Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Jak być lepszą macochą niż u Kopciuszka

| 16.10.2014, aktualizacja: 23.10.2014 | 0

Przez rosnącą liczbę rozwodów wzrasta również ilość rodzin patchworkowych. Pary coraz częściej wychowują dzieci z poprzedniego małżeństwa a potem mają kolejne w nowych związkach. Jak być dobrym ojczymem i lepszą niż w Kopciuszku macochą? – podpowiadamy.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(3)
fot. Fotolia.pl

Liczne rozwody a potem rodzina patchworkowa

Statystyki GUS wskazują, że z roku na rok rośnie liczba rozwodów w Polsce. W 2013 roku rozstało się 66 tys. par, które przed laty sformalizowały swój związek. To oznacza, że coraz więcej dzieci wychowuje się albo w rodzinach niepełnych, albo w tzw. rodzinach patchworkowych, czyli takich, których członkowie mają już za sobą nieudane związki, a z nich dzieci. Następnie układają sobie życie z nowymi partnerami, wychowując swoje dotychczasowe pociechy, a często mają też kolejne dzieci.

Co to takiego ten patchwork

Określenie to pojawiło się stosunkowo niedawno i trafnie oddaje charakter wielu współczesnych rodzin. Nazewnictwo wzięło się stąd, że  podobnie jak tradycyjna patchworkowa kołdra, która uszyta jest z wielu różnych kawałków - rodzina patchworkowa „pozszywana”, jest z wielu różnych osób. Mogą ją tworzyć nowi partnerzy rodziców, dzieci z obecnego i poprzedniego małżeństwa, teściowie nowego i byłego partnera.  Cechą charakterystyczną tego modelu rodziny jest umiejętność zbudowania pozytywnych relacji z byłymi partnerami i dążenie do tego, by dzieci z poprzednich małżeństw traktowały się jak prawdziwe rodzeństwo. Tworząc rodzinę patchworkową, partnerzy decydują się na wiele wyzwań i muszą być przygotowani na różnego rodzaju komplikacje. Nie ma bowiem pewności, że wszyscy członkowie rodzinnego patchworku w jednakowym stopniu się zaakceptują i polubią. Konflikty mogą się pojawiać na każdym kroku i dotyczyć drobnych spraw związanych z codziennym życiem i obowiązkami. Dzieci mogą się skarżyć, że np. przybrane rodzeństwo jest faworyzowane lub mogą czuć się niesprawiedliwie traktowane - to często bywa przyczyną domowych kłótni. Oczywiście łatwiej jest jeśli dzieci z poprzednich małżeństw są na tyle małe, że jest czas na poukładanie nowego wspólnego życia, albo na tyle duże, że już prawie samodzielne.

Czytaj także: 10 kroków do stworzenia szczęśliwej rodziny.


Układanka trudna do ułożenia

W idealnym modelu rodziny patchworkowej obecni partnerzy żyją w zgodzie ze swoimi byłymi partnerami i dbają o to, by dzieci z poprzednich małżeństw traktowały się jak prawdziwe rodzeństwo. To jednak wcale nie oznacza, że na co dzień wszystko jest takie proste.  Rzadko  obywa się bez problemów w rodzinie wychowującej dzieci z poprzedniego małżeństwa. Dlatego na rynku wydawniczym dostępnych jest mnóstwo poradników jak funkcjonować w rodzinie patchworkowej. W jednym z nich zatytułowanym „ 100 zasad udanego związku” znalazły się porady dotyczące tego, jak radzić sobie z przybranymi dziećmi.

Nie nalegaj zbyt szybko na bliskość

Budowanie rodziny patchworkowej wymaga czasu. We wczesnej fazie związku macochy i ojczymowie powinni bardzo się starać trzymać na uboczu. Nie uczestniczyć na siłę przejmując utworzone np. matki z synem rytuały. Jest to ważne, szczególnie wtedy, gdy w domu jest nastolatek. Jeśli ugotowałeś pyszny obiad dla całej rodziny a nastoletnie dzieci obecnego męża wolą w tym czasie iść do kina z przyjaciółmi, nie rób im wyrzutów a pozwól na to.  Takie rzeczy przyjdą z czasem a przymus tylko wznieca niepotrzebne napięcie.
Pamiętaj. Nic na siłę. Powoli. Budowanie rodziny wymaga czasu.

Czytaj także: Dwa domy, dwie rodziny.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?