS Polska i aktywnie promują ideę dawstwa.
Tym razem jednak wszystkie spojrzenia skierowane były na małego chłopca, który siedział w objęciach mamy, i na mężczyznę, który pod koniec spotkania wszedł do sali. Uścisnęli się serdecznie, a potem były już tylko łzy. Płakał mały Piotruś i jego mama, pan Andrzej przecierał oczy, a dziennikarze i zaproszeni goście wciąż szukali suchych chusteczek. Niezwykła chwila. Bo jak podziękować za życie? Jak ubrać to w słowa? Jak mocno trzeba przytulić kogoś, by wyrazić wdzięczność za uratowanie? Kilkanaście minut przed spotkaniem Piotruś zapewniał, że nie zastanawiał się, co powie panu Andrzejowi. I rzeczywiście, słowa nie były tu w ogóle potrzebne.




Na zdjęciu od lewej: Mariusz Brzozowski, Biorca – Piotruś, Dawca – Pan Andrzej, Dorota Wójtowicz-Wielgopolan (Fundacja DKMS Polska), Anetta Jaworska-Rutkowska (Jeronimo Martins Polska S.A., właściciel sieci Biedronka), Marcin Paprocki, Małgorzata Sosnowska (Jeronimo Martins Polska S.A., właściciel sieci Biedronka).


– Każdy z nas nosi w sobie lekarstwo, trzeba tylko chcieć się nim podzielić i mieć szczęście, by zostać wybranym – podsumowała Dorota Wójtowicz-Wielgopolan z Fundacji DKMS Polska.

Sprawdź: Kto może być dawcą szpiku

Szczegóły akcji:
To nie pierwsza wspólna inicjatywa Jeronimo Martins Polska i duetu Paprocki&Brzozowski. W 2014 roku do sprzedaży trafiły polecane przez projektantów koce walentynkowe. Każdy z nich również był opatrzony banderolą zawierającą informację o bazie dawców Fundacji DKMS Polska (www.dkms.pl). W ubiegłym roku sprzedano 38 tys. sztuk koców.
Tym razem koce i poduszki zaprojektowane przez znanych projektantów specjalnie na potrzeby wspólnej akcji z Fundacją DKMS i siecią Biedronka będą dostępne w sprzedaży od 20 lipca - koce w cenie 39,99 zł, a poduszki w cenie 19,99 zł.


separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?