Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Mądre dzieci jedzą zupę z plasteliny!

| 03.03.2008, aktualizacja: 31.10.2013 | 0

Michaś podczas kąpieli śpiewa o ... oleju do smażenia. Bartek w czasie domowego przedstawienia robi przerwy na reklamę. Monika prosi rodziców o wszystko, co zobaczy w telewizji. Dlaczego tak się dzieje? Czy da się temu jakoś zapobiec?

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
Reklama nie jest niczym złym - informuje o nowych produktach. Małe dzieci traktują ją jednak inaczej niż dorośli. Całkowicie bezkrytycznie. 
 
- Dzieci są kompletnie nieodporne na reklamę, zwłaszcza telewizyjną. Niewiele wiedzą o świecie, są otwarte, łatwowierne i brak im krytycyzmu. Święcie wierzą, że to co widzą w TV jest prawdą. Nie mają świadomości czemu służą reklamy, uwielbiają je, traktują je jak film albo dobranockę – tłumaczy Julita Podruczna,  psycholog społeczny z SWPS we Wrocławiu.

Przeczytaj także: Wpływ reklamy na dziecko
 

Chwyty w reklamach dla dzieci

Twórcy  reklam doskonale o tym wiedzą.  Wiedzą także, jak powinni je robić, by podobały  się najmłodszym.

– Reklamy adresowane do dzieci są bardzo kolorowe, i dynamiczne, towarzyszą im wpadające w ucho piosenki i  zabawne animacje – mówi  psycholog. - Odwołują się do podstawowych potrzeb np. potrzeby bycia lubianym i akceptowanym przez rówieśników. W dziecku oglądającym na ekranie  grupkę roześmianych przyjaciół rodzi się przekonanie: „Dołączę do nich, będę taki jak oni, jeśli będę miał to czy tamto  Wykorzystują także fakt, że dzieci uwielbiają  kolekcjonować: dołączają do produktów naklejki, magnesy na lodówkę i inne drobiazgi. Wpływają na emocje („Lalka będzie smutna, jeśli zostawisz ją w sklepie”).

 Stosowane są także inne, czasem bardzo wyrafinowane chwyty. 

- Kiedyś w USA reklamowano przed świętami pewną super zabawkę - opowiada Julita Podruczna - Dzieci oczywiście chciały ją mieć – opowiada Julita Podruczna. -  Okazało się jednak, że nie ma jej w sklepach. „Proszę zajrzeć po świętach”  mówili sprzedawcy.  Rodzice chcąc nie chcąc musieli kupić coś innego, a potem przychodzili do sklepu raz jeszcze. Dzięki temu naciskani przez dzieci zrobili  podwójne „świąteczne” zakupy. Wykorzystano regułę niedostępności, która mówi, że to co trudne do zdobycia, jest bardziej atrakcyjne.  Na tej samej regule bazują wszelkie "serie limitowane".

Przeczytaj także: Prezenty za 0 złotych

Jak nauczyć dziecko dystansu do reklam?

Nie pozwól, by dziecko oglądało telewizję non stop. Bawiąc się nim, rozmawiając, jeżdżąc na wycieczki i robiąc coś wspólnie, nie oddasz walkowerem możliwości  wychowywania go. To Ty będziesz dla niego autorytetem. Nie telewizja. 
 
Pokaż, że świat jest pełen możliwości. Urodziny w teatrze albo mieszkaniu przeobrażonym w dżunglę są atrakcyjniejsze niż w restauracji typu Fast food. Puchar ozdobionych owocami i wafelkami lodów smaczniejszy  niż nijaki shake z plastikowego kubka.  Wycieczka za miasto daje więcej radości niż wizyta w supermarkecie. 
 
Bawcie się w robienie reklam. Na przykład  "ugotuj" wraz z dzieckiem budyń z plasteliny  a potem zachęcajcie innych, by go kupowali  ("Mądre dzieci jedzą budyń z plasteliny!",  "Zawiera wapń witaminę C!", "Wszyscy już go jedli!" – dzięki takiej zabawie dziecku łatwiej zrozumieć istotę  chwytów stosowanych przez reklamodawców. 
 
Tłumacz dziecku, że reklam nie można traktować dosłownie.  W kremie czekoladowym poza "samą energią" są tysiące kalorii, które przeobrażają dzieci w grubasy. Batonik nie zastąpi szklanki mleka. 
 
Nie ulegaj przy pierwszym "Mamo, kup mi to". Nie kupuj niczego, co dziecko próbuje wymusić płaczem, tupaniem itd. Jeśli jednak widzisz, że dziecku bardzo na czymś zależy, nie upieraj się dla zasady, bo owoc zakazany smakuje najlepiej.  
 
Świeć przykładem.  Dziecko uczy się m.in. przez obserwację. Widząc, jak bez wahania sięgasz w sklepie po reklamowany, a więc "znajomy" produkt, choć masz do wyboru kilka innych, uznaje takie postępowanie za oczywiste. Nie daj się nabierać na chwyty w rodzaju "Jeśli kochasz swoje  dziecko, chroń je dając mu codziennie to czy tamto" . 
 
Nie przesadzaj. Rozmawiaj z dzieckiem o reklamach, o tym, co pokazują i do czego służą., ale nie strasz nimi, nie mów, że reklamodawcy czyhają na dzieci, by je namówić do kupna. Raczej pokaż, że to taka gra. Reklamodawcy chcą zachęcić  do kupienia czegoś jak najwięcej ludzi, ale ludzie też mają swój rozum i  mogą kupować tylko to, czego naprawdę chcą. 

Zwróć uwagę dziecka na kampanie społeczne. Reklama może także pomagać!

 
Sprawdź jak wybiera się dzieci do reklam

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?