Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Seks po porodzie: Jak odzyskać bliskość mówi seksuolog

| 17.11.2012, aktualizacja: 14.02.2016 | 4

Łóżko kojarzy ci się tylko z miejscem do spania? Jesteś ciągle zmęczona, nie masz ochoty na seks? I boisz się, że będzie bolało? Seksuolog odpowiada na pytania o seks po porodzie.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(8)
kobieta, mężczyzna, łóżko, seks
fot. fotolia
Co zrobić, aby intymność na nowo zagościła w waszym związku? Jak wzbudzić w sobie ochotę na miłosne uniesienia? O seksie po porodzie opowiada Alicja Długołęcka, seksuolog z Zakładu Psychoterapii Wydziału Rehabilitacji Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie.

Młode mamy pytają: kiedy seks po porodzie będzie taki jak dawniej?

No cóż... W pewnym sensie już nigdy. Nie łudźmy się – seks po urodzeniu dziecka niewątpliwie się zmieni. To zresztą zrozumiałe: mamy do czynienia z zupełnie innym układem, inną sytuacją psychologiczną. Bezpośrednio po porodzie inne hormony działają na kobietę. Nie jest wówczas nastawiona na ekstatyczne przeżycia seksualne, ale raczej na bliskość i czułe pieszczoty.

Poza tym pojawienie się noworodka zmienia nasz stosunek do łóżkowych igraszek. Nagle okazuje się, że efektem seksu może być cud życia. Oczywiście, nie chodzi o to, że zaczniemy traktować seks z nabożeństwem, ale że wspinamy się na nieco wyższy poziom świadomości seksualnej. Naszym zabawom zaczyna towarzyszyć głębsza refleksja.
Czytaj też: Pytania o seks po porodzie

Skąd bierze się taka zmiana nastawienia?

Zaczyna się to już podczas porodu, kiedy wyzwala się ogromna ilość oksytocyny, nazywanej też hormonem więzi. Niektórzy psychologowie twierdzą, że ten zalew hormonalny przestawia nas na emocje, na spokój, bezpieczeństwo. Tę psychiczną zmianę matki widać podczas kontaktów z dzieckiem: to przecież także bardzo bliska, bardzo intymna relacja. Seks dla kobiety staje się wyznacznikiem miłości. Zresztą zawsze tak jest, ale w tym okresie poporodowym szczególnie.

Seksualne wyciszenie kobiety trwa mniej więcej przez cały okres karmienia piersią, a nawet trochę dłużej. Dopiero po upływie około 3 lat, kiedy więź matki z dzieckiem nieco się rozluźnia, kobieta wraca do siebie – tej dawnej. Wtedy znowu potrzeby się zmieniają i odkrywamy kolejną jakość w seksie.

A może na seks po prostu nie pozwalają poporodowe dolegliwości? Coś rwie, boli, szczypie w strategicznych miejscach…

Tak naprawdę żadne dolegliwości nie powinny występować po połogu, czyli mniej więcej po upływie 6 tygodni od narodzin dziecka. Ale trzeba jasno powiedzieć, że kobieta po porodzie koniecznie musi iść do ginekologa, by stwierdził, czy wszystko jest w porządku. Warto też porozmawiać z nim o antykoncepcji. Zresztą ta wizyta jest potrzebna młodej mamie również z innego względu. Lekarz może ją trochę uspokoić, zbadać kurczliwość mięśni pochwy, sprawdzić lubrykację (czyli nawilżanie pochwy)… Nie bójmy się go zapytać o sprawy, które są dla nas istotne: „Czy pan uważa, że będę mieć jakiś luz w pochwie?”, „A czy pierwszy raz po porodzie będzie mnie bolał?”.

Jednym z najczęstszych następstw porodu jest rozluźnienie mięśni pochwy (m.in. mięśnie Kegla), a to wpływa zarówno na osłabienie doznań kobiety, jak i jej partnera. Aby mięśnie wróciły do stanu sprzed ciąży, warto je wzmacniać, najlepiej już od dnia porodu. Można ćwiczyć np. podczas oddawania moczu: robić 3-sekundowe przerwy, napinając mięśnie pochwy.

Mówi się, że największą zmorą młodych rodziców i zabójstwem dla ich intymności jest zmęczenie.

Według mnie nie warto użalać się nad swoim zmęczeniem i wzbudzać poczucie winy u partnera. Lepiej niech młoda mama powie krótko, że gorzej się czuje, i zaproponuje racjonalny podział domowych obowiązków. Mówiąc o tym problemie, warto zauważyć, że zmęczenie u rodziców objawia się zupełnie inaczej. U mężczyzn częściej przejawia się podenerwowaniem i napięciem. A jednym ze sposobów rozładowania tego napięcia jest dla taty niemowlaka szybki seks. Tymczasem ten sam szybki seks może u młodej mamy wywoływać poczucie niezrozumienia i oddalenia, coś w rodzaju: „On swoje, a ja swoje”. Czytaj też: 5 mitów na temat seksu po porodzie

I wtedy zaczynają się problemy łóżkowe młodych rodziców?

