Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Rady dla zabieganej mamy

| 01.06.2007, aktualizacja: 22.09.2014 | 0

Jeszcze niedawno doskwierało Ci siedzenie w domu tylko z dzieckiem. Jednak odkąd wróciłaś do pracy, żyjesz w ciągłym pędzie.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
fot. Fotolia.pl
Może Ci się wydawać, że już zawsze będziesz padać z nóg i zasypiać przy czytaniu bajki. Wiadomo, pół dnia nie ma Cię w domu, więc dla dziecka i męża zostaje Ci zaledwie kilka popołudniowych godzin. Chcesz je wykorzystać jak najlepiej, a przecież w tym czasie masz jeszcze mnóstwo rzeczy do zrobienia. Wszystko w pędzie. Fakt, pogodzenie macierzyństwa z pracą zawodową początkowo bywa trudne. Na szczęście już wkrótce nauczysz się wykorzystywać swoje zdolności organizacyjne. Dzięki naszym radom łatwiej sprostasz i temu wyzwaniu!

Po pracy od razu rzucasz się w wir domowych obowiązków?

Choć wydaje się to najpilniejsze, nie zaczynaj od nastawiania prania, czy wyciągania odkurzacza. Przyjmij zasadę: najpierw przytulanki ze stęsknionym dzieckiem. Ono musi nasycić się Twoją obecnością, zanim będzie Ci towarzyszyć przy rozpakowywaniu zakupów czy szykowaniu jedzenia. Tobie też przyda się taka chwila, by przestawić się na myślenie o domu i o najbliższych Ci osobach.

Pomocna rada!
Koniecznie zaplanuj czas, który poświęcisz tylko dziecku – powiedz mu o tym i dotrzymaj słowa. Może to być nawet godzina, pod warunkiem, że nie zajmujesz się wtedy innymi sprawami. Pieszczoty, zabawa, zainteresowanie są dla malucha najważniejsze.

Czytaj także: Jestem mamą i pracuję.

Czujesz, że cały dom jest tylko na Twojej głowie?

Porozmawiaj spokojnie o tym z mężem, podzielcie się sprawiedliwie obowiązkami. Możecie np. ustalić, że on weźmie na siebie sprzątanie, zakupy, zmywanie, a Ty – codzienną kąpiel malucha, pranie i gotowanie. Jeśli masz zbyt dużo obowiązków, pod wieczór padniesz ze zmęczenia i na zabawę z dzieckiem nie starczy Ci już sił ani cierpliwości.

Pomocna rada!
Naucz się prosić o konkretną pomoc, np. swoją mamę o ugotowanie obiadu, a teścia o większe zakupy w supermarkecie.

Musisz mieć lśniące podłogi i obiad z trzech dań?

Nie wyznaczaj sobie zadań ponad siły. Świat się przecież nie zawali, jeśli czasem machniesz ręką na porządki czy ugotujesz na obiad tylko zupę z mrożonki. Wcale nie staniesz się przez to gorszą żoną czy matką. Po prostu pracujesz zawodowo, więc niektóre rzeczy schodzą na drugi plan. Nie próbuj robić wszystkiego naraz. Jeśli zaplanowałaś odmrażanie lodówki, nie sprzątaj tego dnia łazienki.

Pomocna rada! Staraj się być elastyczna. Jest piękna pogoda – idźcie na spacer. Zmywanie naczyń może zaczekać! Maluch marudzi przy zasypianiu? Posiedź przy nim dłużej. Pranie nastawisz rano.

Stale zalegasz z jakimiś domowymi pracami?

Zastanów się – może niektóre czynności dałoby się uprościć. Jeśli np. raz w tygodniu zaplanujesz jadłospis na kilka dni do przodu, organizacja zakupów będzie dużo łatwiejsza. Obiad też nie musi być gotowany codziennie – drugie danie spokojnie postoi w lodówce do jutra. Warto również rozważyć pomysł kupienia mikrofalówki czy zmywarki do naczyń. Czasem wystarczy zaledwie kilka drobnych usprawnień, by oszczędzić wiele cennych minut!

Pomocna rada! Jeśli jesteś zajęta, a dziecko domaga się uwagi, nie odgradzaj się, mówiąc: „Nie teraz”. Możesz przecież obierając ziemniaki, opowiadać bajki. Albo zaproś malucha do współpracy. Nawet trzylatek poradzi sobie z rozłożeniem talerzy czy wymieszaniem sałatki.

Zdarza Ci się przynosić biurową pracę do domu?

Postaraj się, by takie sytuacje były naprawdę wyjątkowe. Dopilnuj koniecznie, by choć jeden dzień w tygodniu maluch miał mamę tylko dla siebie. Najlepiej wspólnie planujcie, jak spędzicie np. niedzielę. Na budowaniu zamku? Zabawie w teatrzyk kukiełkowy?

Pomocna rada! Nie absorbuj zbytnio rodziny swoimi zawodowymi sprawami. W domu bądź czułą mamą i żoną, a nie zestresowaną urzędniczką.

W weekendy jesteś stale do dyspozycji rodziny?

Malec z pewnością jest w siódmym niebie, ale... Ty też masz prawo do wolnych chwil dla siebie. Umów się z mężem, że np. sobotnie przedpołudnia są tylko na Twoje przyjemności. W tym czasie on może zabierać malucha na spacer czy do babci. A Ty zrobisz to, na co masz ochotę – choćby poleniuchujesz w pachnącej kąpieli czy z książką na kanapie.

Pomocna rada! Pracującemu tacie też należy się wolne. Zrelaksowany chętniej zajmie się maluchem. A potem łatwiej się zrewanżuje, jeśli będziesz miała ochotę gdzieś wyskoczyć.

Po całym dniu nie starcza Ci już czasu dla męża?

Korzystaj z każdej chwili, którą możecie spędzić razem. Gdy maluch pójdzie spać, nie separuj się przed telewizorem. Poświęć chwilę na rozmowę z partnerem. Nie musi być wyjątkowa. Po prostu dowiedz się, co robił w ciągu dnia, opowiedz, co się wydarzyło u Ciebie. Takie codzienne pogaduszki bardzo cementują związek i uwalniają od stresu.

Pomocna rada! Od czasu do czasu poproś dziadków, by zajęli się wnukiem, i wyskoczcie z mężem do znajomych czy do kina. Tylko nie rób sobie wyrzutów, że to egoistyczne, bo dobra matka poświęciłaby ten czas dziecku. To nieprawda! Gdy Ty będziesz uśmiechnięta i szczęśliwa, maluch tylko na tym zyska.

To ciekawe! Z ostatnich badań naukowych wynika, że niemal trzy na cztery Polki uważają pracę zawodową za bardziej nobilitujące zajęcie od wychowywania dziecka. Ponad połowa z nas (58 procent) nie porzuciłaby pracy, nawet gdyby do utrzymania domu wystarczyła pensja męża.

Maria Przasnyska
konsultacja: dr Eleonora Bielawska-Batorowicz, psycholog. Wykłada na Uniwersytecie Łódzkim


td_dopisek.gif
 
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?