Babyonline.pl
 
 
Gry
Rozwiń menu

Rodzic z dzieckiem w szpitalu – będą zmiany?

| aktualizacja: 14.01.2017 | 41

Nocowanie na krześle lub spanie na podłodze, mycie w umywalce oraz opłaty - kto był z dzieckiem w szpitalu ten wie jak wygląda rzeczywistość. Będą wreszcie zmiany?

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
rodzic-trzyma-dziecko-za-reke-w-szpitalu
fot. Fotolia
Czy zdarzyło wam się nocować z dzieckiem w szpitalu? Rzeczywistość w polskich szpitalach pozostawia wiele do życzenia w tej kwestii. W niektórych, owszem, można liczyć na oddzielną salę czy dodatkowe łóżko, a nawet miejsce w hotelu przyszpitalnym, ale wciąż są placówki, które zapewniają rodzicom jedynie krzesło przy łóżku dziecka. Część szpitali pobiera też opłaty za taki pobyt.

Na sytuację rodziców/opiekunów i ich prawo do pobytu z dzieckiem w polskich szpitalach oraz brak przepisów regulujących te kwestie zwrócił uwagę Rzecznik Praw Obywatelskich - Adam Bodnar. Skierował właśnie pismo do Ministra Zdrowia w tej sprawie.

Opieka i sama obecność rodziców (opiekunów) przy chorym dziecku ma ogromny wpływ na cały proces leczenia, a jest szczególnie ważna w przypadku dzieci cierpiących na przewlekłe czy nieuleczalne choroby. - czytamy w piśmie Rzecznika Praw Obywatelskich prawdę, którą w dzisiejszych czasach wszyscy, a zwłaszcza środowisko medyczne, powinno znać. My jako rodzice mamy prawo do pobytu z dzieckiem w szpitalu i powinniśmy mieć zapewnione godne warunki, które nam to umożliwią bez dodatkowego stresu. Niezależnie od możliwości lokalowych czy własnego "widzimisię" poszczególnych szpitali.

- Kiedy nocowałam z moim, karmionym jeszcze piersią dzieckiem, w jednym ze szpitali mogłam na noc rozłożyć materac. Dostałam też koc. Łazienka była wspólna dla wszystkich. Nie narzekałam, liczyło się dla mnie tylko to, że jestem z moim cierpiącym dzieckiem. W ciągu dnia jednak materac musiał być zwinięty, a ja mogłam mojego synka karmić tylko siedząc na twardym krześle. Takiego malucha karmi się często, zwłaszcza w czasie choroby, więc to krzesło było niemal torturą. Nie było żadnego miejsca dla karmiącej matki. - tak wspomina pobyt z dzieckiem w jednym ze stołecznych szpitali zaprzyjaźniona z naszą redakcją mama.

A jakie są wasze doświadczenia z pobytów z dzieckiem w polskich szpitalach? Jest bardzo źle, czy są placówki, które wyjątkowo dbają o prawa dzieci i rodziców?

Czekamy z niecierpliwością na reakcję Ministra Zdrowia i podjęcie działań w celu ujednolicenia przepisów prawa, które przełożą się na realną praktykę w szpitalach.

Zobacz też:
Źródło: rpo.gov.pl, rp.pl
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (41)
avatar

Zaniepokojona
Zaniepokojona | 2017-01-21 20:12 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Witam, ja też trafiłam do szpitala z małym tuż po porodzie i w sumie nie mogę narzekać na personel, ponieważ Panie położne były bardzo miłe i zależało im na tym żeby żadna mama nie spała na krześle choć niektóre po prostu musiały z powodu braku miejsca. Starano się także żeby każda z nas miała swoją salę ale zapowiedziano, że może się zdarzyć współlokator. Jednak niestety za łóżko szpitalne i wyżywienie trzeba było zapłacić. Co do warunków sanitarnych to pozostawiają wiele do życzenia, były krytyczne. Wspólna łazienka na korytarzu, wieczny brak papieru czy ręczników papierowych, wanienki jak i wystrój oraz łóżeczka pamiętają komunę. Można złapać doła. Jedna lodówka na dwa oddziały bo był dla noworodków i starszych dzieci. Najgorsza jednak była w tym wszystkim łazienka i toaleta. Raz że wspólne a dwa że strach było tam wejść. Mało tego w trakcie mojego pobytu zapanowała biegunka na oddziale a wszyscy korzystali właśnie z jednej toalety. MASAKRA. Ja nie wiem czemu służba zdrowia jest wiecznie niedofinansowana skoro za wszystko się płaci i mało tego takie składki odprowadza na ten cel z wynagrodzenia. Kiedy będzie lepiej???

