Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Sierpień 2012 - trzech wspaniałych

Krzysiek Jaworski, tata miesiącaKrzysiek Jaworski
WYŚLIJ SMS pod nr 72012 o treści TATA.1

Mistrz opanowania
Kiedy byłam w szóstym miesiącu ciąży, poważnie zwichnęłam nogę i na dwa tygodnie założono mi gips. Nie mogłam w ogóle chodzić. Mąż przynosił mi śniadania do łóżka, prowadził w nocy do toalety, zajął się domem, kuchnią (robił zdrowe obiady), a przy tym ciężko pracował. Spisał się na medal! Dzięki niemu czułam się przez całą ciążę jak księżniczka. Nasz synek urodził się o miesiąc za wcześnie. Było z tym trochę zamieszania, bo dokładnie pięć dni przed jego narodzinami wprowadziliśmy się do naszego domu.


Poczułam skurcze, gdy zabrałam się za przygotowywanie wyprawki dla małego (na szczęście wszystko było już kupione). Gdy nadszedł ranek, Krzysiek został ze wszystkim sam. Ja panikowałam, a on – w pełni opanowany – zajął się pakowaniem mojej torby do szpitala. Niestety, nie mogliśmy być razem podczas porodu, gdyż wszystkie sale rodzinne były zajęte. Krzysiek i tak myślami był przy nas cały czas. Dzwonił do mnie co chwilę, a gdy nie miałam siły już rozmawiać – pisał SMS-y, które bardzo mnie wspierały.

Kiedy ja i synek Maksym byliśmy jeszcze w szpitalu, mąż zajął się praniem i prasowaniem ubranek dla naszego maleństwa. Przygotował w naszej sypialni wspaniały kącik dla Maksymka, łóżeczko, miejsce do przewijania, kosmetyki i wszystkie potrzebne akcesoria. Poukładał ciuszki w szafie. Po powrocie do domu, pozostało mi tylko cieszyć się rodziną. Pierwsza kąpiel też należała do tatusia (do tej pory zresztą kąpiemy naszego synka na zmianę). Krzyś dzielnie odciążał mnie w nocy przy maleństwie, nie bał się też zmiany pieluszek, także tych „z niespodzianką”. W pierwszym miesiącu sam wyremontował pokoik dla naszego kochanego synka, by miał swój kącik. Teraz Maksymek ma już sześć miesięcy i wręcz uwielbia szaleństwa z tatusiem. Wiem, że ja i nasz syn jesteśmy dla Krzyśka najważniejsi. Okazuje nam to na każdym kroku. Nigdy, nawet w marzeniach nie myślałam, że będę miała takiego wspaniałego męża i ojca mojego dziecka. Dziękuję ci Krzysiu za to, że jesteś.

Robert Bejenka, tata miesiącaRobert Bejenka
WYŚLIJ SMS pod nr 72012 o treści TATA.2

Czasami jestem o niego zazdrosna ;)

Naszym marzeniem była wycieczka w okolice Tybetu, pobranie się tylko w swoim towarzystwie, odpoczęcie od tego pędzącego świata, a potem dopiero zajęcie się powiększaniem rodziny. Byliśmy w trakcie kapitalnego remontu mieszkania (wszędzie wełna, gołe tynki i brak podłóg), gdy na teście ciążowym zobaczyłam dwie kreski. Byłam w szoku. A jednak obliczanie dni płodnych zawiodło i wszystkie nasze plany legły w gruzach.


Długo ukrywałam ciążę. Znałam Roberta od niedawna i nie mogłam się przemóc, by powiedzieć mu, że lada chwila będzie tatą. Gdy wreszcie dowiedział się o dzidziusiu, oniemiał, zniknął na dłuższą chwilę, a potem... wrócił do domu z naręczem maleńkich ubranek, czapeczek, kocyków i pieluszek. Aż do porodu nie mogliśmy się zdecydować, jak dać maluszkowi na imię. Tata wymyślił, by maleńka nazywała się Maja – na cześć miesiąca w jakim się urodziła. Ja natomiast zaproponowałam imię Aleksandra – po mojej babci. Stanęło na tym, że pierwsze stało się ostatnim a ostatnie pierwszym. Mała nazywa się Aleksandra Maja.

