Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Skarpetka która ratuje dziecku życie!

| 17.09.2016, aktualizacja: 18.09.2016 | 15

Rodzice oszaleli na jej punkcie! Zdrowie dziecka jest przecież najważniejsze.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(5)
Owlet skarpetka
fot. Owlet
Ze względu na zjawisko nagłej śmierci łóżeczkowej, ludzie chętnie zakupują wszelkie urządzenia, które będą ich informować o zagrożeniu. Nie ma chyba nic bardziej tragicznego, niż śmierć maleństwa w czasie snu. Do tej pory królowały maty monitorujące oddech, ale one były skuteczne jedynie w łóżeczku. Ciężko było taką matę wozić ze sobą, no i nie było jej jak rozłożyć, gdy dziecko zasnęło w wózku, czy nosidle.

Jak zapobiec nagłej śmierci łóżeczkowej?

Pojawiła się jednak alternatywa dla mat. Jest to urocza i trzeba przyznać, elegancka skarpetka.  Owlet, to pulsoksymetr zakładany na stopę dziecka. Jaki jest jego cel? Sprawdzanie pulsu i saturacji dziecka  śpiącego w każdej pozycji i w każdym miejscu.

Gdy urządzenie zarejestruje jakiekolwiek nieprawidłowości w oddechu noworodka, od razu zapali się czerwone światełko i uruchomi alarm. Owlet połączyć można także z telefonem komórkowym, w którym za pomocą specjalnej aplikacji możemy monitorować stan dziecka i gromadzić informacje. 



Skarpetka dostępna jest w różnych rozmiarach, jest miękka i wygodna. Pulsykometr zamocowany na niej, dokładnie bada nam puls dziecka, podobnie jak dzieje się w szpitalu. 

Nowy produkt zyskał wielu zwolenników i przeciwników. Niektórzy uważają, że najlepsza dla dziecka jest czujność matki, której ucho jest w stanie wychwycić każdy problem u dziecka. Inni uważają, że dzięki nowej technologii, mogą być spokojniejsi i szczęśliwsi, boich dziecko jest bezpieczne. 

Warto wiedzieć o różnych możliwościach jakie proponuje nam współczesna technika, o tym kto z niej skorzysta niech zadecyduje każdy rodzic sam.

Zobacz także:
SIDS czyli zespół nagłej śmierci łóżeczkowej.
Śmierć łóżeczkowa- przyczyny i porady.

źródło:netmums
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (15)
avatar

PaTi
PaTi | 2017-03-20 22:03 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

A to takie bezpieczne? "Urządzenia monitorujące mogą wywołać oparzenia termiczne, nadżerki, nadmierną pigmentację skóry, utratę czucia, a nawet martwicę z ucisku i zgorzel w wyniku zbyt ciasnego zamocowania czujnika." - Procedures and drugs in pediatric dermatology: iatrogenic risks and situations of koncern Kalpana Reddy, Sophia Kogan, Sharon A. Gluck Clinics in Dermatology, 2011; 29: 633–643

Odpowiedz

kas
kas | 2017-03-20 06:52 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Świat oszalał.... Chowajmy dzieci pod kloszem, pulsykometr na stopie, kask chroniacy głowę ( przy raczkowaniu czy nauce chodzenia). Za chwile ktoś wymysli gumowe meble, a rodzice się ns to rzuca... Bez przesady!!!! Polecam poczytać książkę pani Lenore Skenazy, ktora zaloźyła ruch Dzieci Wolnego Chowu, ( ksiazka o tym samym tytule trakyujaca o tym, jak to chcemy kontrolować dziecko we wszystkim. Jak wychowujemy w kulturze strachu. I jak media i rozne firmy tylko to pogłębiaja).

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Karolina
Karolina | kas | 2017-03-20 12:27 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nie zgadzam się...urodziil nam się wcześniak ma matę raz stracił oddech gdyby nie mata nie wiem jak by się to skończyło.. .dlatego proszę nie pisać takich bzdur...rodem ze sredniowiecza gdzie umieralności noworodków była bardzo duza

Odpowiedz

ArlettaMD
ArlettaMD | kas | 2017-03-21 21:14 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Pary które straciły dziecko z powodu śmierci łóżeczkowej z pewnością by się z Panią nie zgodziły. Taki rodzaj tragedii piętnuje na całe życie. Jest ciągła bitwa z myślami "jak mogłam/mogłem temu zapobiec" i wtedy pojawia się taki szalony gadżet który jest w stanie uwydajnić skuteczność wyłapania jakiejś anomalii. Czy się na to zdecydują? Owszem. Czy im się dziwię? Ani trochę. Nie można oceniać decyzji innych ludzi (choćby nie wiem jak dziwnych) patrząc na nie przez pryzmat własnego życia i sumienia. Ilu ludzi tyle opinii. Więcej zrozumienia i empatii życzę.

Odpowiedz

meg
meg | 2016-09-18 23:10 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

gdzie to kupić??

Odpowiedz

Mama Amelii
Mama Amelii | 2016-09-18 22:15 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nasza corcia tez ma monitor oddechu firmy getemed VG 3100 z sensorami zelowymi, ale nie ukrywam taka skarpetka jest napewno wygodniejsza bo podczas zabawy dziecka sensory sie przesuwaja.

Odpowiedz

Mama Nataniela
Mama Nataniela | 2016-09-18 13:36 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Proszę o link na te urządzenie

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Paula
Paula | Mama Nataniela | 2016-09-18 14:37 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Kosztuje 249 $ zamówić można na Owlet.com

Odpowiedz

Izabela
Izabela | 2016-09-18 10:23 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Gdzie taka skarpetkę można zamówić ??

Odpowiedz

Agata
Agata | 2016-09-18 08:58 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja mam monitor oddechu ze wzgledu na problemy zdrowotne Corki i polecam.

Odpowiedz

Mik
Mik | 2016-09-18 08:09 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Kolejny "niezbędny" gadżet, bez którego na pewno jestem w stanie się obejść. ...

Odpowiedz

RatMatka
RatMatka | 2016-09-18 07:57 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Pulsykometr - a co to? Tu chodzi o PULSOKSYMETR, jak sama nazwa wskazuje. Żenada, żeby pisząc artykuł nie wiedzieć o czym.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Beata
Beata | RatMatka | 2016-09-18 15:06 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Czepiasz się.

Odpowiedz

Zaciekawiona
Zaciekawiona | 2016-09-18 01:50 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mamy dwoje dzieci i nie bylo nigdy mysli ani rozmowy o takich rzeczach. Moze i wygodne to jest ale kiedys tego nie bylo i kazdy sobie radzil wiec czemu teraz by mial sobie nie poradzic?

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?