Odpowiedz

Nacia
Nacia | 2017-01-17 07:46 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

W poznaniu jest tragedia kiedy byłyśmy z córką 2 tyg w szpitalu to standardowo czasem nie było nawet jak siedzieć przy łóżeczku..... Spanie na podlodze z 5 innymi osobami na małej sali, wspólna lazienka i mala lodoweczka dla calego oddzialu na korytarzu.
Z synem po porodzie od razu trafiliśmy na neonatologie oczywiście można było tam zostać ale watpie ze któraś matka jednak by sie odważyła spędzić kolejna 12 h na tych okropnychh krzesłach.... Wiec zostawalo odciagniecie mleka do godziny 19..... Pozniej nie ma takiej możliwości i powrót do domu a od rana spowrotem ......

Odpowiedz

ama
ama | 2017-01-17 02:31 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Leżałam z moim dzieckiem w szpitalu w Trzebnicy, miałyśmy pojedynczą salę z osobną łazienką, mała miała łóżeczko, ja normalne szpitalne łóżko. Łóżko było płatne 15-25 zł na dobę w zależności czy kobieta karmiła piersią czy nie. Do tego osobno płaciłam za moje wyżywienie 9,60 za dzień. Myślę, że lepiej zapłacić i dobrze się wyspać, żeby móc się dobrze zajmować dzieckiem w okresie choroby. Opieka lekarska też na dziecięcym była o niebo lepsza niż na położniczym.

Odpowiedz

Ania
Ania | 2017-01-17 01:10 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Bylam z córka rok temu w jednym szpitalu w Poznaniu na odziale zakaznym. Sala mala a wniej wcisniete 4 lozeczka. Dostałam drewniane krzeslo. Spac teoretycznie mozna bylo na podlodze ale nawet na niej nie bylo miejsca jesli by chcieli polozyc sie wszyscy rodzice. O 5 wchodzila Pani salowa i z krzykiem ze ona podloge chce umyc i tak codzinnie. Lazienka wspolna na korytarzu. Masakra...

Odpowiedz

ja
ja | 2017-01-16 22:28 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

My od dwóch tygodni jesteśmy w szpitalu dzidzia ma poważną wadę serca decyzja o zabiegu ciągle się oddala i tak sobie czekamy ja w dzień a mąż w nocy na fotelu który jest tak zużyty że sprężyny wbijaja się w tyłek masakra tyle tylko ze płacić nie musimy

Odpowiedz

MamaKuby
MamaKuby | 2017-01-16 22:04 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

W Raciborzu spedzilam z synkiem 10 dni w szpitalu. Zapalenie płuc. Ze wzgledu na kontakt z ospą wietrzną dostaliśmy izolatkę z wlasną łazienką. Także luksus. Dostalam również wlasne łóżko sa ktore placilam 10zl za dobę.

Odpowiedz

Anoni mama
Anoni mama | 2017-01-16 20:11 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja też byłam w kilku placówkach z niemowlęciem, ma pęcherz neurogenny i ciągle chorowała na e coli, ciężko było najgorzej te niepotrzebne pobudki w nocy i nad ranem, byłam wykończona i głodna, w jednej z placówek to nawet wody do herbaty niemożna było zagrzać, marzyłam tylko o tym by jak najszybciej wrócić do domu, a w jednej to trzeba było płacić za noc spędzoną na rozkładanym fotelu, i nawet końca ani poduszki tam nie było, a małą karmiłam piersią, 2 noce tam spędziłam resztę u znajomych którzy mieszkali w tym samym mieście ale i tak musiałam dojechać autobusem, nie stać mnie było na pobyt w szpitalu.

Odpowiedz

Aga
Aga | 2017-01-16 18:33 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Leżałam z synem 10 dni w szpitalu na oddziale chirurgii w Opolu, syn po poważnej operacji, dzień i noc musiałam przy nim siedzieć na krześle drewnianym... miałam wykupiony nocleg zapłaciłam majątek ale sala do spania dla rodziców była 4 pokoje dalej... więc jak miałam go pilnować?

Odpowiedz

mamaSary
mamaSary | 2017-01-16 17:12 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

W Szczecinku mialam wlasne lozko.
Coreczka miala lozeczko.
Lazienka wspolna(toaleta, umywalka, prysznic)
Nic nie musialam placic.
Ale fakt faktem ze miejsc w szpitalu nie bylo.

Odpowiedz

paulina_aa
paulina_aa | 2017-01-16 16:42 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Gdy synek miał 2 miesiące chorował na atypowe zapalenie oskrzeli trafiliśmy do szpitala na oddział noworodkowy. Spałam na łóżku polowym, w ktore się wpadalo bo było tak wylezane a mimo to jedna noc na takim łóżku kosztowała 20 zł w ciągu dnia łóżko musiało być złożone i trzeba było karmić dziecko na krześle. Lezelismy 6 dni kręgosłup mnie bardzo bolał ponieważ karmiłam piersią i ani na łóżku ani na krześle nie dało się swobodnie karmić.
Rok później w tym samym szpitalu leżałam z córką na wycięciu migdala na chirurgii tam nie ma łóżek polowych do wypożyczenia śpi się na krześle lub jeśli się ma to na karimacie.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?