Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Jak pielęgnować miłość? Pytamy o to trzy pary

| aktualizacja: 04.01.2016 | 1

Przyznajemy, to nie jest łatwe zadanie. Dlatego zapytaliśmy o to trzy pary w różnym wieku, z dziećmi i bez. Każda z nich ma inną receptę na długi i udany związek. Sprawdź też, co radzi seksuolożka.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)

Szanujemy nawzajem swoje światy

Gosia Młodzian i Bartek Łukasik są ze sobą ponad 9 lat i wcale nie zamierzają się pobierać. – Po co nam papier? – wzrusza ramionami Bartek. – Czy wpis w Urzędzie Stanu Cywilnego zagwarantuje nam dozgonną miłość? Będziemy ze sobą niezależnie od formalności. A jeśli mielibyśmy się rozstać, kwit niczego nie zmieni.

Poznali się na studiach i już po kilku miesiącach zamieszkali razem. Wtedy też „na spółkę” kupili mieszkanie, co było dość ryzykowne. Ale właśnie w tej decyzji widzą sukces swojego związku. – Gdybyśmy tylko spotykali się w weekendy, wzajemne poznanie trwałoby znacznie dłużej. A tak, od razu okazało się że Gosia jest uparta i lepiej czasem jej ustąpić, niż denerwować się bez potrzeby – podkreśla Bartek.

Różni nas wszystko

On jest domatorem, ona uwielbia włóczęgi i podróże. Gosia lubi fotografować, Bartek zdjęć nienawidzi. Ona lubi pierogi, on ich nie znosi. Gosia uwielbia koty, on psy. On jest punktualny, ona spóźnialska, roztrzepana...

– Wydawałoby się, że dzieli nas wszystko, a jednak wciąż jesteśmy razem. Chyba dlatego, że szanujemy nawzajem własne światy i nie wkraczamy na terytorium partnera – mówi Gosia. I choć Bartek w swojej dziewczynie najbardziej ceni niezależność i zaradność życiową, nigdy nie pozwolił jej zapłacić za cokolwiek w kinie czy restauracji. – Jego maniery dżentelmena dają mi poczucie bezpieczeństwa. Bo choć Bartek akceptuje moją niezależność w pracy, w domu mogę być „małą kobietką” – dodaje Gosia.

Akceptuję ją taką, jaka jest

Z pracą, jak to w życiu, różnie bywało: raz Bartek lepiej zarabiał, raz Gosia. – Nie miałem wtedy kompleksów – mówi Bartek. – To właśnie w takich sytuacjach miłość się sprawdza. On nie szuka w Gosi wad, akceptuje ją taką, jaka jest. – Najważniejsze, że jest. Po prostu – dodaje. – Co bym zmienił w jej charakterze? Wszystko. Ale oczywiście tego nie robię. Nie wierzę, że ktoś się może zmienić dla kogoś. To zwykła fikcja.

Gosia twierdzi, że ich związek wciąż trwa, bo każde z nich jest wolne. – Dajemy sobie dużo swobody, pozwalamy sobie nawzajem realizować pasje, spełniać marzenia, spotykać się, z kim chcemy. – A jednocześnie wracamy do domu, który jest naszym azylem i wtedy po prostu jesteśmy razem. Nie rozmawiają o pracy. Zawód, plotki, służbowe znajomości to sprawa każdego z osobna – twierdzą.

Ufamy sobie w stu procentach

W ich domu nie ma też podziału na prace męskie i żeńskie. Na przykład Gosia zajmuje się pilnowaniem ekipy remontowej, a Bartek gotuje. Choć ostatnio Gosia upiekła mu szarlotkę. Oboje wciąż są w rozjazdach. – Nie jestem zazdrosny – zapewnia Bartek. Ufam Gosi w stu procentach. Zresztą dzwonimy do siebie, piszemy maile. I tęsknimy. Zwłaszcza jak nie widzimy się tydzień – mówi Bartek. – Ale to nie jest powód, by drzeć szaty. Przecież wiadomo, że kiedy wrócę, Gosia będzie czekała. A w czasie, gdy mnie nie ma, zajmie się swoimi sprawami.

ZOBACZ TEŻ: Czy patrzenie w oczy, czy wywołuje agresję? – ciekawy eksperyment
 

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (1)
avatar

olka
olka | 2016-01-11 22:45 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Byliśmy razem 4 lata. Przez 3 było wspaniale, liczyliśmy się tylko my, codziennie spędzaliśmy cudowne chwile. W końcu zdecydowaliśmy się zamieszkać razem. No i wtedy niestety zaczęliśmy popełniać błędy. I on i ja. Ja niestety większe, przez co on ze mną zerwał. Dla mnie trauma. Nie dowierzałam. Przeciez to miłość mego życia. Żeby uratować związek skorzystałam z rytuału miłosnego na urok-milosny.pl – no i było warto. On wrócił mówiąc że nie może beze mnie żyć. Znowu jest tak wspaniale jak na początku.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?