Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Dlaczego kobiety boją się badania piersi?

| 20.10.2014, aktualizacja: 21.10.2014 | 1

Jest bardzo wiele prawdy w powiedzeniu: "Nasze życie jest w naszych rękach", zwłaszcza w kontekście wykrywania nowotworów piersi.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
badanie piersi, samobadanie piersi,
fot. © detailblick - Fotolia.com
Jak wynika ze statystyk, 90% nowotworów piersi jest wykrywanych przez kobiety podczas samobadania. Aż 75% tych zmian ma charakter łagodny – są to torbiele, włókniaki lub tłuszczaki. Mimo to, stosunkowo niewiele kobiet stosuję tę metodę diagnostyczną. Dlaczego? Ze strachu. Zdaniem badaczy z uniwersytetu w Exeter, jedna na trzy kobiety nie bada piersi, bo boi się, że coś znajdzie. A tymczasem im wcześniej zmiana zostanie wykryta, tym większa jest szansa na wyleczenie.  

Dlaczego kobiety boją się badać piersi?

– Boimy się, ponieważ uważamy, że jest już za późno, przegapiłyśmy odpowiedni moment i pewnie teraz już nie da się nic zrobić. Boimy się także, bo myślimy, że nie mamy wpływu na nasz organizm, na nasze zdrowie. Tymczasem wystarczy spojrzeć na geograficzny rozkład statystyk raka piersi (i raka w ogóle), by zobaczyć, że im dalej na zachód tym wyższe statystyki. Rak piersi jest relatywnie rzadki w Japonii i w Chinach, a częściej występuje w Europie, osiągając najwyższy poziom w USA. Jeśli nałoży się na to mapę nadwagi i otyłości (dostępna na stronie WHO), to jasno widać, że jednym z czynników mającym wpływ na zachorowalność na raka piersi jest waga ciała, a właściwe dieta, która wagę w znacznym stopniu determinuje – tłumaczy dr Ewa Jarczewska-Gerc, psycholog ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. I dodaje, że około 30 proc. śmierci z powodu raka jest wywołana przez czynniki związane ze stylem życia i dietą (wysoki indeks BMI, mało warzyw i owoców w diecie, brak aktywności fizycznej, palenie papierosów oraz nadużywanie alkoholu). Istotnym czynnikiem jest również przewlekły stres

Zobacz także: Jakie badania należy wykonać, by wykluczyć lub potwierdzić raka piersi?

Dlaczego stres nie sprzyja zdrowieniu?

Przewlekły stres osłabia układ odpornościowy. Organizm jest bardziej podatny na infekcje. Trudniej zwalcza stany zapalne, a te – jeśli utrzymują się przez długi czas – mogą przyczyniać się do rozwoju raka. Dlatego w procesie zdrowienia, tak ważne jest wsparcie psychologa, który pomoże w uporaniu się ze stresem, w redukcji negatywnych emocji oraz w zmniejszeniu cierpienia (nie tylko u chorego, ale również u jego najbliższych). Pozytywny wpływ pomocy psychologicznej w procesie zdrowienia został potwierdzony w licznych badaniach. Osoby, które otrzymały taką pomoc częściej wracały do pracy zawodowej, nie miały zaburzeń nastrojów. 
Badacze uważają, że z walki z rakiem piersi wychodzą zwycięsko te kobiety, które mają w sobie ducha walki, ujawniają swoje emocje, aktywnie utrzymują kontakty z innymi ludźmi oraz korzystają ze wsparcia społecznego. To są zwykle te kobiety, które potrafią sobie radzić z trudnymi sytuacjami i wierzą we własną skuteczność. 

Para (nie)dobrana, czyli depresja i nowotwór

Jak wynika z badań, depresja znacznie częściej występuje u chorych na nowotwory niż normalnej populacji - cierpi na nią od kilkunastu do 40% chorych (te liczby zależą od rodzaju nowotworu oraz zastosowanego leczenia). Choroba ta ma wpływ na pogorszenie jakości życia chorych, a tym samym wpływa na ich proces zdrowienia (pacjenci onkologiczni z depresją częściej są hospitalizowani, a także występuje u nich  wyższe ryzyko samobójstwa). Niestety bardzo często jest zbyt późno rozpoznawana, m.in. dlatego że objawy depresji, takie jak smutek i przygnębienie, mogą być utożsamiane z reakcją na wiadomość o chorobie nowotworowej, a zmęczenie, utrata apetytu czy problemy ze snem mogą być traktowane jako efekty działania leków stosowanych podczas leczenia. 
– Ze względu na poważne następstwa depresji, jej wczesna diagnoza i terapia są ważnymi elementami walki z chorobą nowotworową. Świadomość występowania depresji oraz wiedza na temat jej leczenia są ważnymi narzędziami w tej walce, zarówno dla lekarza, jak i pacjenta. Rozpoznaniu depresji służą krótkie samoopisowe kwestionariusze przesiewowe, których wypełnienie zajmuje tylko kilka minut. Jeśli wyniki wskazują na depresję, to konieczne jest ich potwierdzenie za pomocą właściwych badań. Warto podjąć takie wyzwanie, bo może ono decydować o efektach leczenia nowotworu. A z depresją nie jest mu do pary – uważa psycholog z SWPS dr Jolanta Życińska.  

Nasze nastawienie – dlaczego jedni szybciej zdrowieją, a inni nie?

Carol Dweck, znana amerykańska psycholog, twierdzi, że ludzie różnią się między sobą pewnym drobnym, ale mającym poważne konsekwencje, przekonaniem. Chodzi o nastawienie do siebie i świata, które może zakładać zmienność lub stałość ludzi i przyrody. Osoba mająca przekonanie o stałości własnych cech osobowości, swojej inteligencji, ale także innych ludzi, ma ciągłą potrzebę udowadniania swojej wartości i unika wszelkich sytuacji, mogących stać się jakąkolwiek formą porażki. Dlaczego? Bo dla niej porażka oznacza koniec, klęskę nie do naprawienia, dowód na to, że jest kiepska i niemądra. 
Zupełnie inaczej reagują osoby o nastawieniu na zmienność. Przekonane są one, że porażki to nie koniec świata tylko okazja do rozwoju, bo informują, co poszło źle, nad czym trzeba jeszcze popracować. Przekonanie o zmienności powoduje, że w obliczu trudnych sytuacji nie załamują się, tylko podejmują walkę. 
Osoby nastawione na stałość nie badają się, bo wykrycie zmian oznaczałoby dla nich wyrok. Natomiast osoby nastawione na zmienność mają motywację do badań, bo wierzą, że wczesna diagnoza i podjęcie leczenia daje im szansę na zdrowie i życie. 
Przykładem osoby nastawionej na zmienność jest Angelina Jolie, która poddała się mastektomii. Jej obciążenie genetyczne chorobą nowotworową było tak duże, że pojawienie się guza piersi było tylko kwestią czasu. Aktorka wzięła sprawy w swoje ręce. Nie chciała czekać, aż choroba sama do niej przyjdzie, lecz to ona wyszła jej naprzeciw. Jest to przejaw zarówno wysokiego poziomu poczucia kontroli nad własnym życiem, jak również nastawienia na zmianę.

Jak się zmotywować do regularnego badania piersi? Radzi dr Ewa Jarczewska-Gerc, psycholog społeczny SWPS:



Polecamy: Samobadanie piersi lepsze niż USG i mammografia

Źródło: materiały prasowe Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej; na podstawie wypowiedzi eksperckich dr Ewy Jarczewskiej-Gerc, dr Izabeli Pawłowskiej, dr Jolanty Życińskiej.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (1)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?