Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Terapia dotykowa: pochwała męskiej czułości

| 13.03.2007, aktualizacja: 24.06.2016 | 0

Męska oschłość odchodzi do lamusa. Prawdziwy mężczyzna powinien być czuły i delikatny. Szczególnie, gdy jest tatą.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
czuły tata
fot. Fotolia
Miłość można okazać na tysiąc sposobów. Ale tylko jeden jest uniwersalny dotyk. Dzięki pieszczotom dzieci są szczęśliwsze i zdrowsze, a partnerki czują się naprawdę kochane. Skończmy wreszcie z męską oschłością.

Niestety, od dziecka uczy się nas, facetów, że dotyk, pieszczoty, tulenie się do siebie, są niemęskie. Jest to „zarezerwowane” dla dziewczynek. My mamy być twardzi i silni. Przypomnijcie sobie zabawy z dzieciństwa. Siostry i koleżanki w przedszkolu przytulały się, trzymały za ręce, siadały paniom na kolanach. Chłopcy tak nie robili. A pamiętacie, jak reagowali ojcowie na wasze pierwsze szkolne i sportowe sukcesy? Przyjazne szturchnięcie, poklepanie po plecach, oszczędny gest przeczesania włosów i uścisk dłoni. To i tak sporo. Ale niezbyt dużo w porównaniu z tym, jak nagradzane były dziewczynki.

Wszyscy potrzebujemy dotyku

Deficyt dotyku z dzieciństwa kształtuje nasz męski, nieufny stosunek do niego na całe życie. Z tego powodu większość z nas bywa oschła. Tymczasem dotyk jest pierwszym zmysłem, dzięki któremu poznajemy świat. Zanim jeszcze po raz pierwszy otworzymy oczy, posmakujemy, powąchamy, zbieramy tysiące informacji za pośrednictwem receptorów na skórze. Nie tylko o tym, że jest ciepło czy zimno, sucho czy mokro, ale także, że ktoś (mama, tata, babcia) nas kocha, jesteśmy ważni, mądrzy i grzeczni. Po kilku latach wszystko się nagle urywa, bo jesteśmy chłopcami. Niedobrze, z oschłością trzeba walczyć ze wszystkich sił, bo dotykanie to terapia mająca wyłącznie zalety.

Bez czułości i dotyku dziecko źle się rozwija

Brak dotyku jest destrukcyjny. Udowodniono to wielokrotnie. Psycholog Harry Harlow przeprowadził badania na małpkach. Dał zwierzątkom do klatki dwie sztuczne matki: drucianą, ale dającą mleko, oraz niemającą pokarmu, ale wykonaną z mięciutkiego materiału. Wszystkie małpki garnęły się do tej drugiej. Opuszczały ją tylko na chwilę, by posilić się u drucianej mamy. Gdy poddawano je stresowi, właściwie nie opuszczały tej mięciutkiej, mimo że ich nie mogła nakarmić.

Na amerykańskim Uniwersytecie w Miami odkryto zaś, że wcześniaki głaskane przez położne rosły znacznie szybciej niż te, które leżały w inkubatorach bez kontaktu z otoczeniem. – Pozbawione dotyku dziecko umrze, mimo że będzie karmione. Przytacza złe doświadczenia żłobków sprzed kilkudziesięciu lat. Dzieci dostawały posiłki, ale uważano wówczas, że choroby biorą się właśnie z naruszania zasad czystości. Efekt? Maluchy chorowały częściej niż te, które nie były chowane w tak „doskonałych” warunkach, ale które przytulano.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?