Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Rodzice będą kontrolowani, jak opiekują się dziećmi

| 30.04.2014, aktualizacja: 02.05.2014 | 5

W marcu roczny chłopiec skrajnie wygłodzony znalazł się w szpitalu. Ważył 5 kg. W kwietniu półroczna dziewczynka zmarła w wyniku zagłodzenia. Po tych dramatycznych zdarzeniach rzecznik praw dziecka apeluje do ministra zdrowia o monitorowanie, jak rodzice sprawują opiekę nad dziećmi.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(3)
Dziecko u lekarza
fot. Fotolia

W marcu do szpitala w Nowej Rodzie trafiło skrajnie wygłodzone dziecko. 12-miesięczne dziecko ważyło tylko 5 kg. Od urodzenia nie było ani razu badane przez lekarza.
W kwietniu półroczna dziewczynka zmarła w wyniku zagłodzenia: nie jadła od 2 tygodni, gdyż jej rodzice postanowili ją "żywić ekologicznie". Nie była pod opieką lekarza, rodzice jej też nie szczepili.

Czytaj też: Coraz więcej rodziców nie szczepi dzieci

Dzieci bez opieki lekarzy?

Sprawy tych rodziców toczą się w prokuraturze. Jak to jednak możliwe, że nikt nie widział, jak dzieci są traktowane? I dlaczego nie były pod opieką lekarzy, skoro w 1. roku życia dziecko powinno być bardzo często oglądane przez lekarza, m.in. na wizytach z powodu obowiązkowych szczepień?
Rzecznik praw dziecka Marek Michalak, żeby zapobiec kolejnym tego typu przypadkom, wystąpił do ministra zdrowia o stworzenie zabezpieczeń, umożliwiających sprawdzanie, czy dzieci są pod opieką lekarzy. Tylko czy znów nie okaże się, że nie ma do tego możliwości prawnych albo pieniędzy i znów za jakiś czas usłyszymy, że małe dziecko było bite albo głodzone?  Albo w drugą stronę: dzieci będą odbierane rodzicom, bo ktoś stwierdzi, że w domu dziecka będzie im lepiej?

Obecnie: rodzic powinien zgłosić dziecko do lekarza

Jak to wygląda obecnie? Obecnie szpital, w którym urodziło się dziecko, ma obowiązek zgłosić fakt urodzenia dziecka do kierownika Urzędu Stanu Cywilnego.  Dzięki temu noworodek jest wpisany do ksiąg stanu cywilnego i dostaje numer PESEL. Szpital nie ma obowiązku zgłoszenia faktu urodzenia dziecka do przychodni (czyli tzw. placówki podstawowej opieki zdrowotnej).
Obecnie to rodzice powinni zgłosić fakt urodzenia dziecka do przychodni i wtedy dziecko zostaje objęte opieką lekarską. W zdecydowanej większości rodzice to robią. Do domu przychodzi kilka razy położna, która pomaga młodej mamie w okresie połogu. Rodzic z dzieckiem, w każdym przypadku, kiedy ma wątpliwości co do stanu zdrowia dziecka, może z nim iść do przychodni.

Czytaj też: Pierwsza wizyta noworodka w przychodni

Propozycja rzecznika: lekarze będą monitorować rodziców

Marek Michalak proponuje, by szpital, w którym urodziło się dziecko, miał obowiązek poinformować o tym placówkę sprawującą opiekę zdrowotną nad kobietą rodzącą dziecko.
Lekarz miałby wtedy sprawdzić, czy noworodek został objęty opieką zdrowotną: zapytać o rodziców dziecka, a następnie sprawdzić to u pediatry. Gdyby lekarz  dowiedział się, że dziecko nie jest zapisane do poradni, miałby obowiązek zgłoszenia tego faktu służbom socjalnym, właściwym dla miejsca zamieszkania dziecka.

Raz w roku obowiązkowa wizyta z dzieckiem do lekarza

Rzecznik praw dziecka występuje też o to, by rodzice mieli obowiązek raz w roku zgłaszania się z dzieckiem do lekarza. Tego samego zdania jest prof. Alicja Chybicka, prezes Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego. Rodzice z niemowlęciem często zgłaszają się do lekarza, natomiast potem, im dziecko starsze, tym rzadziej chodzą z nim do lekarza.
Skutkiem jest to, że choroby u dzieci często są diagnozowane późno, gdy trudniej o ich leczenie, np. nowotwory u dzieci.

Czy uważasz, że rodzice powinni być kontrolowani, jak opiekują się dziećmi? Zagłosuj lub wyraź swoją opinię.

Czytaj też: Czy Polska kocha dzieci? Czy dzieci są pod dobrą opieką lekarzy?
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (5)
avatar

irys
irys | 2014-07-02 07:17 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Chcialam dodac ze tak jak w naszym przypadku mielismy wczesniaka ktory spedzil troche ponad 2 miesiace na patologi noworodka a potem wyszedl do domu nie przysluguje wizyta poloznej bo maja oplacane wizyty jakos do 5 tyg od urodzenia sie dziecka jest to nie do pomyslenia. Jednak wpadla do nas polozna na 10min bo nie moglaby sobie pozniej darowac jak by sie okazalo ze jest cos nie tak. Duzo nam pokazywano na patologi uczono ale gdy sie przyjdzie do domu to wiadomo jak jest . A zwlaszcza jak w szpitalu przez ten czas zajmowano soe dzieckiem od 800g do 2 kg tam monitory lekarze i pilegniarki a w domu ...

Odpowiedz

irys
irys | 2014-07-02 07:07 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jakos moglo by nie byc zadnego problemu, gdyby dziecko zostalo wypisane ze szpitala wtedy kiedy najlepiej ojciec dziecka przyniosl do szpitala zaswiadczenie z przychodni do ktorej zapisal swoja pocieche. Wtedy automatycznie przychodnia musiala by reagowac jesli noworodek-niemowle nie ookazalo sie u zadnego lekarza. My z naszym dzieciatkiem tak mielismy i zaraz tel z przychodni byl czy wszystko dobrze

Odpowiedz

Alicja
Alicja | 2014-05-03 23:09 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

jak patrzę na to, co się dzieje i na to, co pokazują w telewizji, to chyba jakiś nadzór nad rodzicami by sie przydał

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

karolina.czesnowska
karolina.czesnowska | Alicja | 2014-05-07 09:04 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

zgadzam sie

Odpowiedz

Irka
Irka | 2014-05-02 11:52 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Straszne są te przypadki, ale to patologia. Kontrolowanie rodziców może spowodować, że dzieci będą obierane rodzicom pod byle pretekstem!

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?