Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Nie pozwól lekarzom zrobić tego w czasie porodu!

| 03.11.2016, aktualizacja: 30.11.2016 | 30

Rękoczyn Kristellera – jest absolutnie zakazany podczas porodu. Może spowodować nieodwracalne szkody u dziecka lub matki.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(6)
Chwyt Kristellera
fot. Fotolia
Technika stosowana kiedyś nagminnie, dziś jest zabroniona. Niestety dochodzą do nas słuchy, że nadal jest to metoda stosowana przez lekarzy. Musicie znać swoje prawa i jasno deklarować, że nie zgadzacie się na to!

Manewr Kristellera (określany też jako rękoczyn, czy chwyt) – to zabieg wykonany w czasie porodu, polegający na uciskaniu przez lekarza na dno macicy. W jaki sposób? Zazwyczaj lekarz opiera się na naszym brzuchu przedramieniem i "wyciska" dziecko. Konsekwencje?

Posłuchajcie historii opowiedzianej przez naszą czytelniczkę!

Do zdarzenia doszło w jednym z tarnowskich szpitali. 25-letnia Katarzyna stawiła się na porodówce dzień przed porodem, wyniki USG i KTG były prawidłowe, a młoda kobieta narzekała jedynie na mocno opuchnięte nogi. Gdy odeszły jej wody, pani Kasia zaczęła mieć skurcze. Chociaż wszystko przebiegało prawidłowo, lekarz ostrzegł kobietę, że może rodzić długo, nawet 12 godz.(?) Miał jej także wtedy powiedzieć, (według jej relacji): Proszę nie prosić przy każdym skurczu o cesarkę. 

Gdy po chwili okazało się że tętno dziecko spada, lekarz (jak wynika z opowieści pani Katarzyny), podszedł do niej i całym przedramieniem ucisnął jej brzuch pod klatką piersiową. Zrobił to kilkakrotnie z całej siły. 

Poród trwał 3 godziny i jak okazało się, dziecko urodziło się z pępowiną owiniętą wokół szyi. Po porodzie dostało tylko 6 punktów Apgar, natomiast młodą mamę czekała cała seria operacji. Efekt porodu i "wyciskania" dziecka to pęknięcia krocza czwartego, najwyższego stopnia. Od razu po opuszczeniu sali porodowej pani Katarzyna trafiła na stół operacyjny, gdzie ratowano ją przed wykrwawieniem się. Niestety operacja przeprowadzona tuż po porodzie nie była jedyną. U pacjentki z tak rozległym urazem okołoporodowym, wykonano stomię, a potem jeszcze kolejną operację.

Czytaj także: Czułam, że ten poród nie przebiega tak jak powinien...

Młoda mama nie była w stanie przez pierwsze miesiące po porodzie zająć się własnym dzieckiem. Zarówno nią, jak i jej synkiem musiał zajmować się mąż. Zła kondycja fizyczna ma wpływ na życie  kobiety. Do dziś walczy o sprawiedliwość. Lekarz i położne zaprzeczają, że w czasie porodu zastosowali niebezpieczny dla rodzącej manewr Kristellera. Sprawą zajęła się prokuratura, a pani Kasia stara się powrócić do normalnego życia. Czeka ją kolejny zabieg w Krakowie...

Jeżeli podobnie jak pani Katarzyna, chciałabyś opowiedzieć swoją historię, napisz do mnie ewa.podlesna@edipresse.pl. Warto opowiedzieć innym o swoich przeżyciach i ostrzec je w ten sposób przed zagrożeniami w czasie porodu. Gdyby pani Kasia wiedziała, czym grozi wykonywanie rękoczynu Kristellera, na pewno wiedziałaby jak ma zareagować.

Czy Ty także miałaś "wyciskane" dziecko?

