Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Rwa kulszowa w ciąży. Jak pokonać ból i nie zaszkodzić maleństwu?

| 06.05.2013, aktualizacja: 23.10.2015 | 3
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(3)
kobieta, ciąża, uśmiech, mama, brzuch
Rwa kulszowa może dopaść każdego, także przyszłą mamę. Co robić, gdy dolną część pleców przeszywa ból, a nie można brać leków?

Przyczyny rwy kulszowej

Ból spowodowany rwą kulszową pojawia się wtedy, gdy nerw kulszowy – największy nerw naszego ciała, "obsługujący" mięśnie uda, łydki i stopy   jest czymś drażniony lub uciskany. 
Przyczyną problemów może być m.in. dyskopatia dolnego odcinka kręgosłupa albo stan zapalny.
Jeśli jesteś w ciąży, do ucisku może dojść z powodu rosnącej macicy, obrzęków (dotyczą nie tylko stóp czy dłoni, bywa, że puchnie się także "od środka") oraz tego, że pod wpływem relaksyny (hormonu rozluźniającego stawy krzyżowo-biodrowe) przesuwają się  więzadła i ścięgna w obrębie miednicy.
 

Objawy rwy kulszowej

Charakterystyczne dla bólu spowodowanego rwą kulszową jest to, że promieniuje do bioder i pośladka.
Czasem "schodzi" jeszcze niżej: do uda, łydki a nawet stopy.
Może sprawić, że zdrętwieje ci noga albo będziesz czuć w niej mrowienie. Możesz także mieć wrażenie, że twoje mięśnie stały się słabsze. 
Ból może utrudniać chodzenie i zmusić cię do przyjęcia niewygodnej pozycji. Gdy jest bardzo silny, może wręcz uniemożliwić na jakiś czas chodzenie. 
Do bólu uciśniętego nerwu może dołączyć ból mięśni przykręgosłupowych
 

Jak długo trwa atak rwy kulszowej?

Zdarza się, że ból łapie nagle, a potem równie nagle znika.
Niekiedy mija dopiero po kilku dniach — i to bez żadnego leczenia.
Bywa jednak i tak, że męczy całymi tygodniami. Jeśli spodziewasz się dziecka, może trwać aż do porodu.
Na szczęście nie musi tak być — dziecko może zmienić pozycję w taki sposób, że macica przestaje uciskać nerw.
 
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (3)
avatar

Krzy
Krzy | 2015-10-07 16:27 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

W Wojskowym Instytucie Medycznym po operacji przeprowadzonej przez Dr Arkadiusza Wilka NEUROCHIRURGA TO OSZUST jeżdżę teraz na wózku inwalickim jestem kaleką,.

Odpowiedz

Asiulllllllllllaaa :)
Asiulllllllllllaaa :) | 2015-01-17 13:37 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jestem w 8 miesiącu ciąży i od Świąt zmagam się z rwą kulszową, oraz bólami kręgosłupa i stawów. Oczywiście lekarze odradzają leki i blokady z czym się oczywiście zgadzam. Początkowo byłam zupełnie uziemiona bo wielki kłopot sprawiało mi nawet wstawanie z łóżka a ćwiczenia jakiekolwiek sprawiały mi wiele bólu. Postanowiłam wybrać się na basen. Poszłam z przyjaciółką by miała mnie na oku. Delikatne ćwiczenia w wodzie zaczęły przynosić rezultaty i poprawę już po pierwszej wizycie na basenie. Na drugiej mogłam już ruszać nogą, która była obarczona rwą. Głównie chodziłam w wodzie, siedziałam w bąbelkach (ale nie w jaccuzzi, tylko na małym basenie), wykonywałam powoli ćwiczenia nogami takie jak rowerek, pajacyk trzymając się rękoma brzegu basenu bądź poruszałam nimi na boki by również je rozruszać. Lekko podskakując wykonywałam skręty tułowia. Wszsytkie ćwiczenia wykonywałam powoli by jak najmniej odczuwać ból. Leżałam na plecach na wodzie by odciążyć kręgosłup. Naprawdę polecam tego typu rehabilitację, to pozwoli znacznie ułatwić życie, samopoczucie i uchroni od myślenia o lekach i depresji do której może doprowadzić ciągły ból.

Odpowiedz

Mamuśka
Mamuśka | 2014-06-28 10:14 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja dostałam ataku rwy kulszowej na tydzień przed porodem. To nie był atak to zmasowana ofensywa. Nagle nie mogłam chodzić, siedzieć , leżenie też nie przynosiło ulgi. Wiadomo ogromny brzuch, przy leżeniu na plecach ze zgiętymi nogami miałam zawroty głowy, leżenie na boku - ból w nodze nieznośny. Byłam unieruchomiona w pełnym tego słowa znaczeniu. Nie wiem jak dojechałam do szpitala. Pamiętam, że z samochodu prawie wypadłam. Poród odbył się naturalnie bez znieczulenia. Byłam tak obolała od tej rwy, że poród to była przyjemność. Po porodzie rwa wróciła i trzymała cztery miesiące. Żadnych leków nie mogłam brać ponieważ karmiłam piersią. Pomogła rehabilitacja i ćwiczenia. To był koszmar. Nie mogłam w pełni zająć się dzieckiem. Ostatecznie mąż zrezygnował z pracy, bo nie dawałam rady. Oczywiście depresja poporodowa była moim kolejnym problemem. Ból, niemożność zajęcia się maluszkiem jak należy i deprecha gotowa. Jakoś pozbierałam się i powoli z tego wychodzę. Takie mam przeżycia z rwą. Da się przeżyć ale nikomu tego nie życzę. Na pocieszenie mogę dodać, że jak to przeżyjecie to możecie powiedzieć jestem mega power twarda.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?