Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Ostrożnie z samoopalaczem i filtrem UV w ciąży!

| 09.07.2015, aktualizacja: 16.07.2015 | 3

Samoopalacze, a także kremy z filtrem UV to sposób na ładną i bezpieczną opaleniznę. Ale ciąża to czas, kiedy organizm może reagować na kosmetyki do opalania inaczej. Sprawdź, co o ich stosowaniu mówi dermatolog.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
samoopalacz w ciąży, filtr UV w ciąży, ostuda, maska ciążowa, opalanie w ciąży, filtr przeciwsłoneczny, krem z filtrem UV
fot. Fotolia
Opalanie w ciąży to nie jest najlepszy pomysł. Wiadomo, że kobieta, która spodziewa się dziecka nie powinna wylegiwać się w słońcu, bo przegrzewanie ciała może doprowadzić do przedwczesnych skurczów. Z tego samego powodu nie poleca się również korzystania z solarium. Wielu przyszłym mamom trudno jednak pogodzić się z myślą, że przez całe lato będą pokazywać blade ciało, dlatego albo sięgają po kremy z filtrem albo używają samoopalacza.

Na co uważać, stosując samoopalacz w ciąży?

Prostym rozwiązaniem na uzyskanie ładnego kolorytu skóry są samoopalacze. Mało się jednak mówi o tym, że ich stosowanie w ciąży wymaga pewnej wiedzy. Zdaniem dermatologa, dr n. med. Aleksandry Jagielskiej, właścicielki kliniki medycyny estetycznej Sthetic, kosmetyków samoopalających należy unikać w pierwszym trymestrze ciąży. - Głównym składnikiem samoopalaczy jest DHA-dihydroaceton - wyjaśnia dr Jagielska. Teoretycznie cząsteczki tej substancji są zbyt duże, aby przenikać przez skórę, ale nie jest do końca pewne, czy są w pełni bezpieczne dla kobiet w ciąży. Samoopalacze mogą zawierać również inne substancje dodatkowe, które mogą działać niekorzystnie. Niezadowalający bywa również efekt opalenizny. Jest ryzyko, że na skutek zmian w organizmie zamiast równomiernego kolorytu skóra będzie pokryta plamami.

Czytaj też: Opalanie w ciąży - co jest prawdą a co mitem?


Jakie filtry UV warto wybierać w ciąży?

Pewne ryzyko wiąże się również z używaniem kremów z filtrem UV. Zwykło się mówić, że przyszłe mamy powinny z nich korzystać, aby chronić się przed działaniem słońca. Ich stosowanie jest wskazane nie tylko po to, by ochronić skórę przed oparzeniem słonecznym, ale także aby zapobiegać pojawieniu się nieestetycznych plam na twarzy. Smarując się przed wyjściem z domu kremem z filtrem przeciwsłonecznym, można chronić się przed powstaniem tzw. maski ciążowej, zwanej również ostudą. Przyszła mama, która sięga po taki kosmetyk, powinna wiedzieć, że filtr filtrowi nierówny. Dla kobiet w ciąży najbezpieczniejsze są kremy z filtrami mineralnymi o najwyższym faktorze - mówi dr Aleksandra Jagielska. Tworzą one warstwę ochronną na skórze, odbijając i rozpraszając promieniowanie UV i w bezpieczny sposób chronią przed wystąpieniem nieestetycznych przebarwień i procesami starzenia się skóry.

Co kobieta w ciąży powinna wiedzieć o filtrach chemicznych?

Kremy z filtrami chemicznymi przyszła mama powinna stosować ostrożnie. Niekiedy mogą one podrażniać i uczulać skórę kobiet w ciąży, która jest wyjątkowo wrażliwa - wyjaśnia dr Jagielska. Przenikają również w głąb naskórka i część z nich, np. benzofenony, jeśli są stosowane w nadmiarze (balsamy, kremy, spreje), może wykazywać działanie hormonalne, co nie jest korzystne dla rozwijającego się płodu.

Polecamy: Wymodeluj twarz pudrem brązującym

Na pocieszenie wszystkim spragnionym kąpieli słonecznych (oczywiście tych bezpiecznych, czyli z filtrami UV) lub pięknej sztucznej opalenizny wywołanej samoopalaczami przypominamy, że ciąża trwa tylko dziewieć miesięcy i kolejne lato - jeśli tylko czas na to pozwoli - przyniesie już mniej kosmetycznych ograniczeń.

Czytaj też: Na czym polega letnia pielęgnacja skóry twarzy w ciąży?
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (3)
avatar

Karolina
Karolina | 2016-07-04 09:34 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Myślisz ze DHA - dihydroaceton, zawarty w samoopalaczu I DHA - Kwas dokozaheksaenowy to to samo? Brawo!

Odpowiedz

Ola
Ola | 2016-06-22 09:54 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ależ głupota- z plamami może i da się polemizować, ale DHA nie tylko nie jest szkodliwe, ale jest niezbędne kobietom w ciąży- zalecana dzienna suplementacja tego składnika to 800mg/dobę, obowiązkowa pozycja w aptece dla przyszłych mam...

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Bober
Bober | Ola | 2016-06-23 17:03 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

O matko...

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?