Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Pod respiratorem, w śpiączce - pobity Marcel wciąż walczy o życie

| 18.02.2015, aktualizacja: 18.02.2015 | 8

Stan chłopca jest ciężki, rokowanie niepewne - mówi dr Janusz Mielcarek ze szpitala w Toruniu. Marcel, który nieprzytomny trafił w poniedziałek na OIOM, ma ciężkie obrażenia na całym ciele, nowe i stare siniaki. Czy to możliwe, że nikt nie słyszał, gdy był katowany?!

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
Skatowany Marcel walczy o życie
fot. Fotolia
Marcel ma niespełna dwa latka. Ma tyle obrażeń, ile większość z nas, dorosłych, nigdy nie będzie miała. U chłopca stwierdzono obrzęk mózgu, krwiaki na całym ciele. Prawdopodobnie został pobity do nieprzytomności. Dziś nie jest w stanie samodzielnie oddychać – wprowadzono go stan śpiączki farmakologicznej (by jego mózg odpoczął), jest podłączony do respiratora. Lekarze przypuszczają, że będzie w utrzymywany w śpiączce co najmniej 48 godzin, ale nic nie jest pewne.
– Nie jesteśmy w stanie powiedzieć, w którą stronę rozwinie się sytuacja. Stan jest ciężki, rokowania niepewne – powiedział nam dr Janusz Mielcarek, rzecznik prasowy toruńskiego szpitala, do którego trafił chłopiec.

Pobity? Spadł z łóżka?

– Śledztwo ma wszystko ustalić. Ale obrażenia, które ma Marcel, zdaniem lekarzy świadczą o tym, że chłopiec był bity. Mocno. I na pewno nie jeden raz – mówi dr Mielcarek.
Ojczym, który wezwał karetkę do nieprzytomnego dziecka, stwierdził, że chłopiec miał spaść z wersalki. Został jednak zatrzymany przez policję. We wtorek postawiono mu zarzut ciężkiego uszkodzenia ciała chłopca. Grozi za to wyrok do 10 lat pozbawienia wolności. O kolejnym postępowaniu zadecyduje prokurator.

Rodzina Marcela (matka i konkubent) byli pod opieką pomocy społecznej. Zajmował się nią zarówno pracownik socjalny, jak i asystent rodziny.

Słyszysz płacz? Reaguj!

Trzeba mieć nadzieję, że Marcel przeżyje i wyzdrowieje. Trzeba wierzyć, że osoby winne tragedii zostaną ukarane. Ufać, że opieka społeczna sprawdzi, czy wszystko w tym przypadku działo się tak, jak powinno. Nie możemy dziś ferować wyroków. Musimy zrobić wszystko, by taka tragedia się nie powtórzyła! Jak? Reagując na płacz dziecka!

Zobacz, co możesz zrobić, gdy podejrzewasz, że dziecko jest ofiarą przemocy


 
Przeczytaj koniecznie (i zobacz filmy!) co robić, gdy ktoś bije dziecko na ulicy lub gdy znajomy stosuje przemoc: Reaguj, masz prawo! 3 filmy, które mogą uratować życie dziecka

Nie bój się, że ktoś Cię skrzyczy, że wtrącasz się w nie swoje sprawy. Niech skrzyczy. Może być też tak, że płacz dziecka za ścianą jest płaczem spowodowanym przez kolkę czy rosnące zęby. Wszystko jedno. Lepiej się pomylić. Lepiej przesadzić. Niż nie zrobić nic. I pozwolić, by ktoś za ścianą katował dziecko do nieprzytomności!
Zagadzasz się z nami? Masz inne zdanie? Napisz w komentarzu!
 
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (8)
avatar

MamaKasia
MamaKasia | 2015-02-20 08:54 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

POD MUR I ROZSTRZELAĆ A MATCE JAJNIKI NA ŻYWCA BEZ ZNIECZULENIA WYCIĄĆ TĘPYMI NOŻYCZKAMI!!!!!!!!

Odpowiedz

Kasia
Kasia | 2015-02-19 20:43 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja kiedyś zareagowałam na krzyki i płacz u sąsiadów to policjant mnie wyśmiał "no pani to się nigdy z mężem nie kłóci i na dziecko nie krzyczy..?" Dopiero kiedy zrobiłam awanturę to kogoś przysłali. Okazało się, że babcia - nie leczona schizofreniczka - terroryzowała całą rodzinę i po mojej interwencji przydzielono im asystenta rodziny. Krzyki ustały...

Odpowiedz

el 56
el 56 | 2015-02-19 19:22 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Kto dopuscil opieke spoleczna i dlaczego ...?? zacznijmy od opieki spolecznej -ktora tam powinna grac pierwsze skrzypce ... Jesli chlopiec bylkatowany i to nie jeden raz ... Wiedza sasiedzi jak kto siedzi ... Wlasnie dla takich ludzi powinny byc obozy pracy ... a nie wolnosc i opieka spoleczna -ktora nie spelnia swoich zadan nalezycie ,pozdrawiam niezadowolonych z mojego komentarza ... To dziecko matki nie mialo - slowami trudno okreslic :(

Odpowiedz

mk83
mk83 | 2015-02-19 16:24 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja bym gnoja skatowala jak On to dziecko 😠 "twierdzac ze spadlo z wersalki"!!!!

Odpowiedz

niez
niez | 2015-02-19 14:17 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jak chcialam zareagowac na wieczne awantury sasiada zglaszajac fakt na niebieska linie to zostalam poinformowana ze to nie jest miejsce od tego ze mam to zglosic do najblizszej placowki chyba sadubrodzinnego

Odpowiedz

Tinka
Tinka | 2015-02-18 17:07 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

kiedyś moja córka się darła, ja na nią nakrzyczałam i zapukała sąsiadka. nie mam jej za złe. też myślę, że lepiej przesadzić, niż zgodzić się na milczenie i... dramat.
starszne

Odpowiedz

Carolla92
Carolla92 | 2015-02-18 14:27 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Z tym reagowaniem to trochę trudna sprawa bo dzieci w tym wieku często płaczą i histeryzują o wszystko... Ludzie są tego świadomi i często boją się sprowadzać komuś policję na głowę, sama bym miała opory gdybym słyszała sam płacz, co innego kiedy słychać krzyki oprawcy albo dziecko jest starsze i wyraźnie prosi o pomoc.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

emeczka
emeczka | Carolla92 | 2015-02-23 23:16 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Carolla92 - "dziecko jest starsze i wyraźnie prosi o pomoc" - małe dzieci nie wiedzą i nie potrafią prosić o pomoc, mogą nigdy nie być "starsze", mogą nie zdążyć być...

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?