Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Roczny chłopiec został pobity przez przyjaciela rodziców. Sprawca jest bezkarny!

| 31.05.2016, aktualizacja: 01.06.2016 | 5

Absurd! Mężczyzna, który pobił synka swoich przyjaciół, powinien już dawno siedzieć w areszcie... Jednak według prawa, nie można mu udowodnić winy.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
Roczny chłopiec został pobity przez przyjaciela rodziców
fot. Facebook/Joshua Marbury
Gdy Alicia i Joshua wracali z kolacji, już na podjeździe domu usłyszeli płacz. Ich dzieci, Jaylynn i Jacob, zostały pod opieką wieloletniego przyjaciela Joshuy, który razem z nimi mieszkał. Płacz dobiegał z pokoju 12-miesięcznego Jacoba. 3-letnia Jaylynn bawiła się w tym czasie z psem, a opiekun dzieci... spał na kanapie. 

Zadrapania, podbite oko i siniaki

Rodzice dopiero rano zauważyli liczne siniaki i zadrapania na ciele Jacoba. Od razu pojechali z dziećmi do szpitala, a później na policję, żeby zawiadomić o popełnieniu przestępstwa. Lekarze zgodnie orzekli, że chłopiec został pobity – na jego twarzy było nawet widać ślad w kształcie dłoni. Przyznali, że doznając takich obrażeń, maluch miał wiele szczęścia, że przeżył.
 
 

Sprawca na wolności, bo dziecko nie umie mówić

Po dwóch miesiącach od tamtego wieczoru, tata chłopca dowiedział się, że sprawa została umorzona, a były przyjaciel nie pójdzie do aresztu. Powód? Według prawa w stanie Oregon, ofiara musi zeznać, że doszło do przestępstwa – co jest absurdalne, bo roczne dziecko nie jest w stanie wyjaśnić policji, co się stało.

"Sprawca powiedział, że to zrobił. Niestety, nie może być aresztowany. Najpierw trzeba wyjaśnić okoliczności sprawy, następnie ława przysięgłych musi uznać go winnym. Dopiero wtedy może iść do więzienia. Jeśli się nie mylę, jeśli uderzę kogoś w twarz i zostanie wezwana policja, od razu zakują mnie w kajdanki. Po dwóch miesiącach czekania, dowiedzieliśmy się, że zarzuty zostały oddalone, ponieważ mój roczny syn nie może powiedzieć, że go pobito, nie może pokazać, że coś go boli i że sprawca zrobił to celowo" – napisał na Facebooku tata chłopca.

Nie jesteśmy w stanie zrozumieć, jak prawo może funkcjonować w takiej formie? Współczujemy rodzicom chłopca. Nie wyobrażamy sobie, jak bardzo muszą być bezradni i wściekli... Mamy nadzieję, że uda im się zawalczyć o sprawiedliwość dla swoich dzieci!

Czytaj także:  Nie każdy zasługuje na dziecko! Posłuchaj tych historii

Źródło: today.com
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (5)
avatar

Mmmmm
Mmmmm | 2016-11-10 11:13 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Co za ludzie jak tak można.Tacy ludzie to nie mają serca, takie dziecko jest bezbronne nie obroni się.

Odpowiedz

m
m | 2016-06-01 20:40 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Biedne dziecko;( cos okropnego widziec takiego maluszka w takim stanie;( Sama mam dzieci i jak cos takiego widze to chce sie plakac ...

Odpowiedz

Marta
Marta | 2016-06-01 08:45 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ostatnio te same zdjęcia i imiona rodziców były w artykule gdzie to niania była sprawcą pobicia dziecka które płakało w pokoju po powrocie z randki rodziców a niania smacznie spała na kanapie.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Beata
Beata | Marta | 2016-06-01 19:06 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Też zauważyłam tę rozbieżność. Poczytałam jednak na zagranicznych portalach o tej okropnej historii. Ktoś chyba źle przetłumaczył artykuł za pierwszym razem w innych artykułach i innych stronach. Cyt. "Quinney later revealed on Facebook that the babysitter admitted that he “hit… dragged… & smothered” Jacob." Z tego wynika, że to był opiekun, nie opiekunka.

Odpowiedz

Pp
Pp | Marta | 2016-06-01 23:46 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dokładnie zdjęcia i imiona sie zgadzają tylko sytuacja inna ... Ściema jakas

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?