Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Jak sobie poradzić ze zbuntowanym dwulatkiem? 5 praktycznych rad

| 31.01.2011, aktualizacja: 31.05.2016 | 1

Dziecko krzyczy, jakby ktoś obdzierał je ze skóry, tylko dlatego, że chcesz wyjść na spacer lub odmawiasz kupna batona? Nie poddawaj się. Walcz. Tylko mądrzej niż maluch! Są na to całkiem niezłe sposoby.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(5)
dziecko, chłopiec, mina, bunt, smutek, dwulatek
fot. Panthermedia
Z twoim dzieckiem wszystko jest w porządku! Napady złości i ataki histerii w drugim i trzecim roku życia są czymś normalnym. To istotny etap w rozwoju malucha. Mówiąc „nie”, protestując, walcząc o to, żeby pójść w prawo, a nie w lewo, dzieci uczą się niezależności. Wrzeszczą, tupią i płaczą, bo nie potrafią przekazać słowami tego, co im się kłębi w głowie. Na szczęście bunt nie trwa wiecznie. Poza tym twoje dziecko musi się nauczyć, co wolno, a czego nie. Pomóż mu w tym.

1. Wymusza płaczem i tupaniem

Bywa, że rzuca się na podłogę: uderza w nią pięściami, a czasem nawet głową. Najczęściej robi to w sklepie albo w innym publicznym miejscu, co sprawia, że masz ochotę zapaść się pod ziemię.
Dlaczego tak się zachowuje? Maluchy są niecierpliwe i mają alergię na słowo „nie”. Jeśli coś im się podoba, chcą to mieć natychmiast (nawet jeśli jest to sklepowy regał z proszkami do prania lub żywy dzidziuś w wózku). To jednak nie znaczy, że trzeba im ulegać, zwłaszcza że czasem robią to również dlatego, żeby się z nami podroczyć albo sprawdzić, jak daleko mogą się posunąć.
Co możesz zrobić? Nie masz zbyt dużego pola manewru, tłumaczenie dziecku czegokolwiek w tym momencie nie ma sensu – i tak nic do niego nie dotrze. Czekaj, aż atak furii minie, i uważaj, by maluch nie zrobił sobie krzywdy. Przytul go, a jeśli na to nie pozwala, bądź obok. Jeśli to możliwe, weź go na ręce i zabierz w spokojniejsze miejsce (np. tam, gdzie jest mniej ludzi). Jeśli nie, nie denerwuj się i puszczaj mimo uszu uwagi „publiczności”. Gdy malec się uspokoi, wytłumacz mu, że nie wolno się tak zachowywać.

Zobacz też: Czy dwulatek może iść do przedszkola? Rozmowa z ekspertem

2. Szarpie się i wyrywa na ulicy

Chce wbiec na jezdnię, ucieka, wyrywa się, gdy trzymasz go za rękę, dostaje ataku furii, gdy chcesz wejść z nim na pocztę (a nie np. do apteki).
Dlaczego tak się zachowuje? Z tych samych przyczyn, o których była mowa wcześniej. Malec może rozrabiać również dlatego, że grzeczne chodzenie za rękę po prostu go nudzi. Zdarza się także, że wyrywa się, bo trudno mu za tobą nadążyć albo jest zmęczony, a co za tym idzie – rozdrażniony.
Co możesz zrobić? Zwolnij. Trzymaj malca mocno za rękę (będzie ci wygodniej, jeśli zamiast torebki zsuwającej się wiecznie z ramienia będziesz mieć plecaczek albo torbę przewieszaną na ukos przez ramię) i wytłumacz mu (w spokojnej chwili), dlaczego nie możesz go puścić. Jeśli płacze i krzyczy, zatrzymaj się i poczekaj, aż ochłonie (chyba że jesteście na środku ulicy, wtedy nie ma wyjścia – weź go na ręce i zanieś na chodnik). I jeszcze jedno: pozwól maluszkowi wyszaleć się w bezpiecznym miejscu, np. w parku czy na ogrodzonym placu zabaw.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (1)
avatar

monis36
monis36 | 2011-09-15 09:35 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

fajnie sie to czyta,tyle ze u mnie nie skutkuje nic-i co wy na to?jestem sfrustrowana do granic mozliwosci.pomocy.moze ktos zna inne sposoby?

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?