Robert wspaniale zajmuje się malutką. Często czyta jej książeczki, rysuje, przebiera, karmi, układa klocki, zabiera na wycieczki rowerowe, szuka dla niej dżdżownic, przytula i pociesza, gdy stłucze kolanko. Czasem aż jestem troszkę zazdrosna ;-) Niedawno obchodziliśmy drugie urodzinki naszej córeczki. Robert tak wspaniale zabawiał wszystkie dzieci, które przyszły do niej na imprezkę, że tuż po przyjęciu usiedliśmy, przemyśleliśmy wszystko i zdecydowaliśmy się na drugie maleństwo, tym razem w stu procentach zaplanowane. Tak więc jesteśmy teraz w trakcie wykonywania zadania. Robert, pamiętaj, że bardzo cię kochamy!

Adam Świdowicz, tata miesiącaAdam Świdowicz
WYŚLIJ SMS pod nr 72012 o treści TATA.3

Specjalista od łaskotek

Z Adamem – moim mężem, jesteśmy razem od 13 lat. Nasz związek obfitował w piękne chwile, szalone przygody, a także momenty zwątpienia. W 2009 roku, ku radości rodziny i znajomych, w końcu wzięliśmy ślub. Była to bardzo szalona noc i... ranek, bowiem zabawa przeniosła się do naszego małego mieszkanka! I tak żyliśmy sobie na luzie aż do 6 grudnia 2010 r. Wtedy to dowiedziałam się, że pod sercem noszę dziecko.


Adam w prezencie od Mikołaja otrzymał małe buciki i oboje popłakaliśmy się jak dzieci. Okres ciąży był cudowny, aż nadszedł dzień, w którym Igorek postanowił do nas dołączyć. Podróż do szpitala zostanie w mojej pamięci do końca życia. Adam był tak przejęty, że zbił w służbowym aucie lusterko i szybę od strony pasażera (przy parkowaniu zaczepił o stojący w pobliżu kontener). Mieliśmy przez to dodatkowe wydatki, ale dziś śmiejemy się z tej sytuacji.

Pierwsze trzy miesiące były dla mnie naprawdę ciężkie. Mały dużo płakał, nie chciał spać, a ja (niedoświadczona mama) bałam się wykonywać najprostsze czynności. I tu na scenę wkroczył nasz COOL TATA! To on kąpał Igusia, obcinał mu paznokietki, przebierał, przewijał, smarował, perfekcyjnie przygotowywał mleczko! Jego spokój wyraźnie udzielał się synkowi, który zawsze przy tacie był uśmiechnięty i radosny. Ze wszystkim świetnie sobie radził. Teraz, gdy nasz Iguś ma już dziewięć miesięcy, tata jest dla niego synonimem szalonych zabaw, turlania po łóżku, gilgotania twardym zarostem i czułych objęć w dużych, silnych ramionach. Moi mężczyźni świetnie się też dogadują. Potrafią godzinami wymieniać swoje: „a guuu”, „a buu”, „baba” i „dada”. Gdy tak patrzę na nich w trakcie zabaw, ogarnia mnie szczęście i ogromne wzruszenie. Dziękuję Bogu, że dał Igorkowi takiego cudownego tatę, a mnie wspaniałego męża. Choć Adam nie jest oczywiście bez wad (oj nie!), to jest naprawdę wspaniałym mężczyzną! Adaśko! Kocham Ciebie i naszego małego Bąbelka! Z Wami jestem szczęśliwa, jak nigdy dotąd!


Zasady głosowania:
Wyślij SMS pod numer 72012 z kodem przyporządkowanym do wybranego taty. Spośród wszystkich głosujących wyłonimy pięć osób, które otrzymają nagrodę: zestaw kosmetyków marki BIELENDA.
Na głosy czekamy do 01.09.2012 r.
Koszt SMS-a: 2 zł (2,46 z VAT).


Chcesz otrzymywać informacje o nagrodach i konkursach? Wyślij SMS o treści ZGODA pod bezpłatny numer 8068. To nic nie kosztuje, a możesz wiele zyskać!

Zrób mężowi wspaniałą niespodziankę!
Napisz, jakim jest świetnym opiekunem dla maluszka oraz mężem. Na zgłoszenia czekamy pod adresem mailowym info@twojmaluszek.pl i zwykłym „Twój Maluszek”, ul. Wiejska 19, 00-418 Warszawa. Nagrodzimy bohaterów najciekawszych listów.

 Tatusiowie kwietnia otrzymają nagrodę: zestaw kosmetyków marki BIELENDA z wyjątkowej linii ONLY FOR MEN. Więcej o produktach przeczytasz na stronie internetowej www.bielenda.pl. Nagrody wyślemy w ciągu trzech miesięcy od publikacji listów. Wszystkim zwycięzcom gratulujemy!


X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?