Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

"Matki Polki potrzebują wsparcia jak nigdy wcześniej!" - mówi socjolog [WIDEO]

| 04.05.2017, aktualizacja: 09.05.2017 | 2

Samotna i zaharowana, także na własne życzenie! – taka jest współczesna Matka Polka. Według dr socjologii, Agaty Grabowskiej, młode mamy w Polsce bardzo potrzebują wsparcia, tymczasem obecnie dostają go bardzo mało…

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
Chociaż współczesne Polki rodzą dzieci dużo później w porównaniu do swoich matek i babć, to wcale nie są lepiej przygotowane do roli mamy.

– Bo do macierzyństwa nigdy nie można się dostatecznie przygotować – tłumaczy socjolożka, dr Agata Grabowska, ekspertka programu edukacyjnego „Wspieramy Was od 1. dnia”. – Z tego powodu wszystkie kobiety po porodzie bardzo potrzebują wsparcia, tymczasem współcześnie jest go o wiele mniej niż kiedyś. Z jednej strony jest mniej wsparcia instytucjonalnego: żłobków, miejsc w przedszkolach. Z drugiej, mniej wsparcia ze strony rodziny: babć, cioć, kuzynek, sióstr. 

Socjolożka tłumaczy, że wsparcie rodzinne uległo osłabieniu po pierwsze dlatego, że coraz częściej mieszkamy i rodzimy dzieci z dala od naszych rodzin, a po drugie dlatego, że babcie, które kiedyś zajmowały się wnukami, dzisiaj pracują dłużej niż kiedyś i nie czują już presji, by pomagać swoim dzieciom w opiece nad ich dziećmi. 

Mama idealna? To nie ma prawa się udać!

Dr Grabowska wskazuje też, że nadal w związku to głównie na mamie leży ciężar opieki nad dzieckiem:
– Mówi się o tym, że rośnie udział ojców w życiu rodzinnym, i rzeczywiście tak jest. Lawinowo rośnie liczba ojców, którzy biorą urlopy tacierzyńskie, ale w skali całego kraju to ciągle jest tylko ok. 18 procent tatusiów. Więc trochę jest tak, że młode mamy są same – mówi socjolożka. 

Tłumaczy także, że brak zewnętrznego wsparcia to tylko jedna strona medalu. Drugą jest presja, jaką wywieramy… same na sobie! 

– Skoro Polki rodzą pierwsze dziecko w wieku średnio 29 lat, to zazwyczaj przed porodem gdzieś już pracowały, miały pewne sukcesy zawodowe i teraz, po porodzie, często traktują dziecko jako kolejny życiowy projekt – tłumaczy dr Grabowska. – Oczekują od siebie, że uda mi się ten projekt ogarnąć, że uda im się to wszystko zaplanować, że sprawią, iż ich dziecko będzie się uczyło pewnych rzeczy w określonym tempie, że w danym wieku już nie będzie płakało, że będzie przesypiało noce itd. W ten sposób współczesne matki narzucają na siebie oczekiwania, którym często nie są w stanie sprostać. 

Presja, którą czujemy w macierzyństwie, wypływa też z faktu, iż coraz częściej mamy tylko jedno dziecko. 
– W tej chwili w Polsce 50 procent dzieci do 14. roku życia nie ma rodzeństwa, wychowuje się więc całe pokolenie jedynaków. A jak jest jedno dziecko, to jest to jedyna szansa powodzenia w naszym życiowym projekcie: jeden strzał, który musi się udać – mówi socjolożka. 

Samotna mama – to światowy trend

– Nie wiem czy to może być pocieszenie, ale polskie mamy są bardzo podobne do mam z całej Europy Zachodniej czy Stanów Zjednoczonych –mówi dr Grabowska. – Wszędzie tam mamy do czynienia z tymi samymi tendencjami: spadającą dzietnością, przesuwaniem się wieku, kiedy podejmujemy decyzję o dziecko, rozluźnianiem się więzi międzypokoleniowych. Do tego mamy światowy trend kulturowy, że musimy być perfekcyjne, świetnie wyglądać, nie starzeć się i dobrze się „instagramować”. A to wszystko bardzo trudno połączyć z prawdziwym życiem – dodaje na koniec. 
Kampania edukacyjna „Wspieramy Was od 1. dnia” powstała z inicjatywy marki Emolium i jest skierowana do młodych rodziców. Jej celem jest wsparcie młodych mam i ojców w pierwszych latach po narodzinach dziecka. Udział w kampanii biorą m.in. Małgorzata Socha, dr Agata Grabowska, Kamil Nowak z bloga BlogOjciec.pl i Joanna Jaskółka, autorka bloga Matkatylkojedna.pl

Zobacz także: 
Małgorzata Socha: „Tak, bałam się, czy to drugie pokocham tak samo jak pierwsze”
Kamil Nowak z BlogOjciec: „Gdybym mógł dać jedną radę innym ojcom…” 
 
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (2)
avatar

Algu
Algu | 2017-06-20 18:26 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

A to, że mama radzi sobie doskonale bez pomocy babci to złe? Powiem szczerze, że mieszkam z teściową, i uważam że jak słyszę jej 'rady' to mnie niekiedy zastanawia, kto wychował jej dwójkę dzieci. Nie karmię piersią przez nią. Tak mówię to głośno. Ona nademną stała, poprawiała, nerwy zrobiły swoje. A gdy dziecko 3 tygodniowe płakało <bo heloł dzieci płaczą, no nie?:|> to mi kazała jechać do szpitala... chyba by mnie tam wyśmiali albo nazwali matką któa nie potrafi sobie poradzić z dzieckiem. Paranoja! Nie potrafi bawić się z dzieckiem, tylko podgląda jak ktoś się bawi i robi za chwilę to samo. A dzisiaj skomentowała niebieskie krótkie spodenki mojej córki, które uważam że są świetne, i nie byle jakie, bo ze smyka i jest to rampers - 'mama co ty mi za majty ubrałaś' - słysząc takie coś nóż w kieszeni się otwiera, i mam ochotę w tym momencie uderzyć ją w twarz, just! Uważam, że <nie mówię że wszystkie bo może są jakieś anioły> ale jeśli chodzi o pomoc u mnie to moja mama jest przy niej ideałem! i każda mama powinna być chroniona przed takimi wsiurami! Wrr tak nienawidzę jej! musiałam to głośno napisać, a takie artykuły wzbudzają we mnie żal, że są tacy ludzie jak moja teściowa.

Odpowiedz

ANN
ANN | 2017-05-04 22:14 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Pani ma duzo racji, jednak samorzad nie oplaca mi niani, jak twierdzi ta pani tutaj, a mieszkam w Niemczech. Jeszcze nikt z moich znajomych tez nie mial oplacanej niani przez miasto, gmine czy Panstwo.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?