Można ich łatwo uniknąć, ale to wymaga zmiany nastawienia partnerów. Nie ma innego sposobu na taką sytuację jak cierpliwość mężczyzny i otwartość kobiety. Jeśli między partnerami nie ma bliskości, może być ciężko. I tu jest bardzo ważne to, co działo się w ciąży. Okres oczekiwania na dziecko jest dobrą porą na wprowadzanie nowych form kontaktów seksualnych. Partnerzy mogą wypróbować miłość francuską, stosunek udowy, miłość hiszpańską, czyli tę opartą na stymulacji między piersiami – to świetne rozwiązanie dla karmiącej mamy... Przecież brak ochoty na stosunek dopochwowy wcale nie musi oznaczać niechęci do intymności!

Ale żeby młoda mama nabrała ochoty na wieczorne igraszki, partner musi zrobić wszystko, by poczuła się ona przez niego akceptowana. Powinien pieścić ją tyle, ile się da – a ona powinna pozwolić się pieścić, nawet gdy marzy jedynie o poduszce. Warto się postarać: przecież mamy całe życie przed sobą! Często rozstrzyga się po pierwszym porodzie, czy związek się umocni, czy rozluźni.

Jak budować bliskość po porodzie?

Od wielu lat, pracując w szkołach rodzenia, pytam pary: „Dlaczego zapraszacie swoich rodziców bezpośrednio po urodzeniu dziecka?”. Z perspektywy więzi seksualnej to zbrodnia. O wiele lepiej przemęczyć się – ale razem, we dwójkę, niż pozwolić dziadkom zaprowadzić nowe porządki w rodzinie. To jest prosta matematyka: to, co dasz babci dziecka, odbierzesz swojemu partnerowi. Lepiej razem popłakać się ze zmęczenia, ale móc przytulić się bez skrępowania na golasa. To wtedy rodzi się bliskość i otwartość cielesna, coś w stylu: „Ja się nie wstydzę swojej fizjologii i wyglądu, bo czuję, że mój partner to akceptuje, przecież zmiany w moim ciele są związane z tym, że urodziłam nasze dziecko”. Budowanie takiej relacji to olbrzymia praca, ale na dłuższą metę wysiłek się opłaca: pewnego dnia kobieta zapragnie czegoś więcej niż przytulanie...
Porozmawiaj z innymi mamami o seksie po porodzie i nie tylko >>>
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (4)
avatar

Ka
Ka | 2015-11-13 12:04 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Edku drogi, czytając tego typu opinie nie wiem, czy smiać się, czy Cię obsobaczyć. Tym razem stawiam na to pierwsze, zdaje mi się bowiem, że zruganie i tak nie pomoże i do adresata nie trafi. Nazywanie nimfomanką kobiety kochającej się ze swoim mężem, choćby i niedługo po porodzie, chocby i baardzo często jest tak beznadziejnie głupie, że, zaprawdę powiadam Ci, dech zapiera.

Odpowiedz

Beata
Beata | 2012-04-18 20:04 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

"Dlaczego zapraszamy dziadków tuż po porodzie?" Ja nie zapraszałam, sami przychodzili kiedy chcieli. Ba! Mąż przytargał swoją matkę w dniu kiedy wyszłam ze szpitala zgięta w pół po cesarce i chyba wtedy we mnie pękło... i przeszła ochota na seks na całe życie.

Odpowiedz

edek
edek | 2011-08-25 23:28 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

kobieto tydzien po porodzie uprawiasz sex!!!!to wrecz nie zdrowe nikt ci nie powiedzial ze musisz odczekac 6 tygodni...szok jakas nimfomanka z ciebie poprostu szok,szok

Odpowiedz

AZS
AZS | 2009-02-03 02:53 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

DZIWNE SA TE WSZYSTKIE TEORIE NA TEMAT JAK TO BEDZIE CZY BEDZIE BOLALO I TYM PODOBNE JA OD KIEDY POZNALAM SWOJEGO MEZA NIE MOGE OBEJSC SIE BEZ SEXU NIE PRZESZKODZILA NAM NAWET CIAZA DZIEN PO DNIU A KAZDE ZBLIZENIE PIEKNE I KOJACE ZMYSLY TERAZ OD TYGODNIA JESTESMY RODZICAMI I JUZ ZACZELISMY UPRAWIAC MILOSC POWOLI KROK PO KROKU MOZE ULATWIA NAM TO ZE MIALAM LEKKI POROD ALE MILOSC JEST PIEKNA JESLI JEST SZCZERA I GORACA UWIERZCIE W TO!!!POZDRAWIAM

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?