Zobacz także: Gdańsk: dziecko w czasie porodu wypadło położnej z rąk!
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (30)
avatar

MM
MM | 2016-11-18 13:28 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Po niemal 20 godzinach porodu, zwlekaniu z zalecanym CC, z braku innego pomysłu i krytycznej już sytuacji zastosowano u m nie chwyt w akcie chyba desperacji! Było przy mnie 3 ginekologów i 3 położne. Nacięcie 8 cm, dwa pęknięcia. Nikt słowem mnie o zgodę nie pytał. Synek urodził się blady, owinięty pępowiną, nie płakał...a ja straciłam przytomność. TRAUMA do końca życia. Rodziłam w Klinice w Poznaniu na ul. Polnej.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Nati
Nati | MM | 2016-11-30 22:20 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

dawno temu to było? bo już ponoć od 10 lat tego nie robią na polnej (dziwne że jest sprawa z 2009 kiedy po tym rękoczynie zmarła kobieta i dziecko)

Odpowiedz

Xenia
Xenia | 2016-11-06 01:03 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

U mnie też stosowali ale miałam za słabe skurcze i syn chował sie spowrotem do kanału wiec po kilku godz zrobili mi cesarke

Odpowiedz

wera
wera | 2016-11-05 18:05 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

u mnie brak czynnosci skurczowej macicy, porod bo pierwszy to upierali sie ze nturalnie, nie bylo mowy o cesarce, a jak zobaczyli ze głowka wyszła sina i nie dziecko nie oddycha to wycisneli . dziecko 2 pkt

Odpowiedz

Aga
Aga | 2016-11-05 07:56 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja miałam podobnie. Krocze miałam nacinane a Lekarz i tak naciskal mi na brzuch w czasie porodu. Synek urodzil sie i nie mogl oddychac wiec byl intubowany a wyszlo tak ze po tym naciskaniu na brzuch syn mial zwichniety skrecony splot barkowy i konieczne byly rehabilitację...

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

werla
werla | Aga | 2016-11-14 21:48 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moze sie Pani starac o pdszkodowanie nawet 20 lat po porodzie wygrana gwarantowana.

Odpowiedz

Mati
Mati | 2016-11-04 23:29 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

U mnie także został zastosowany ten sposób.Nie wiem właściwie po co bo radziłam sobie dobrze, wyszła główka i trzeba było chwili żeby na kolejnym skurczu wyparla dziecko.W dodatku położna robiła wszystko żebym nie pękła i żeby mnie nie nacinać.Wowczas podeszła moja dr prowadząca i nacisnęla mi łokciem na brzuch.Synek od razu wyszedł, ale oczywiście krocze pękło, a był to drugi mój poród więc mogło obejść się bez tego.Nie zgadzalam się na to i nikt wcześniej mnie o tym nie uprzedził. Poza tym jak dla mnie nie było to wcale potrzebne....

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Matii
Matii | Mati | 2016-11-04 23:36 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Aaa rodziłam tez niedawno bo w sierpniu.Co najlepsze o fakcie przypomniałam sobie potem jak chciałam skorzystać z toalety.W trakcie porodu wszystko szybko się działo wiec nawet nie do końca dotarło do mnie co się stało.Przypomnialam sobie gdy poczułam okropny ból tak jakby wszystkie wnętrzności mnie bolały,żebra. To miejsce po szyciu tak mnie nie bolało jak to po uścisku.

Odpowiedz

anka
anka | 2016-11-04 23:25 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

U mnie bylo zastosowane i to pomogło.

Odpowiedz

AnkaNr
AnkaNr | 2016-11-04 23:24 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

U mnie tez to było stosowne całkiem nie dawno bo w czerwcu mi nie tylko lekarz naciskał ale tez dwie pielęgniarki ponieważ moje maleństwo się zaklinowalo główka wyszła i jedna rączką a drugi bark nie chciał (dystocje barkowa) gdyby nie naciskali mi na brzuch to mogło dojść do tragedii bo mały się urodził bez czynności życiowych gdyby dłużej to trwało mógł by nie przeżyć a dzięki nim jest wszystko dobrze z rączką tez :)

Odpowiedz

Milena
Milena | 2016-11-04 19:51 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Witam.U mnie również to zastosowano, ale mi pomogło, synek był okręcony pępowiną wokół szyjki.

Odpowiedz

Magda
Magda | 2016-11-04 17:52 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

U mnie przy pierwszym porodzie tez było to zastosowane ale było wszystko dobrze.

Odpowiedz

a
a | 2016-11-04 15:42 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Córka urodzila się z przepukliną oponowo-rdzeniową, była okręcona przepukliną i u mnie też zastosowano tę metodę.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?